Biczowanie Palikota, plemnik zamiast pieska na smyczy, lider SLD kuszony przez Ewę z twarzą Rydzyka. Takie to atrakcje zobaczyli na własne oczy widzowie krakowskiego teatru Groteska. Czytaj
Posła Tadeusza Cymańskiego zabrakło w tegorocznej szopce politycznej teatru Groteska. Oficjalnie z ważnych powodów natury osobistej. A nieoficjalnie? Czytaj
Jacek Kurski wyskakujący w stroju króliczka z puszki z napisem "Pasztet wyborczy", Joanna Senyszyn jako diablica i Zbigniew Wassermann wzdychający do wanny - tak znani politycy bawili publiczność krakowskiego teatru Groteska w VIII Reality Shopka Szoł. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Tegoroczna Reality Shopka Szoł w krakowskim teatrze Groteska nie zachwyciła nas tak jak poprzednie. Postawiono na proste dowcipy o Rychu i Zbychu, w związku z czym niemal wszystkie występy wyglądały tak samo.
Wyróżniła się Beata Kempa, która zaśpiewała, że miłość mu już nie wybaczy (premierowi). Posłanka PiS już rok temu pokazała, że całkiem nieźle śpiewa. Wyglądała też nieco inaczej niż podczas obrad komisji.
Zdolnościami aktorskimi popisał się rogaty Tadeusz Cymański, który w tym roku mógł z czystym sumieniem wystąpić (Palikota nie było).
Na scenie zobaczyliśmy też kolejną odsłonę koalicji PiS-SLD w osobach Jacka Kurskiego i Katarzyny Piekarskiej.
Bardzo dobrą kreację tradycyjnie już stworzyła europosłanka SLD Joanna Senyszyn, która w typowym dla siebie stroju opowiedziała o tym, kto kogo w zeszłym roku wykastrował.
Z tekstu, który w całości można znaleźć w jej blogu, nam najbardziej spodobał się kawałek o ojcu Rydzyku:
Tadeusz Rydzyk, dyrektor święty,
Dzielnie kastruje wiernych z ich renty,
Wmawia moherom: bracia i córki!
Dzwońcie do radia z świętej komórki!
Subtelnie, jak widać, nie było (krakowska "GW" cytuje jeszcze mniej subtelne teksty, m.in. o Zbigniewie Ziobrze). Ale prawdopodobnie nie o subtelność w tym wszystkim chodzi.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
...
www.tnij.org/malina2010
"Subtelnie, jak widać, nie było".
W "obiektywny" sposób, jaki Martusia opisała szopkę, rzeczywiście subtelności ni widu ni słychu.
Ale prawdopodobnie nie o obiektywizm w tym wszystkim Martusi chodziło.
Pozdrawiam serdecznie - M.