Posłanka Senyszyn nie osiada na laurach. Czytaj
Dzieciom wcale się to nie spodobało. Czytaj
Pewien dyrektor szkoły średniej w Austrii wprowadził go, by zapobiec "poważniejszym incydentom". Dobrze zrobił? Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Maciej Kaczka, krakowski kabareciarz znany ze śpiewania "Roty Rokity", przygotował nowy utwór. Sam jednak nie wystąpił tym razem w roli wokalisty. Zatrudnił do tego polską, średnio udaną kopię Billa Kaulitza z Tokio Hotel:
Po kimś, kto napisał może mało subtelną, ale jednak dowcipną i celną piosenkę o Rokicie, można by spodziewać się czegoś więcej. Utwór przepełniony wyzwiskami skierowanymi pod adresem tych Polaków, dla których krzyż coś znaczy, jest zwyczajnie żałosny. No i te rymy:
runął mur, wyrosły murki
przy nich polskie obszczymurki
mają swoje kurwiszony
i stadiony
Piosenka dedykowana jest "trzem odważnym licealistom z Wrocławia", zaznacza Maciej Kaczka. W swoim blogu uczniów tych nazywa nawet - uwaga - bohaterami! Tak, rozumiemy, że Ryszard Legutko przegiął określając ich mianem "rozpuszczonych smarkaczy", ale tym razem zagalopowano się w drugą stronę. I to o wiele dalej.
Bo do tego, by domagać się dziś zdjęcia krzyża ze ściany czy obrażać tych, dla których symbol ten ma jakieś znaczenie, żadnej odwagi nie trzeba. Teraz to jest modne.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Krzyże niech sobie będą w kościołach. Z miejsc publicznych takich jak szkoły czy urzędy powinny zniknąć. Bo nie są to miejsca kultu.
Takie jest moje zdanie ale do jasnej ciasnej, bez przesady. Nie można całej uwagi skupiać na takich pierdołach, kiedy tyle innych rzeczy w tym kraju się wali.
http://www.youtube.com/watch?v=o93EdCfYekQ
mnie jeszcze zaskoczy.
11.08.2008 11:49
poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Katolicy żyją dłużej
* religia
* amerykańscy naukowcy
W co zdrowo wierzyć?
Amerykańscy naukowcy donoszą: wybór religii to sprawa życia i śmierci. Wyznanie i przynależność do kościoła przekłada się na długość i jakość życia.
Temat: Wyznawana religia a długość życia
Metodologia: Według badań uczonych m.in. z Uniwersytetów w Teksasie i San Antonio, społeczności z przeważającą ilością katolików lub protestantów (ale tych bardziej liberalnych) żyją lepiej i dłużej. I nie chodzi o to, że wyznawcy jedynie powyższych religii po śmierci idą do nieba i zyskują życie wieczne. Tego, póki co, nie dowiedziono naukowo.
Wnioski, analizy, interpretacje: Amerykańscy uczeni skupili się na ziemskiej doli wierzących. Okazało się, że katolicy oraz protestanci czynią podobnie - większą wagę przywiązują do obecnego żywota. I to im służy! Nie zapominają bowiem o potrzebach ciała. Instytucje kościelne angażują się w pomoc bezdomnym, inwestują w infrastrukturę szpitalną oraz i inne formy dobroczynności. Nie ograniczają się jedynie do zbawienia duszy, ale poprawiają jakość ziemskiego bytowania.
Ponadto, zgromadzenia te podtrzymują więzi społeczne i prowadzą do zacieśnienia stosunków między parafianami. To z kolei umacnia relacje między wiernymi, którzy wspierają się i wzajemnie sobie pomagają.
Inaczej jest np. wśród konserwatywnych protestantów. Ci, nacisk kładą na życie pozagrobowe i mniej energii poświęcają na poprawę warunków życia. Są nakierowani na indywidualną relację z Bogiem. W związku z tym, nie podejmują działań na rzecz budowania silnych więzi wewnątrz wspólnoty. Nie angażują się także w budowanie lepszego świata tu i teraz. To wszystko właśnie skutkuje wyższym wskaźnikiem śmiertelności wśród ich społeczności.
Podsumowanie i konkluzje: Nie każda wiara czyni cuda
chyba na wasze k....