3-dniowa żałoba narodowa zaskoczyła Polaków. Czytaj
Islamiści mają prosty sposób myślenia: wyznawaj nasze zasady albo dostaniesz batem! Czytaj
Platforma Obywatelska nie jest prawicą ani w sferze wartości, ani w poglądach na gospodarkę. Dlaczego zatem uchodzi za prawicę? Nie może się temu nadziwić Adam Wielomski, znany prawicowy publicysta. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Geisy Arruda jest dwudziestoletnią studentką jednego z prywatnych uniwersytetów w Sao Paolo. A w ostatnich dniach również jedną z najsłynniejszych osób w Brazylii - o czym donosi serwis breitbart.com.
Wszystko przez zbyt krótką sukienkę, w której przyszła na zajęcia, wywołując wielkie zainteresowanie studentów przyzwyczajonych do tego, że niemal wszystkie ich koleżanki chodzą na co dzień w dżinsach. Dziewczynie bardzo się to spodobało. Zaczęła pozować do zdjęć, podwijać sukienkę, by pokazać jeszcze więcej, i spacerować po korytarzach.
Nie spodziewała się, jak wielkie zamieszanie tym wywołała. Stała się sensacją dnia na uniwersytecie. Podziwiano ją, zaczepiano, ale też wyszydzano i obrażano. Skończyło się tym, że dostała długi płaszcz do okrycia się oraz - uwaga - eskortę policjantów, którzy odprowadzili ją do domu. A potem jeszcze oficjalne pismo o tym, że została skreślona z listy studentów.
Na tym jednak się nie skończyło. Nagrany na uniwersytecie komórką filmik z Geisy w roli głównej trafił do sieci, a potem do mediów. Pokazywano go w wiadomościach, dziennikarze szeroko komentowali sprawę, a dwudziestoletnią studentkę zapraszano do programów, w których z płaczem opowiadała, jak bardzo chciałaby wrócić na studia.
Doszło nawet do interwencji brazylijskiego ministerstwa edukacji, które od uniwersytetu zażądało wyjaśnień. Skończyło się na cofnięciu decyzji o skreśleniu Geisy. Kłopoty mogą mieć za to studenci, którzy ją obrażali.
Pomyśleć, że to wszystko przez krótką sukienkę! I to w kraju, w którym podczas karnawału tysiące kobiet potrząsają nagim biustem, a na plażę zakładają tylko kilka sznurków. Nigdy byśmy się nie spodziewali, że akurat brazylijskie uniwersytety są takim bastionem konserwatyzmu.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Tak zacofanie wpełza do cofniętego kraju.
ten portal jest beznadziejny