Choć sytuacja w polskich szkołach wygląda coraz gorzej, wciąż nie brakuje takich, którym marzy się praca belfra. Masochiści? Czytaj
Maturzystka skrytykowała swoich nauczycieli na blogu. Szkoła zawiadomiła prokuraturę. Czytaj
Kolejna skarga na nędzny los polskiego licealisty. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Lindsey Collett, 26-letnia nauczycielka, straciła pracę i stanęła przed sądem, gdy na jaw wyszedł jej romans z 16-letnim uczniem. Na jej miejsce do szkoły w brytyjskim miasteczku Bridlington przyjęto 30-letniego Christophera Reena.
Jak podaje "Daily Mail", nowy nauczyciel, którego niedawno poślubiona żona była wówczas w ciąży, już po kilku tygodniach zaczął sypiać z 15-letnią uczennicą. Wysłał jej też setki sprośnych SMS-ów i - jak zeznała dziewczyna - obiecywał, że "uciekną gdzieś razem".
Sprawa trafiła do sądu. Reen przyznał się do wszystkiego, tłumaczył się jednak, że nie wiedział, iż dziewczyna ma tylko 15 lat (pomimo tego, że pracował w szkole, do której uczęszczała...). Wyrok zapadł w czwartek: cztery lata i trzy miesiące więzienia.
Wrażenie robi fakt, że Christopher Reen był już piątym nauczycielem szkoły w Bridlington, który trafił przed oblicze sądu po romansie z uczennicą lub uczniem! Ale biorąc pod uwagę liczne ostatnio doniesienia o brytyjskich pracownikach oświaty, niezdolnych do oparcia się urokom swoich nieletnich podopiecznych, może wcale nie powinniśmy się dziwić. Najwyraźniej oni już tak tam mają.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
...
www.tnij.org/nokautsklep
One tam pewnie robią zakłady czy uda się zbałamucić kolejnego nauczyciela i udaje im się!
Anglia to świetny przykład na to jak działa tzw. edukacja seksualna. Na wyspach mają ją chyba najlepiej rozwiniętą w całej europie, a procent niechcianych ciąż u nastolatków i różnych seksualnych incydentów nieletnich opisywanych w prasie jest największy...
[2010-03-13 09:56:47]
Archidiecezja Benedykta XVI ujawniła, że w czasie gdy był on arcybiskupem podejrzany o pedofilię ksiądz został przeniesiony na inną duszpasterską posadę, gdzie molestował kolejne dzieci. Obecny papież podpisał także pewien dokument watykański w 2001 roku, w którym instruował biskupów, żeby takie sprawy utrzymywali w tajemnicy.
Doniesienia te stawiają pod znakiem zapytania moralność Benedykta XVI w okresie gdy zajmował się oskarżeniami księży o pedofilię jako kardynał i arcybiskup Monachium w latach 1977-1982, a później jako Prefekt Kongregacji Nauki Wiary w latach 1981-2005.
Rzecznik Watykanu Federico Lombardi wieczorem 12 marca wydał oświadczenie, z którego wynika, że pełną odpowiedzialność za przeniesienie księdza-pedofila ponosi naczelny wikary Monachium, sugerując że ówczesny arcybiskup tego miasta nie miał z tym nic wspólnego.