Najnowsza bzdura wyborczej Ameryki brzmi: czarny prezydent USA to czarny papież ze słynnej przepowiedni Nostradamusa. Po nim ma nastąpić koniec świata. Czytaj
- Antychryst jest blisko i niebawem nadejdzie - ogłosił papieżowi arcybiskup Giacomo Biffi. Duchowny jest zdania, że ten wróg Kościoła będzie pacyfistą, ekologiem i ekumenistą. Czytaj
Piekielne siły obrały sobie za cel ataku nasz kraj. Tak przynajmniej sugeruje pewien prawicowy polityk. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Nowy numer "Frondy" przynosi nam szeroki esej Benjamina Phillippe na temat demoniczności w polityce. Zdaniem autora, wydarzenia na scenie politycznej mogą być inspirowane przez siły spoza naszego świata. Phillippe powołuje się na obecnego papieża, który jeszcze jako kardynał tak pisał o Adolfie Hitlerze:
Na pewno nie można powiedzieć, że Hitler był diabłem (…) Hitler był człowiekiem. Ale znamy wiarygodne relacje naocznych świadków, które wskazują, że Hitler odbywał swego rodzaju demoniczne spotkania, że z drżeniem mówił "On tu znów był". Nie możemy tego zweryfikować. Nie mniej sposób, w jaki był zdolny sprawować władzę – z którą wiązało się tyle terroru – pokazuje, jak myślę, że Hitler głęboko tkwił w świecie demonów.
Hitler rozmawiał z demonami, ale nie był Antychrystem. Jak bowiem podkreśla Phillippe, religijne przekazy podają, iż Antychryst wcale nie będzie rządził przemocą i terrorem. Odwrotnie – wcielony w człowieka Książę Ciemności ma być wzorem polityka dbającego o pokój oraz dobrobyt obywateli. I stopniowo, za zasłoną dobra, sączyć jad w ludzkie serca, odciągając ich od chrześcijaństwa.
Phillippe wskazuje na współczesnego polityka, który ściśle mieści się w opisie Antychrysta. Tym demonicznym człowiekiem jest Barack Obama, prezydent USA:
nie tylko kreuje się na nowego politycznego Mesjasza, mającego wyzwolić wszystkich spętanych opresją białej cywilizacji, ale również coraz częściej występuje jako rzecznik światowego postępu, którego celem jest jak najszersze rozpropagowanie na kuli ziemskiej aborcji, badań na ludzkich embrionach, przywilejów dla par jednopłciowych czy nowych, lepszych form chrześcijaństwa
Wprawdzie eseista nie przesądza, że Obama rzeczywiście jest Antychrystem, ale wyraźnie to sugeruje. Zwłaszcza, gdy podkreśla, iż wróg Chrystusa sam zostanie otoczony religijnym kultem – a to właśnie dzieje się z prezydentem USA (tu akurat Phillippe ma sporo racji - patrz ilustracja).
Wywody chrześcijańskiego robią wrażenie, ale trudno je skwitować czym innym, niż uśmiechem. Naiwnością jest wiara w demony szepczące coś do ucha politykom. Niestety, oni potrafią rujnować świat bez pomocy Szatana.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
WIELKA POLSKA SATANISTYCZNA !
polecam lekturę na temat tej wspaniałej relikwi, która karmiła świętych:
www.joemonster.org/link/pokaz/.../Swiety_napl...
www.racjonalista.pl ... Doktryna, wierzenia, nauczanie
Benedykt ma w herbie murzyna.
Czarnego prezydenta w Białym Domu już mamy.
Koniec jest bliski czas pakować walizki.
Pociąg do piekła już niedługo odjeżdża.
Kłania się Komisja wspólna Episkopatu.
Zaprzeczysz?
...
www.tnij.org/monster2010