I to dobry. Bo nawet SLD prawdopodobnie będzie za. Czytaj
W związku z pracami nad ustawami dekomunizacyjnymi szef klubu PiS Marek Kuchciński zapytał posłów rządzącej partii, co w teczkach mają ich rodziny i znajomi. Czy po to, by rozbroić ewentualne miny? Czytaj
Szef zakneblował posłów. Mają szlaban na wypowiedzi dla prasy. Czyżby powrót Gosiewskiego? Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Marek Kuchciński, szef klubu PiS (i adresat pogróżek) ustawę deesbekizacyjną nazwał "najważniejszym zadaniem państwa".
Oto szczegóły nowej ustawy (za portalem "Dziennika"):
Po pierwsze: zostaną esbekom obniżone emerytury i renty do poziomu najniszego wypłacanego w Polsce świadczenia, czyli ok. 600 zł.
Po drugie: byli agenci nie będą mieli prawa pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych przez 10 lat. Nie będzie można z tym dyskutować.
Po trzecie, dla wielu agentów najgorsze: ich nazwiska mają zostać ujawnione. To oznacza, że wszyscy dowiemy się, kto wspierał aktywnie ustrój komunistyczny.
I jeszcze jedno:
Ale to nie koniec walki PiS z "komuną". W poniedziałek minister kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski przedstawi kolejną ustawę z pakietu "dezubekizacyjnych". Dzięki niej samorządy będą mogły usuwać wszelkie symbole komunistycznej dyktatury, niezależnie od tego, czy to olbrzymi pomnik, czy mały portret przywódcy wiszący gdzieś na ścianie.
Tyle i aż tyle. Do tego dochodzą rozwiązania szczegółowe – 5-osobowa rada przy premierze (o co zakład, że będzie nazywana sądem kapturowym?) będzie orzekać czy dany esbek może jednak otrzymywać wyższą emeryturę. Warunek? Niech udowodni, że w swojej działalności wspierał dążenia niepodległościowe lub opozycyjne.
Pytanie zasadnicze brzmi chyba już nie "po co?", ale: "czy to w ogóle możliwe?".
No bo jak legalnie można pozbawić praw emerytalnych ogromną grupę osób za nieudowodnione większości winy? Bezpieka była siedliskiem szubrawców – ale który z nich bardziej przysłużył się złej sprawie, tego nie udowodni sam fakt pracy w Służbie Bezpieczeństwa. A takie kryterium zdaje się przyjmować PiS. Oj, Trybunał Konstytucyjny chyba będzie musiał rozwiązać tę zagadkę.
A co zrobimy ze zwierzchnikami systemu, którego zbrojnym, ale tylko ramieniem było SB i z której usług nieustannie korzystali?
Deesbekizacja pachnie na razie odgrywaniem się na pachołkach, jakby nie istnieli ich mocodawcy. Co z kierowniczą linią partii? Co z masowym poparciem społecznym? Według PiS-u PRL wymyśliła, kierowała i popierała wyłącznie bezpieka.
Dlatego sprawa trochę śmierdzi. Zarżniemy sobie kozła ofiarnego i pójdziemy spać snem sprawiedliwych. Z prawdą historyczną nie będzie to mieć chyba za wiele wspólnego.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Jest jeszcze ten skurwia.y trybunał. A on jak wskazuje historia zawsze torpedował wszystko co słuszne i sprawiedliwe. Bardzo się tego obawiam. Czerwoni będą się bronić do upadłego, na śmierć i na życie. Najpierw ta zdradziecka, prostacka świnia wałęsa (prawda kiedyś ujży światło dzienne), potem ten czerwony wieprz kwaśniewski wetowali te ustawy. No cóż zobaczymy.Jakby to ode mnie zależałó to do tej ustawy dopisałbym jeszcze jeden punkt: każdy ubek szpadlem w łeb i do pieca.