Nad Auschwitz często przelatywały amerykańskie samoloty. Lotnicy robili zdjęcia obozu śmierci i uwięzionych w nim ludzi. A po powrocie do baz fotografie chowano głęboko w archiwach. Czytaj
Aż tyle na ludzkiej krzywdzie zarobiły niemieckie koleje. Czytaj
Stolica Apostolska ma już dosyć fałszywych oskarżeń o obojętność wobec Holokaustu. Przechodzi więc do kontrofensywy. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Co roku tysiące ludzi przybywają do Polski, by wziąć udział w Marszu Żywych na terenie niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. Grupom z Izraela towarzyszą zastępy ochroniarzy i policji. Wielu Żydów patrzy zza szyb autokarów na Polskę z mieszaniną lęku i niechęci – oto kraj, gdzie wymordowano miliony ich rodaków.
Trudno zaprzeczyć, iż większość miejsc Zagłady znajduje się na terenie współczesnej Rzeczpospolitej. Auschwitz-Birkenau, Treblinka, Sobibór, Majdanek, Bełżec – te nazwy już przez wieki będą budzić grozę. Na terytorium Niemiec także istniały gigantyczne obozy: Dachau, Sachsenhausen, Ravensbruck – ale służyły głównie do przetrzymywania ludzi uznanych za wrogów Tysiącletniej Rzeszy. Tymczasem obozy założone w Polsce miały jedno zadanie – zabijanie jak największej osób.
Taki stan rzeczy po wojnie musiał wzbudzić pytania: Dlaczego to Polska stała się centrum Holokaustu? Dlaczego akurat w tym kraju Niemcy zrealizowali swój zbrodniczy plan?
Niestety, znaleźli się ludzie wyjaśniający tę kwestię w absurdalny i krzywdzący Polaków sposób. Ich zdaniem, III Rzesza wybrała Polskę, bo jej mieszkańcy – przez swoją rzekomą nienawiść do Żydów – stali się w dziele Holokaustu wiernymi pomocnikami nazistów. Przykładów takich opinii jest aż nadto, wygłaszanych zarówno przez naukowców, jak i dziennikarzy oraz gwiazdy show businessu.
Tylko w zeszłym roku miało miejsce szereg głośnych wystąpień. Brytyjski komik Stepen Fry zarzucił Polakom antysemityzm i udział w Holokauście opierając się właśnie na geograficznym położeniu Auschwitz (PRZECZYTAJ). Fry ostatecznie przeprosił za swoje słowa, ale o przepraszaniu nie myśli Eli Roth – aktor znany z filmu "Bękarty wojny". Roth stwierdził, że Polacy są winni zamordowania jego rodziny.
Szerokim echem odbił się artykuł w niemieckim tygodniku "Der Spiegel". Dziennikarze uznali Polaków za "wspólników" nazistów i aktywnych uczestników procesu eksterminacji Żydów (PRZECZYTAJ). Jeszcze dalej poszła dr Alina Cała z działającego w Warszawie Żydowskiego Instytutu Historycznego. Wypowiadając się dla "Rzeczpospolitej" dr Cała stwierdziła, że:
W pewnym sensie Polacy są odpowiedzialni za śmierć wszystkich 3 milionów Żydów.
W ten sposób utrwala się wizerunek Polaka-antysemity i naprawdę grozi nam, że w przyszłości fakt ulokowania Auschwitz i innych obozów śmierci w Polsce będzie dowodem winy naszego narodu. Tymczasem rzeczywisty powód decyzji Niemców o wymordowaniu żydów na terenie Polski jest banalnie prosty do wyjaśnienia.
Niemieckie obozy nazywane są "fabrykami śmierci" i rzeczywiście ich funkcjonowanie było podobne do działania zakładów przemysłowych. Niestety – bardzo skutecznych zakładów. Nazistowscy urzędnicy, pod kierownictwem Eichmanna zaplanowali proces Zagłady w najdrobniejszych szczegółach. A najbardziej zadbali o logistykę.
