Szczyt głupoty, jakiego nawet Amerykanie dotąd nie widzieli. Czytaj
Żołnierze mieli przy tym niezłą zabawę. Czytaj
To nie lewacka propaganda. To opinia dzisiejszego "Newsweeka". Który dość trudno nazwać pismem lewicowym. A właśnie tak ocenia on nasze 5 lat w Iraku - które za parę tygodni przejdą do historii. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Koniec amerykańskiej wojny w Iraku
Rozpoczętą w marcu 2003 roku wojnę George Bush oficjalnie zakończył już dwa miesiące później. Jednakże rzeczywistość daleka była od politycznych deklaracji. W Iraku rozgorzały walki pomiędzy rozmaitymi lokalnymi frakcjami, przybywającymi z całego islamskiego świata terrorystami oraz Amerykanami i ich sojusznikami (wśród których znajdował się spory polski kontyngent).
Irak zamienił się krwawe piekło, gdzie walki toczone były na zmianę z seriami zamachów. Rok po amerykańskiej inwazji w "operacji stabilizacyjnej" ginęło wielokrotnie więcej żołnierzy i cywilów, niż podczas regularnej wojny. Niektórzy eksperci za główny błąd Amerykanów uznali decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu irackiej armii. Setki tysięcy dawnych żołnierzy Husajna trafiło na bezrobocie, stając się naturalnymi rekrutami dla grup terrorystycznych i rebelianckich.
Armia USA utkwiła w Iraku na wiele lat, ale stopniowo jej dowódcy radzili sobie coraz lepiej. Amerykanie odtworzyli iracką armię (sprzedając jej przy okazji przestarzałą broń zalegającą w magazynach) i przekupili lokalnych szejków. W efekcie liczba zamachów znacząco zmalała.
Większość zadań US Army zaczęło przejmować nowe irackie wojsko, dzięki czemu mógł rozpocząć się długo oczekiwany odwrót Amerykanów (sojusznicy USA zaczęli opuszczać kraj wcześniej). Już w sierpniu Barck Obama stał się kolejnym prezydentem ogłaszającym koniec wojny w Iraku. Tym razem taka deklaracja miała swoje uzasadnienie – nad Tygrysem i Eufratem pozostało tylko 50 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Jeśli nawet konflikt w Iraku się nie zakończył, to jednak przestał być amerykańską wojną.
Tea Party walczy o władzę
Polskie media informowały o Tea Party głównie w kontekście tegorocznych wyborów w USA, przedstawiając ten ruch jako frakcję Republikanów. Jednakże w rzeczywistości Tea Party jest ruchem wywodzącym się faktycznie z Partii Republikańskiej, ale działającym niezależnie. Co więcej, aktywiści TP uważają się za przeciwników "zgniłego systemu" wykształconego w Waszyngtonie i często za przeciwnika uważają również zbyt liberalnych i ugodowych Republikanów. Dlatego kandydaci Tea Party stanowili w wielu stanach poważną konkurencję dla "złych" Republikanów.
TP nie ma sformalizowanej struktury, co ułatwia wspieranie jej działań przez prominentnych polityków Partii Republikańskiej – najznaczniejszą wśród nich jest Sarah Palin. Niewykluczone, że była kandydatka na fotel wiceprezydenta w 2008 roku stanie do walki o prezydenturę w 2012 roku. I będzie rywalizować zarówno z kandydatem Demokratów, jak i Republikanów.
Codex Alimentarius już działa
Postanowienia dokumentu podpisanego przez niemal wszystkie rządy świata stopniowo wchodzą w życie, a media nadal milczą o kontrowersyjnej umowie. W 2010 roku niemal bez echa przeszło – wynikające z Codexu – wprowadzenie zakazu sprzedaży ziół leczniczych. Od kwietnia ziołowe specyfiki mogą produkować i rozprowadzać tylko wielkie farmaceutyczne koncerny.
Wiele osób doszukuje się w tym właśnie spisku farmaceutów, ale przyczyną jest Codex Alimentarius – przygotowywany przez agencje ONZ od kilkunastu lat zbiór regulacji dotyczących produkcji żywności. Walka z zielarstwem to dopiero pierwszy etap. Kolejnymi zakazami ma być objęte hodowanie warzyw i roślin na własny użytek (działkowcy będą ścigani niczym handlarze dopalaczami?) oraz produkcja witamin bez licencji – w co wlicza się nawet... hodowlę owoców.
