O zaletach generała Jaruzelskiego i partactwie powstańców warszawskich opowiada Pardonowi Piotr Gadzinowski, rekomendowany przez PiS na wiceprzewodniczącego rady programowej TVP. Czytaj
Musimy uważać, by nie zrazić Rosji - zaleca były polski przywódca. Czytaj
Lech Wałęsa nie chce, żeby Wojciech Jaruzelski stawał przed sądem za wprowadzenie stanu wojennego. Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Stało się! Już kochamy kampanię wyborczą. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Rzecznik ostrzega. I ma rację. Sami zobaczcie. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
O internetowym fanklubie gen. Jaruzelskiego doniósł w piątek "Dziennik". Fanklub ma postać strony internetowej. Witryna mieści się na zagranicznym, darmowym serwerze, co powoduje pewne niedogodności, które sprawiają, że wygląda dość ubogo pod względem graficznym. Trzeba jednak przyznać, że autorzy nadrabiają treścią.
Czegóż tam nie ma...! Pierwsze, co widzimy po wejściu na stronę, to wielki baner, głoszący że jest ona poświęcona dorobkowi życiowemu Wielkiego Polaka. Ale to małe piwo w porównaniu z tym, co znajduje się głębiej.
Pierwsza rzecz to życiorys. Klimaty nostalgiczno-heroiczne. 3-letni Wojtuś w szaliku, czapce i śmiesznych rajstopach. Zaświadczenie o wstąpieniu 12-letniego Wojtusia do ZHP. Jego artykuł z harcerskiej "Jednodniówki Chorągwi Bielańskiej". Głównym celem i hasłem każdego harcerza musi być służba Bogu i Ojczyźnie - pisał uczeń IV klasy gimnazjum Wojciech Jaruzelski, późniejszy pierwszy ateista w Polsce. Tekst tak odległy od jego późniejszych ideałów jak to tylko możliwe, tylko retoryka jakaś znajoma.
Dalej wojna, kariera w armii, żona, córka... i 13 grudnia 1981. Stan wojenny to według fanów generała samo dobro. Internowano 5906 ekstremistycznych działaczy "Solidarności" - czytamy przy dźwiękach piosenki "Podmoskiewskie wieczory", którą można sobie puścić podczas odwiedzin witryny.
Ani słowa o - nazwijmy to eufemistycznie - mniej chlubnych chwilach z życia generała. Ani słowa o akcie oskarżenia za stan wojenny.
Oprócz tej specyficznej minibiografii strona zawiera cytaty z przemówień Jaruzelskiego, zdjęcia, nagrania, odnośniki do literatury. Można się zabrać w wirtualną podróż śladami Jaruzelskiego (też życiorys, tylko trochę inaczej). Jest też linkownia. A w niej odnośniki do stron takich osób oraz instytucji, jak Internetowe Muzeum PRL, Partia Komunistyczna Federacji Rosyjskiej, Platforma Obywatelska i inne polskie partie (zapomnieli tylko o Prawie i Sprawiedliwości), "Życie Warszawy", tygodnik "Niedziela", prezydent Łukaszenka, polski serwis poświęcony Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej. Totalne pomieszanie wszystkiego ze wszystkim.
Na deser księga gości. Przykładowy wpis:
Panie Generale, proszę się nie przejmować szopkami każdego 13 grudnia... Jestem z panem, popieram pana, szkoda mi policjantów sądzonych za "Wujka", żałuję, że nie ma już KOMUNISTYCZNEJ POLSKI!!!
Niestety, zabrakło już miejsca na nowe komentarze. To się nazywa prężnie działający fanklub.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com/
ale wczoraj "dziennik" pokazał ją szerszej publice. zajrzałam, zobaczyłam tam jeszcze większe cuda, niż te opisane przez "dziennik" i uznałam, że jest to warte skomentowania.
ot, tyle.
pozdrawiam,
mw
W internecie znajduje się wiele stron poświęconych niejednoznacznie ocenianym politykom. Pani Wawrzyn wybrała sobie witrynę o Wojciechu Jaruzelskim, bo widocznie kopanie tej osoby jest teraz na czasie. Mam nadzieję, że autorka nie próbowała być obiektywna, bo jeśli taki miała zamiar, poniosła klęskę.
Pozdrawiam Martę Wawrzyn. Mimo wszystko.