Niestety nie skończyła się w zeszłym roku. W ręce policji trafiają kolejne osoby podejrzane o umyślne roznoszenie niebezpiecznego wirusa. Czytaj
Zarażanie wirusem HIV stało się w Polsce modne. Po Simonie Molu i Wiesławie Sz. z Giżycka w ręce policji dostał się kolejny niebezpieczny amant. Czytaj
Rozpusta na masową skalę jednak nam nie grozi. Bo recepta na epidemię wirusa HIV pozostanie - przynajmniej na razie - na papierze. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Eksperymentem tym będą rozpoczynające się w czerwcu Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Do Republiki Południowej Afryki przybędą setki tysięcy kibiców z całej kuli ziemskiej – ale przede wszystkim z Europy. Jak się okazuje, rządy krajów biorących udział w Mundialu coraz bardziej obawiają się dalekosiężnych efektów tej imprezy.
W RPA sytuacja jest trudna pod wieloma względami. Kraj ten jest znany z wysokiego poziomu przestępczości. Okradane są nawet pozornie pilnie strzeżone hotele, a na ulicy łatwo przypadkowo zginąć w strzelaninie. Z tym jednak, być może, gospodarze poradzą sobie na czas mistrzostw. Jednak jest coś, z czym władze RPA nie mogą się uporać i bez wątpienia do Mundialu się nie uporają – epidemia wirusa HIV.
Republika Południowej Afryki jest państwem, gdzie nosicieli wirusa HIV jest najwięcej na świecie. Spośród 48 milionów obywateli RPA, aż 5,7 mln (12 proc.) to nosiciele. Znaczna część z nich zachorowała już na AIDS, a zmarło ponad 350 tysięcy. Co zaś najgorsze – władze kraju nie zrobiły niczego, by powstrzymać epidemię. Odwrotnie, wręcz się do niej przyczyniają.
Obecny prezydent RPA pan Jacob Zuma znany jest z posiadania kilku żon, które notorycznie zdradza nie hańbiąc się prezerwatywą. Jak się okazało, uprawiał seks także z nosicielką HIV. Co prezydent zrobił w ramach zabezpieczenia? Wykąpał się po stosunku.
Poprzednia głowa państwa Południowoafrykańskiego była może mniej jurna, ale narobiła znacznie poważniejszych szkód w świadomości społecznej. Rządzący krajem w latach 1998-2008 pan Thabo Mbeki otwarcie kwestionował istnienie czegoś takiego jak HIV i AIDS. Mbeki związany był bowiem z wyjątkowo w RPA silnym lobby negocjanistów HIV.
Tak, bardzo wielu mieszkańców Afryki po prostu nie wierzy w istnienie wirusa HIV. I są wśród nich także naukowcy, dziennikarze oraz politycy. Ich zdaniem wirus albo nie istnieje, albo nie wywołuje choroby AIDS. Umieranie setek tysięcy ludzi w całej Afryce negacjoniści tłumaczą kombinacją różnych czynników: innymi chorobami, głodem, brakiem higieny, używaniem narkotyków.
Na początku XXI wieku właśnie tak rozumujące osoby objęły w RPA władzę razem z prezydentem Mbekim. Efekt był łatwy do przewidzenia – szybki wzrost liczby nosicieli, szczególnie wśród najmłodszego pokolenia (od roku 2002 o połowę). A jak wykazują statystyki, najbardziej zagrożoną grupą stały się w RPA młode kobiety.
Wśród nosicieli HIV między 20 a 24 rokiem życia aż 80 proc. to kobiety. W pozostałych grupach wiekowych także mają one znaczna przewagę. Ma to związek z charakterem lokalnej odmiany wirusa – znacznie łatwiej infekującej kobiety. W efekcie wirus przenosi się także na dzieci. Średnio co roku aż 30 proc. ciężarnych kobiet jest nosicielkami HIV.
Te liczby są wielkie, ale statystyki są, rzecz jasna, jeszcze gorsze wśród prostytutek. Tymczasem seksualny biznes w RPA już od dawna szykuje się na przyjęcie setek tysięcy mężczyzn – kibiców Mundialu. To licznej rzeszy południowoafrykańskich prostytutek dołączy kolejne 40 tysięcy. Głównie nastolatek z Zimbabwe (PRZECZYTAJ), gdzie epidemia HIV jest równie duża. Główną "zaletą" tych dziewczyn ma być niska cena ich usług.
