To historia funkcjonariusza NSDAP, który uratował setki tysięcy Chińczyków przed śmiercią z rąk Japończyków, wtedy sojuszników Hitlera. Niemcy próbują powiedzieć, że nie byli wcale tacy źli? Czytaj
Dziesięć lat temu siedziba serbskiego radia i telewizji została zrównana z ziemią w ataku lotniczym. W tym i innych bombardowaniach NATO zginęło prawie 500 cywilów. Państwa Paktu nie przeprowadziły w tej sprawie śledztwa. Czytaj
Dziewięcioletni Palestyńczyk padł ofiarą izraelskiej doktryny wojennej. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
O braku odszkodowań dla Polaków zadecydowały względy polityczne. Od Związku Sowieckiego, rzecz jasna, władze PRL nie domagały się nic. Co ciekawe, władze III RP także nie myślały, by upomnieć się o wynagrodzenie przez Rosjan krzywd Polaków. Wypędzonym kresowianom pieniądze wypłaca się z budżetu Rzeczpospolitej.
PRL zrezygnował także z ubiegania się od Niemiec odszkodowań dla Polaków. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych utworzono fundację Polsko-Niemieckie Pojednanie wypłacającą skromną jałmużnę ofiarom III Rzeszy – i to po przedstawieniu całej sterty dokumentów, a nawet zeznań świadków.
W systemie takiego "pojednania" na odszkodowania nie mają żadnych szans osoby, które nie były więźniami obozów koncentracyjnych lub robotnikami przymusowymi. A przecież setki tysięcy osób w Polsce zostały przez Niemców skrzywdzone w rozmaity sposób – chociażby wymordowaniem rodziny.
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", takiej sytuacji postanowili powiedzieć "dość!" mieszkańcy Radomia i okolic. W 1942 roku Niemcy dokonali tam krwawej pacyfikacji w odwecie za akcję ruchu oporu. Swoim zwyczajem zgarnęli grupę cywilów i ich zamordowali. Wśród zabitych znajdował się ojciec Bożeny Winczewskiej oraz sześcioro innych jej krewnych. Po tej tragedii matka pani Bożeny zachorowała psychicznie. Mała dziewczynka została sama i z trudem przeżyła wojnę.
Zgodnie z zasadami "pojednania" Winczewska nie miała szans na odszkodowanie za swoje cierpienia. Wymordowano jej rodzinę – no cóż, to się zdarza. Jednakże kobieta połączyła swe siły z innymi ofiarami niemieckich pacyfikacji i przed polskimi sądami zamierza zażądać wielomilionowego odszkodowania od RFN.
Wprawdzie państwa posiadają poza swymi granicami immunitet i teoretycznie nie można ich pozywać w obcych sądach, lecz pewien precedens już istnieje. W bardzo podobnej sprawie prawo do odszkodowania wywalczyli przed własnymi sądami Grecy poszkodowani przez Niemców podczas wojny. Grecki sąd zarządził konfiskatę nieruchomości niemieckiego rządu w Grecji (np. placówek naukowych, konsulatów), ale ostatecznie od wykonania wyroku uchyliły się władze Grecji.
Polskie władze (w przypadku sądowego zwycięstwa ofiar Niemców) zapewne także by stchórzyły w imię „pojednania”. A może jednak nie? Pozostaje nam czekać na wyniki procesów.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
...
www.tnij.org/atrakcje2010
masz w dvpie Polskę i Polaków. Jesteś nawiedzonym, zaślepionym człowiekiem udającym patriotę. Największe dopłaty z UE dostajemy właśnie od Niemców, którzy też są naszym głównym partnerem handlowym. W imię swojego fałszywie pojętego patriotyzmu chcesz narażać na szwank stosunki polsko niemieckie? Wiesz kim ty jesteś?
wprawdzie nasze bratnie panstwo (watykan) chyba najwiecej musialoby zaplacic no ale sprawiedliwosci musi stac sie zadosc :)
Jasne, że to co się działo to skur***lstwo, ale na jakiekolwiek roszczenia majątkowe już za późno.