Dlatego właśnie na miejsce jednej największych zbrodni w historii ludzkości Niemcy wybrali teren okupowanej Polski. Nasze kraj był po prostu największym skupiskiem Żydów w Europie, a wielkie ich społeczności zamieszkiwały ościenne kraje: Ukrainę, Białoruś, Węgry. W przypadku lokalizacji obozów śmierci zadziałał więc taki sam jak w przypadku np. lokalizacji hut stali. Umieszcza się je w pobliżu złóż żelaza i węgla, by przyśpieszyć transport surowców i zmniejszyć jego koszt. W przypadku Holokaustu "surowcem" byli ludzie.
Niemcy perfekcyjnie zaplanowali logistykę swego zbrodniczego przedsięwzięcia. Zwróćmy uwagę na fakt, iż większość z 300 tysięcy Żydów stłoczonych w warszawskim getcie wywieziono nie do Auschwitz, a do pobliskiej Treblinki. Za to w Auschwitz wymordowano 440 tysięcy Żydów węgierskich. A Auschwitz było najbliżej Węgier położoną "fabryką śmierci".
Można by w tym miejscu zadać pytanie – skoro Niemcy tak dbali o logistykę, to czemu nie stworzyli miejsca zagłady na samych Węgrzech? Odpowiedź jest prosta – aż do 1944 roku III Rzesza nie miała nad Węgrami pełnej kontroli. Dopiero po obaleniu admirała Horthy'ego (który skutecznie chronił węgierskich Żydów) stało się możliwe przeprowadzenie "ostatecznego rozwiązania" w kolejnym kraju. A budowanie stosownej "infrastruktury" było nieopłacalne (i brakowało na to czasu).
Istotne znaczenie w planach Niemców miał też zapewne fakt, iż Polacy byli drugą w kolejności grupą przeznaczoną do likwidacji. Po wymordowaniu Żydów zamierzano zabrać się za Polaków, by oczyścić "rasie panów" tereny przeznaczone do kolonizacji.
O istnieniu takiego planu świadczy chociażby postępowanie Niemców podczas pacyfikacji Zamojszczyzny – wstępu do likwidacji całego polskiego narodu. Mieszkańców wsi wokół Zamościa zabijano na miejscu lub wywożono do Auschwitz. W ich miejsce sprowadzano Niemców. Tak zapewne wyglądałby los całej Polski, gdyby III Rzeszy udało się wygrać wojnę.
Polacy więc nie tylko nie byli ochoczymi wspólnikami nazistów – jak to się starają wykazać niektórzy "badacze" – ale mieli podzielić los Żydów i zginąć w komorach gazowych Auschwitz. Szkoda, że wiedza o prawdziwym kształci wydarzeń II wojny światowej zdaje się coraz bardziej zacierać.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
"W czasie wojny zginęli prości Żydzi i wybitni Polacy.
Uratowali się wybitni Żydzi i prości Polacy.
Dzisiejsze społeczeństwo w Polsce - mówi Sandeuer - to żydowska głowa nałożona na polski tułów.
Żydzi stanowią inteligencję, a Polacy masy pracujące."
"Dlatego antysemityzm, wszelkie odruchy antyżydowskie w Polsce to choroba umysłowa, to buntowanie się ręki i nogi przeciwko własnej głowie.
Żydzi są głową Polaków, bo są lepsi - pisał Sandauer - a Polacy to ręce i nogi. Nie może polska ręka bić żydowskiej głowy" - pouczał żyd Artur Sandauer.
żadnej z tych dwóch stron historii nie możemy zapomnieć.
a co do Eli Roth'a => filmu z jego udziałem nie obejrzę. nigdy. nie zamierzam przykładać ani złotówki, ba! ani grosza do gaży tego kretyna -_-
ale tak to jest, jak ktoś liźnie kawałeczek historii, a potem nie chce poznać reszty.
to się chyba nazywa ograniczenie.
;]