Wydawać by się mogło, że kibice wiedzą, do jakiego kraju przybywają i będą zachowywać się ostrożnie. Czy naprawdę muszą uprawiać seks w sytuacji, gdy jest to dla nich śmiertelnym zagrożeniem? Cóż, najwyraźniej politycy uznali, że kibic musi. Rząd RPA poprosił świat o dostarczenie miliarda prezerwatyw (także na użytek własnych obywateli). Jak poinformował niedawno "The Guardian", Brytyjczycy odpowiedzieli już na prośbę i wysłali do RPA 42 miliony kondomów.
Zapewne śladem Brytyjczyków pójdą wkrótce inne kraje i do RPA dotrze calutki miliard gumek. Politycy bowiem obawiają się, że przy powszechnie znanej niefrasobliwości władz RPA w dziedzinie zwalczania HIV, Mundial 2010 może stać się przyczyną nowej, światowej epidemii AIDS. Scenariusz ma być prosty – kibice będą uprawiać seks z nosicielkami, zarażą się, wrócą do domów i zarażą swoje partnerki.
Czy tak się rzeczywiście stanie – nie wiadomo. Niewykluczone jednak, że kibice naprawdę nie są aż takimi idiotami, za jakich ich uważają politycy.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Połowa kobiet świadczących usługi seksualne ma już za sobą przynajmniej jeden zabieg usunięcia ciąży. JAK WYNIKA Z BADAŃ, JEDYNIE CO TRZECIA PROSTYTUTKA JEST OSOBĄ NIEWIERZĄCĄ. CO DRUGA SPOŚRÓD BADANYCH KOBIET OKREŚLA SIĘ JAKO WIERZĄCĄ, ACZKOLWIEK NIEPRAKTYKUJĄCĄ. CO PIĄTA ZAŚ WIERZY I PRAKTYKUJE. MIMO WSZYSTKO BLISKO 100 PROC. ODPOWIEDZIAŁO, ŻE W RAZIE CIĄŻY Z KTÓRYMŚ Z KLIENTÓW, ZDECYDOWAŁABY SIĘ NA JEJ USUNIĘCIE.BLISKO POŁOWA PAŃ DO TOWARZYSTWA ŻYJE W STAŁYM ZWIĄZKU. AŻ 36 PROC. Z NICH WIERZY W MIŁOŚĆ I UFA, ŻE Z OBECNYM PARTNEREM SPĘDZI RESZTĘ SWOJEGO ŻYCIA. WIĘKSZOŚĆ Z NICH ZATAJA PRZED NIM JEDNAK FAKT O SWOJEJ PROFESJI, TWIERDZĄC, ŻE NIE JEST GOTOWA WYZNAĆ MU PRAWDY.
Zdecydowana większość mężczyzn korzystających z usług prostytutek domaga się od nich gry wstępnej. Aż 54 proc. mężczyzn płacących za seks domaga się gry wstępnej często lub bardzo często. Mogłoby to świadczyć o tym, że polscy mężczyźni są zwyczajnie mało dopieszczani przez swoje kobiety. Ale chyba bardziej świadczy to o ich lenistwie. Studenci lubią się uczyć od profesjonalistek
Okazuje się, że domy publiczne najczęściej odwiedzane są przez... studentów, których wymieniła ponad połowa pań wykonujących najstarszy zawód świata, oraz zawodowych kierowców, których wymieniło 44 proc. Prostytutek. 39 proc. pań wyznała, że ich klientami są policjanci i wojskowi, a z kolei 37 proc. z nich wyróżniło wśród korzystających z ich usług bogatych biznesmenów
Polak płaci to wymaga do agencji towarzyskich udają się bardzo często osoby cierpiące na jakieś zaburzenia seksualne. dużą liczbę mężczyzn korzystających z seks-usług, według respondentek, stanowią panowie, którzy borykają się z problemami takimi jak zaburzenie wytrysku (68 proc.), niepełnego wzwód członka (22 proc.), bądź całkowity brak (38 proc.). klientami domów rozkoszy są osoby bardzo nieśmiałe w stosunku do płci przeciwnej. Fakt, że w kontakcie z prostytutką mężczyźni pozostają w relacji finansowej, nie wzbudza w nich zażenowania swoimi małymi upośledzeniami i nie wpływa negatywnie na ich samoocenę. płacą, to i mają prawo wymagać