Nasza historia to nie tylko klęski. Polacy potrafią się bić i zwyciężać. Przedstawiamy listę najbardziej efektownych polskich militarnych sukcesów. Czytaj
Grzegorz Napieralski ogłosił się kandydatem młodych. Tymczasem dziś zaprezentował się jako kandydat ludzi bardzo starych. Czytaj
Filmy i komunistyczna propaganda utwierdziły pokolenia Polaków w przekonaniu, że armia wrześniowa, która musiała stawić czoła dwóm bardzo silnym przeciwnikom, była przestarzała i technicznie niewydolna. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
9 maja 1945 przez ulice Moskwy defilowali wraz z żołnierzami Armii Czerwonej także żołnierze Ludowego Wojska Polskiego. Jednakże nie byli oni jedynymi Polakami przebywającymi wówczas w stolicy Kraju Rad.
Kilka przecznic od Placu Czerwonego, w lochach Łubianki siedziało szesnastu przywódców polskiego państwa podziemnego. Byli wśród nich m.in. ostatni dowódca AK generał Leopold Okulicki, Jan S. Jankowski – Delegat Rządu na Kraj oraz Kazimierz Pużak – przewodniczący Rady Jedności Narodowej. Polacy zostali podstępnie ujęci przez NKWD w marcu 1945 roku. Kiedy świat świętował zwycięstwo nad III Rzeszą, polscy bohaterowie walki o wolność byli torturowani w celu wydobycia fałszywych zeznań.
Podobny los był udziałem tysięcy polskich patriotów. W ślad za "wyzwoleńczą" Armią Czerwoną do naszego kraju wkraczali bowiem enkawudziści bezwzględnie rozprawiający się z oporem wobec nowej okupacji.
Zresztą, nie trzeba było wcale stawać do walki z komunistami, by stać się ofiarami represji. Sowieci pierwszy raz wystąpili przeciwko tym polskim partyzantom, którzy im pomogli. W lipcu 1944 roku oddziały AK wspólnie z Armią Czerwoną zdobyły Wilno. Póki trwała bitwa, Sowieci byli bardzo przyjaźni. Jednakże natychmiast po zajęciu miasta komuniści zdarli z budynków biało-czerwone flagi i zaczęli aresztować polskich żołnierzy. Ludzie, którzy przez pięć lat walczyli przeciw Niemcom zostali zesłani na Kołymę.
Podobny scenariusz powtarzał się przez kolejne tygodnie na całej długości frontu. Polskie oddziały atakowały tyły Wehrmachtu, a po wspólnym zwycięstwie Sowieci naszych żołnierzy otaczali, rozbrajali i zabijali bądź wywozili. Partyzantom pozostawała tylko dalsza walka – aż do śmierci.
Oczywiście, "Żołnierze Wyklęci" nie mieli większych szans z potęgą Armii Czerwonej i NKWD. Czasem jednak odnosili spektakularne sukcesy. W kontekście naszego dzisiejszego tematu symbolicznego znaczenia nabiera bitwa pod Kuryłówką z 7 maja 1945 roku. Tego samego dnia, gdy w dalekim Reims Niemcy podpisywali akt kapitulacji na froncie zachodnim, Polacy walczyli z nowym okupantem. Po Kuryłówką na Podkarpaciu oddział partyzantów starł się z obławą NKWD. Po siedmiu godzinach walki Sowieci stracili kilkudziesięciu ludzi zostali zmuszeni do ucieczki. Polacy stracili tylko pięciu ludzi. Jednak, gdy partyzanci przeszli na inne pozycje, enkawudziści wrócili i wymordowali wielu mieszkańców okolicznych wsi.
Właśnie, terror stosowany przez Sowietów wobec polskiej ludności cywilnej często nie odbiegał od wzorów nazistowskich. Najbardziej znanym (teraz, bo przez lata była to najgłębiej strzeżona tajemnica) przykładem komunistycznej zbrodni jest tzw. obława augustowska. W lipcu 1945 roku sowieccy żołnierze w okolicach Augustowa urządzili polowanie na mieszkańców wsi podejrzewanych o wspieranie partyzantów. Około 2 tys. osób aresztowano, a spośród nich 600 zamordowano. Grobu tych ludzi do tej pory nie odnaleziono.
Tak wyglądała "zwycięska" Polska w 1945 roku: bitwy, aresztowania, wywózki, masowe zbrodnie. Ale nawet gdyby nasz kraj nie znalazł się wówczas pod nową okupacją, to i tak trudno byłoby go uznać za zwycięzcę. Rzeczpospolita poniosła w II wojnie światowej straty o niewyobrażalnej skali. Z każdego tysiąca obywateli Polski zginęło 220 osób (najwyższy współczynnik na świecie) – łącznie śmierć poniosło ponad 6 milionów ludzi mieszkających w II RP. Dopiero po czterdziestu latach uzupełniliśmy te straty demograficzne.
