Jan Pospieszalski chciał wykazać się sprytem. Nie wyszło. Czytaj
Żart z Jarosława Kaczyńskiego zamienił się w kpinę z największej telewizji informacyjnej w Polsce.
Czytaj
Na pewno nie wychodzi mu kampania wyborcza w Internecie. I nie uczy się na błędach.
Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Stało się! Już kochamy kampanię wyborczą. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
Rzecznik ostrzega. I ma rację. Sami zobaczcie. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
Była to "Gazeta Olsztyńska". Wczoraj w jej dziale sportowym ukazał się artykuł o zimowych igrzyskach olimpijskich. Tekst raczej nie miał większych szans, by zapaść czytelnikom w pamięć, ale za to to obrazek, którym został zilustrowany... Zresztą zobaczcie sami:
Dla porównania - oficjalna grafika:
Dodatkowa postać na pierwszym rysunku (osoby, które nie spędzają połowy swego życia w sieci mogą tego nie wiedzieć) to Pedobear, czyli miś-pedofil z portalu 4chan, który od kilku lat podbija sieć. Nigdy nie wiadomo, gdzie pojawi się niespodziewanie. Ale żeby w gazecie?
A wystarczyło, by osoba z redakcji odpowiedzialna za zilustrowanie tekstu o igrzyskach zajrzała na oficjalną witrynę, zamiast wybierać coś z wyników wyszukiwania Google, wśród których czaił się podstępny Pedobear.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Takiego szkaradzieństwa dawno nie widziałem.
Nasrane nieforemnych dziwolągów w gównianym kolorze... Autorowi powinni oskórować jaja.
Pierwszy raz widzę tę grafikę - kojarzy mi się z Japonią :D