O Codexie piszą głównie ludzie zajmujący się teoriami spiskowymi. Tymczasem gigantyczny, a zarazem tajemniczy plan jest konsekwentnie wprowadzany w życie.
Japońskie okręty znów pod banderą Imperium
W dosyć powszechnej opinii Japonia jest państwem bez armii. Niegdyś była to prawda – po przegranej wojnie Japończycy zostali zmuszeni do rozbrojenia. Pozwolono im tylko na utrzymywanie niewielkich Sił Samoobrony. Obronę kraju wzięli na siebie Amerykanie. Z czasem jednak Siły Samoobrony stały się liczną i bardzo dobrze wyposażoną armią, przed którą rząd stawia coraz więcej zadań.
Szczególnego znaczenia wojsko nabrało dla Japonii w ostatniej dekadzie. Rakietowe i atomowe próby Korei Północnej wywołały w Tokio poczucie zagrożenia. Zwłaszcza, że Koreańczycy kilkakrotnie wystrzeliwali swoje pociski w kierunku Japonii.
Równocześnie nasiliły się ambicje samych Japończyków. Nie zamierzają oni rezygnować z prób odzyskania kontroli nad ważnymi strategicznie wyspami wokół ich archipelagu – przede wszystkim Kurylami. W 2010 roku doszło do znacznego ochłodzenia stosunków japońsko-rosyjskich. Tokio iż nawet nie ukrywa, że zamierza kiedyś odzyskać terytorium utracone w 1945 roku.
Japończycy nie zamierzają również ustępować Chińczykom. W odpowiedzi na rozwój chińskiej armii ogłosili rozbudowę floty, zwłaszcza podwodnej.
Okręty pod banderą wschodzącego słońca (przywróconym niedawno do użytku symbolem Imperium) weszły już do akcji na Oceanie Indyjskim – chronią statki handlowe przed atakami somalijskich piratów. By ułatwić sobie działanie, Japończycy rozpoczęli w tym roku budowę bazy morskiej w afrykańskim Dżibuti.
Rozwój militarnej siły Japonii jest jednym z powodów wzrastania dynamiki wydarzeń wokół Półwyspu Koreańskiego. Wyraźnie widać, że Japończycy są gotowi na militarne rozstrzygnięcie problemu Korei Północnej – podobnie zresztą, jak Koreańczycy z Południa.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
USA zbankrutowało przez wojnę o ropę dla zysku koncernów naftowych Sukces" w biznesie polegał na oszustwie w polityce na kłamstwie stąd kryzys!
politycy związani z biznesem naftowym i zbrojeniowym (poprzez: zatrudnienie, udziały itp.) prezydenci usa george bush (junior) i george bush (senior) - enron, unocal, halliburton, harken oraz spółka carlyle - z ojcem ben ladena i samym osamą ben ladenem - agentem cia jak również spółka arbusto, którą od bankructwa uratowało zatrudnienie osamy ben ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start georga busha (juniora) w wyborach prezydenckich; wiceprezydent dick cheney - halliburton; donald rumsfeld - searle - dostawy broni chemicznej do iraku;condoleezza rice (chevron - texaco); henry kissinger (unocal)...
Większość mediów prasowych jest wykupiona przez korporacje naftowe i zbrojeniowe (np. Reuters jest własnością Rockefellera jak również Exxon-Mobil, Esso, Standard Oil) - dlatego z oficjalnych mediów nie dowiemy się nigdy prawdy.
bombardowania i okupacja to "pomoc"? Afganistan to szlak ropy z byłego ZSSR +produkcja 80% heroiny =talibowie zlikwidowali produkcję teraz ma się świetnie dzięki okupantom. Afganistan ma też nieeksploatowane dotychczas złoża cennych surowców np. litu (do baterii) które wkrótce dadzą ogromne zyski
talibowie rozstrzeliwują narkomanów i hodujących, za to narkotykami handlują żołnierze -najemnicy z zachodu, przemycają je wojskowymi samolotami bez kontroli na zachód i do USA
To się nazywa inżynieria materiałowa.Uczą tego na każdej Politechnice.Kwestia badań i dalszego rozwoju. Np.:Japończycy(NIE Chińczycy) juz 30 lat temu potrafili na podstawie tzw. badań nieniszczących ustalić kiedy nastąpi zmęczenie materiału każdej najmniejszej części samochodu.W inżynierii materiałowej zawiera się m.in. taka dziedzina wiedzy wytrzymałość materiałów.
Jak tam mężowskie sprawy? Był u ciebie wczoraj mąż? Robiliście coś na tyłach?