Rządy PiS to prosta droga do autorytaryzmu. Jarosław Kaczyński kłamie. Tego typu tezy wygłasza Adam Michnik w obszernym wywiadzie dla Piotra Najsztuba z "Przekroju". Czytaj
Zanim zatopił Józefa Oleksego, nadwyrężył pozycję Adama Michnika. Jednym gestem umożliwił Lechowi Kaczyńskiemu zdobycie prezydentury kraju. Aleksander Gudzowaty. Wielki gracz. Czytaj
Widać, że Aleksandra Kwaśniewskiego dawno w kraju nie było – zdany na przekaz medialny, zaczął powtarzać niektóre występujące w nim klisze. Doskonale widać to w słynnej wypowiedzi o życiu na podsłuchu. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Piątek. Tematem nr 1 we wszystkich mediach jest awantura wokół tzw. taśm Oleksego. "Dziennik" drugi dzień z rzędu ujawnia ich zawartość. Na lewicy wrzenie. A gdzie piątkowa "Gazeta Wyborcza" ma artykuł na ten temat? Na ósmej stronie.
Głównym tematem czołówkowym tego dnia w "GW" jest skądinąd interesująca informacja o tym, że bilety lotnicze do USA mogą potanieć aż o jedną trzecią. W sumie wymowne. Ironiczna zachęta do emigracji do tzw. lepszego świata?
Dzień wcześniej. Czwartek. Polska żyła już taśmami Oleksego, choć znała z nich tylko kilka cytatów. Ważniejsze było środowe spotkanie premiera Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem (PO) w redakcji "Faktu". Media spekulowały, co tak naprawdę próbowali uzgodnić ci zwaśnieni od przeszło roku politycy. Co na to "Wyborcza"? W jej czwartkowym wydaniu informacja o rozmowie J.Kaczyński-Tusk znalazła się na stronie szóstej. A co jest tematem nr 1? "Bunt wykształciuchów". Artykuł o tym wymownym tytule zaczyna się tak:
Demokracja jest zagrożona, prawo traktowane instrumentalnie, a instytucje publiczne zawłaszczane przez rządzące partie polityczne - protestuje już nie tylko elita polskich prawników, ale także władze największego uniwersytetu w Polsce - Senat Uniwersytetu Warszawskiego.
Nie ma więc zagadkowego zbliżenia PiS z PO. Nie ma problemów na lewicy. Jest za to zbuntowana przeciw PiS elita intelektualna kraju. Czas ją zorganizować. Ale kto i jak to zrobi? Na to odpowie "Wyborcza" w sobotę. Bo - jak można mniemać z głównej piątkowej informacji na portalu Gazeta.pl - hitem sobotniego wydania "GW" będzie wywiad Agnieszki Kublik i Moniki Olejnik z Aleksandrem Kwaśniewskim, który obwieszcza swój powrót do polityki.
Zbuntowane "wykształciuchy" mogą więc odetchnąć z ulgą. Nie muszą emigrować korzystając z tańszych biletów do USA. Mają przywódcę - Aleksandra Kwaśniewskiego. Eksprezydent zagrzewa ich w "GW" do boju: "Sytuacja zaczyna być tak trudna, że wszystkie ręce na pokład, trzeba walczyć".
Oczywiście, "Wyborcza" ma prawo pisać o czym chce i jak chce. Może kreować rzeczywistość, jak jej się żywnie podoba.
Jednakże oddanym fanom "GW" radzę zaglądać do innych mediów. Nie warto tracić kontaktu z rzeczywistością. Choćby po to, by wiedzieć, z czym się walczy.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
http://fototel.pl/
tak jak strona internetowa, zainstalowałem flasha na tej stronie i wykasował mi windows"y. Nigdzie indziej tylko tam dziennikarze wsadzają największy KIT populistyczny.
lat do marszałka sejmu wpływa wniosek aby Jezusa Chrystusa ogłosić
królem, a na komendzie można zamówić taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło
się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod
wdzięcznym tytułem "My dotrzymujemy słowa". W ramach "my dotrzymujemy
słowa", jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem,
premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w
Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie w
ramach "my dotrzymujemy słowa" w kwestii taniego państwa, powstało
najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy
stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w
historii Polski marszałków sejmu i senatu oraz 4 wicepremierów.
Dwukrotnie Trybunał Konstytucyjny zanegował ustawy przegłosowane w
odstępie kilku miesięcy, co jest absolutnym rekordem. Mieliśmy w ciągu
roku 3 rządy, w ramach tych samych partii 3 rodzaje koalicji na trzech
różnych pakietach umów, do tego dwóch premierów, pięciokrotnie był
wymieniany minister finansów. Jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja
jednak zostałem premierem, ponieważ premier, który ma 78% poparcia
społecznego był za słaby, wymieniliśmy go na premiera, który ma 33%
poparcia, a premier który miał 78% poparcia przegrał wybory na
prezydenta Warszawy...
I wróciły do czasów Układu warszawskiego i RWPG. W ciągu tego roku
Wystąpiła największa fala emigracji od czasów stanu wojennego. Z 3 mln
Mieszkań nie powstało ani jedno w ramach programu rządowego, z setek
kilometrów autostrad w przyszłym roku powstanie 6 km odcinek, stadionu
narodowego w Warszawie nie będzie, ponieważ wygrał niewłaściwy kandydat.
Cały ten dorobek nazywa się IV RP, której nie ma na żadnej mapie świata,
a
powstał ten twór chorej wyobraźni w efekcie rewolucji moralnej, która
skalą,
siłą i zapachem przypomina szambo spuszczone z Giewontu do Jastarni. To
był rok bliźniąt na kaczych nogach, dziękujmy Bogu, że go przetrwaliśmy
i
prośmy, by już nigdy więcej dobry Bóg podobnych dowcipów nam nie robił,
niech chociaż pierwsza dama kupi sobie torebkę, a I strateg solidny klej
do protez, do gospodarki nie mieszajcie się jak przez ostatnie 12
miesięcy, a jakoś to przetrwamy braciszkowie bosy, partyzanci
kwatermistrze,
komisarze spółdzielczy, pionierzy, kołchoźnicy, rewolucjoniści moralni w
walonkach...