Straty materialne także były gigantyczne. Polska straciła około 40 proc. majątku narodowego. Podczas wojny zniszczeniu uległo milion domów i mieszkań oraz większość fabryk. Okupanci nie przepuścili nawet zwierzętom hodowlanym – Polska została ogołocona z milionów sztuk krów, koni i owiec. Te wszystkie straty trzeba było nadrabiać przez dekady – i tak naprawdę nigdy nie nadrobiono. Wystarczy zwrócić uwagę na fakt, iż w 1939 roku PKB Hiszpanii było takie samo jak Polski – a teraz jest trzy razy wyższe (oczywiście, lata komunizmu też zrobiły swoje).
Jan Ciechanowski, waszyngtoński ambasador RP w latach 1941-45 podsumował los naszego kraju krótko: "Polska została pokonana w obozie zwycięzców". Jeśli Polacy w jakiś sposób mogą uznawać się za zwycięzców, to tylko dzięki temu, że przetrwali jako naród.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Co wnosi Twój nędzny tekścik? Że mieliśmy przyłączyć się do III Rzeszy? Wtedy byśmy wyszli jeszcze gorzej.
Ciesz się, że nie staliśmy się jedną z radziecki republik i jako tako moglismy decydować o sobie.
Cały tzw "zachód" miał nas głęboko w d..pie.
...
www.youtube.com/watch?v=IzEfWX9Lv_c
A ruskich czy sa sosiadami i tak nie lubie za te wszystkie pierdoly co nam zrobili
Choć w berlińskiej operacji zginęło kilkanaście tysięcy polskich żołnierzy, Sowieci nie zgodzili się na założenie w Berlinie choćby najmniejszego polskiego cmentarza wojskowego czy wydzielenie kwatery na jednym z dwóch gigantycznych cmentarzy radzieckich, chociaż prawo międzynarodowe nakazuje chowanie żołnierzy w miejscu, w którym polegli. Część zwłok wywieziono za Odrę. O losie innych nie wiadomo.
Mało kto wie, że w październiku 1945 r. w Berlinie obyła się defilada zwycięstwa. Do przemarszu od Bramy Brandenburskiej nie zaproszono przedstawicieli Ludowego Wojska Polskiego, tak jak Polakom odmówiono udziału w defiladzie w Londynie. Nasi żołnierze doczekali się zaproszenia na defiladę, ale do Moskwy - i tylko ci ludowi. Tam jednak już nie chodziło o świętowanie zwycięstwa nad nazizmem, lecz o fetę na cześć jednego człowieka-Stalina
Uf, nawet wiedząc, że Rybicki bełkocze jak nśp. Lechu w orędziach, ciężko przełknąć coś takiego.
1. Zawłaszczenie kraju przez ekipy nomenklaturowo-ubeckie z dokooptowanymi agentami na pewno nie jest 100 %, luki w systemie są może niemałe. Niemniej znaczący procent synekur, stanowisk, dostępów do przetargów jest przejmowany w ten sposób. Zakładane są dynastie:)): dobre stanowisko w banku dostanie raczej syn oficera, którego agenciak jest dziś jest dyrektorem banku): stąd jak widać, spojrzenie w przeszłość pozwala zrozumieć przyszłość.
Rzecz jasna można być głupkiem i nie dostrzegać tego, i dziwić się że po skończeniu studiów musi jechać do Anglii podczas gdy niektórzy niekoniecznie bardziej zdolni koledzy dostali dobre fuchy w kraju:)
2. W zamożnych raczej Niemczech, które dziś pilnują by np. w Polsce nie było poważnej lustracji (a wtedy mogą pogrywać jak ze Skubim), kapitan armii NRD nie miał szans na karierę w Bundeswehrze. I tak samo z agentami Stasi.
3. Dziś kumate i zamożne narody Niemcy i Żydzi b. intensywnie prowadzą politykę historyczną: jedni by się przedstawić także jako ofiary wojny, nie tylko sprawcy, a sprawstwo zrzucić choćby częściowo na innych, drudzy koszą szmal i uzyskają przewagę w każdych negocjacjach strasząc ewentualnego partnera czy rywala groźbą oskarżenia o ant-m, no i wciąż o holoka-cie.
Może warto sięgnąć czasem po najbardziej proprywatyzacyjną gazetę Czas Najwyższy, a nie tylko przepisywać tu czytanki z GW :)))