Straszliwą wieść ogłosił na falach Radyja Ojciec Dyrektor. Uch, aż ciary chodzą. A kto jest forpocztą Księcia Ciemności? Oczywiście Jerzy Owsiak. I Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Czytaj
Lech Wałęsa nie schodzi z linii strzału. Po histerii związanej z występem dla Libertasu dziś mamy rzeczywisty skandal. Czytaj
Płaca? Jaka płaca? Dobrze, że przynajmniej jak w TVN24 nie każą płacić. Czytaj
Na szczęście umie oddzielić sferę zawodową od prywatnej. Czytaj
Bóg sprawiedliwie obśmiewa wszystkie wielkie religie. Czytaj
Student Oksfordu nie uprawia seksu z byle kim. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
W polskim internecie pojawiła się strona niemal otwarcie promująca prostytucję nieletnich. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
Wygląda na to, że seryjnego gwałciciela z Zielonej Góry w ogóle nie ma. Czytaj
Stało się! Już kochamy kampanię wyborczą. Czytaj
W sieci przy okazji ostatniego finału Wielkiej Orkiestry pojawił się miks wypowiedzi słuchaczy Radia Maryja o akcji Jurka Owsiaka. Miks dość zaskakujący. Bo niemal zaczyna się mniej więcej od tego, czego możemy się spodziewać:
Otrzymał Sochaczew karetkę, ale no co, że otrzymał. Niedawno zmarła kobieta. Rodzina dzwoniła po karetkę, ale karetka nie przyjechała.
Na pewno Owsiak zabronił. Ale ten sam słuchacz dodaje później:
Nawet jeśli człowiek coś dobrego robi, ale jednocześnie coś złego się dzieje jak na tym Woodstocku, nie powinniśmy popierać tego.
Podobne tony słychać w wypowiedzi pana z Olsztyna:
Oczywiście nie można odmówić dobrego fundacji Owsiaka, ale nie możemy widzieć tego złego. Czyli deprawacji młodzieży na Przystanku Woodstock. Nie słyszę, żeby w Europie ktoś to poza Owsiakiem robił.
I to jest w tym zaskakujące. Słuchacze (nie tylko ci cytowani wyżej) generalnie pochwalają orkierstrę, ale solą w oku przy ocenie "Firmy Owsiak" jest im Przystanek Woodstock, za "pijaństwo, narkotyki, satanistyczną muzykę, Hare Kriszna i kąpiele w błocie". Czy są to poglądy właściwe tylko rodzinie Radia Maryja?
Co prawda pływa to w swoistym radiomaryjnym sosie, jak w przypadku wyceny czasu antenowego jaki WOŚP dostaje w mediach na "nawet miliard złotych", ale ów miks potwierdza niektóre tezy dość przełomowej książki niechętnego (kiedyś) Radiu Ireneusza Krzemińskiego o względnie dużej wolności wypowiedzi na antenie i dopuszczaniu wszystkich punktów widzenia. Bo miks kończy się dialogiem księdza prowadzącego ze zdecydowanym zwolennikiem akcji Owsiaka:
Nie rozumiem, dlaczego dopuszczacie na antenę takich ludzi oczerniających Owsiaka?
K: Bo tu jest otwarte radio.
To nieuczciwe. Każdy kto robi coś dobrego człowieka, robi to dobrze.
K: Ile inny może być odbiór tych działań. Ludzie mają różne zdanie na ten temat. Dlatego Pan też może się wypowiedzieć.
Tu się rozmowa urywa, bo słuchacz upiera się przy tytułowaniu księdza per "pan", choć ten go o "księdza" prosi. Jak się okazało, (pewnie w założeniach antyradiomaryjny) miks rzeczywiście pokazał buractwo. Ale nie było to tylko buractwo moherowe.
Całość do odsłuchania TUTAJ.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Jak ksiomc dobrodziej sprawdza na zakrystii u ministrantów "głębokość wiary" od tyłu, aż im zwieracze trzeszczą = dobzie.
Czy tego chciał Chrystus?
Jak się waży dwa tysiące lat piwo, topiąc w nim na przestrzeni tych dwudziestu wieków dobre kilkaset milionów niewinnych istnień, pomordowanych najczęściej w okrutny i bestialski sposób - to kiedyś wreszcie ten, kto to rozpoczął - musi ten trunek wypić.