Zdrowy rozsądek prosto ze Strasburga. Tak, tak, to dawno u nas nie widziany Tadeusz Cymański. Czytaj
Z okazji odejścia pani rzecznik Sowińskiej Platforma urządziła niezłą szopkę. Były gorące podziękowania i machanie pismem z dymisją niczym skalpem. Czytaj
Zwierzenia na łamach laicko-masońskiego medium. Tego byśmy się po Ewie Sowińskiej nigdy nie spodziewali. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Tinky Winky to gej! Brzmi jak nieszkodliwe majaczenia? Rzecznik Sowińska jest innego zdania. Tak oto w wywiadzie dla "Wprost" opowiada, jak to usłyszała, że w "Teletubisiach" jest propaganda homoseksualna i co zamierza z tym fantem uczynić:
Słyszałam o tym problemie. Sprawa jest niezwykle delikatna, bo ta bajka jest wyjątkowo przez dzieci lubiana. Mnie się zdarzyło kiedyś obejrzeć jeden z odcinków i muszę przyznać, że te postaci wydały mi się bardzo sympatyczne. Jest jednak prawdopodobnie problem jednej z postaci.
Zauważyłam, że Tinky Winky ma damską torebkę, ale nie skojarzyłam, że jest chłopcem. W pierwszej chwili pomyślałam, że ta torebka musi temu teletubisiowi przeszkadzać. Taki balast niepotrzebny. Później się dowiedziałam, że w tym może być jakiś ukryty homoseksualny podtekst.
Wniosek? Trzeba to koniecznie sprawdzić, a następnie zlikwidować - nieważne, czy propagandę, "Teletubisie" czy telewizję w ogóle! Na początek pani Sowińska zamierza zwrócić się do psychologów, by bajkę obejrzeli i ocenili, czy aby na pewno może być ona pokazywana w telewizji publicznej.
Cyrk na kółkach? Pewnie! Ale jak się okazuje, Sowińska nie wymyśliła tego sama. Jak doniósł mi bloger o ksywce danz (dzięki serdeczne!), sprawę dość dogłębnie przerabiali już Amerykanie.
Działo się to osiem-dziewięć lat temu. Najpierw sprawę orientacji seksualnej fioletowego teletubisia uparcie drążyły wszelkie możliwe media, a następnie głównym oskarżycielem został Jerry Falwell, niedawno zmarły skrajnie konserwatywny pastor i teleewangelista.
Pastor Falwell nie miał niestety za sobą całej machiny państwowej, więc ograniczył się do pokrzykiwania na maleńkie teletubisie, ale i tak rozpętała się całkiem spora afera. Biednego Tinky`ego Winky`ego rozłożono na czynniki pierwsze i wyszło, że nie tylko paraduje (a jakże!) z damską torebką, ale też jest koloru fioletowego (gejowskiego!) i ma antenkę w kształcie trójkąta (symbol gejów!).
Co się okazało? Że Tinky Winky nosi najzwyklejszą w świecie magiczną torebkę. Tak przynajmniej się tłumaczył rzecznik firmy dystrybutorskiej "Teletubisiów", tak też powtarzali właściciele stacji telewizyjnych pokazujących bajkę. Ostatecznie teletubisiów nie aresztowano, a Tinky Winky swą torebkę jak nosił tak nosi.
Pani Ewie Sowińskiej pozostaje życzyć powodzenia w krucjacie, a gdyby chciała zapoznać się z polem bitwy i dowiedzieć się, jak uniknąć błędów przeciwników - dysponuję paroma przydatnymi linkami. Kontakt do redakcji "Pardonu" jest tutaj.
Z przyjemnością przysłużymy się krajowi, nawet jeśli kraj nasz potrafi co najwyżej powielać pomysły innych. Zwłaszcza w tak słusznej sprawie, jak walka o to, by wszystkie kolejne pokolenia były normalne i moralne, a chłopcy damskich torebek unikali jak ognia. No chyba że noszą je za swoimi damami.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
parys
Faszystowskie, cenzorskie PISdzielce!