Księżycowy pomysł zgłosił Jan Rulewski, senator PO. Chce w ten sposób zdobyć pieniądze na pomoc emerytom.
CzytajKończy się coroczna orgia beznadziejnego marnotrawstwa. Do kubłów trafiają niedojedzone obiady, kolacje i desery. Co tym razem wyrzucacie? Czytaj
Inwestujesz w fundusze akcyjne i cieszysz się kilkudziesięcioprocentowymi zyskami rocznie? Uważaj, bo twoja radość niedługo może zmienić się w rozpacz. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Listę najbardziej bezsensownych projektów sponsorowanych przez UE prezentuje brytyjski "Daily Mail". Ranking opracował eurosceptyczny think tank Open Europe.
Najgłupszym projektem sponsorowanym przez europodatnika została Donkeypedia, internetowy pamiętnik osła, który jeździ po Holandii i opisuje swoje przeżycia, ucząc dzieci dialogu i tolerancji. Jest to część inicjatywy mającej na celu promocję dialogu międzykulturowego i kosztującej jakieś 30 mln zł.
Inne "genialne" projekty finansowane przez Brukselę to na przykład: centrum meblarskie w Szwecji, projektujące meble mające podkreślać równość płci (za jedyne 3 mln zł), dofinansowanie budowy domku myśliwskiego szefa Porsche (11 tys. zł), konkurs, w którym dzieci rysowały kogoś z innej kultury (1,5 mln zł) czy kopia szwedzkiego miasta Malmo w Second Life, na którą wydano 350 tys. zł, by w końcu z projektu zrezygnować.
Unia Europejska wydaje naszą kasę na projekty, które nigdy w życiu nie dostałyby żadnego wsparcia w żadnym z krajów członkowskich, bo po prostu są totalnym marnotrawstwem - twierdzą eksperci Open Europe. Co nie zmienia faktu, że choć co roku są zastrzeżenia do budżetu UE, sfinansujemy jeszcze niejeden tyleż oryginalny, co głupi i niepotrzebny pomysł na wsparcie dialogu, równości i innych ładnie brzmiących abstraktów.
Kres tych absurdalnych poczynań nastąpi zapewne dopiero wtedy, kiedy już nie będzie kogo doić, bo wszystkie dojne osły w końcu pouciekają do rajów podatkowych.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Macie pomysła na wolski "blog osła"?
Przydałby się we wolskim grajdołku.
www.pajacyk.pl
http://www.donkeypedia.nl/
To jest jeden, może dwa procent tego co państwo polskie wydaje na Kościół Katolicki.
Nawet blog osła nie przebije wpłacania na konto niebiańskiego bóstwa.
Ten osioł przynajmniej istnieje.