Nie ma zmiłuj. Wojna Ligi Polskich Rodzin z "Gazetą Wyborczą" wkracza w fazę obustronnej, ostrej agresji. Tym razem Wojciech Szacki z "GW" atakuje Wojciecha Wierzejskiego z LPR. Czytaj
Premier Jarosław Kaczyński publicznie porównał "Gazetę Wyborczą" do "Trybuny Ludu" z 1953 r. Wydawca gazety pozywa go do sądu. A Bartosz Węglarczyk z "GW" porównuje go do Władimira Putina. Czytaj
Gdyby były mistrzostwa w odwracaniu kota ogonem, Paweł Wroński miałby szanse na złoto. Jeszcze chyba nikt tak perfekcyjnie nie podpuścił Jarosława Kaczyńskiego po to, by go potem obśmiać. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Premier Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu "Faktowi". Oto, jak owo zdarzenie komentuje Wojciech Szacki w tekście "Premier wśród pup":
Najnowszy „Fakt” na pierwszej stronie zachwala dwa materiały ze środka numeru - wywiad z Jarosławem Kaczyńskim i ranking pup. Nie wiem, czy czytelników bardziej zelektryzuje myśl Kaczyńskiego czy pupa Justyny Steczkowskiej, ale to sympatyczne, że naszemu premierowi takie towarzystwo nie przeszkadza. A w każdym razie znacznie mniej niż dziennikarze „Gazety”, którzy o wywiad z nim zabiegają od ponad roku.
Szacki trafia w sedno. "Fakt" od dawna wywoływał we mnie wrażenie gazety mającej - hmmm... - wspólne tematy z PiS. Nie dziwi mnie więc, że premier chętnie udziela wywiadu właśnie "Faktowi", natomiast unika "Gazety Wyborczej", która otwarcie go zwalcza.
Ciekawsze jednak jest to, że Jarosławowi Kaczyńskiemu kompletnie nie przeszkadza estetyczno-merytoryczny profil "Faktu". Te wszystkie opowieści o wielorybach płynących Wisłą do Warszawy, te nagie niewiasty, pomylone zdjęcie rzekomego pedofila na okładce, przegrane przez "Fakt" procesy... Ta gazeta to tak naprawdę nie gazeta, a skierowany do mentalnego lumpenproletariatu show udający gazetę. Jednak premier wychodzi ze skądinąd słusznego założenia, że w imię politycznego PR-u można zrobić wszystko i z każdym. Więc idzie do "Faktu". Wszak to najlepiej sprzedająca się gazeta w kraju. Zresztą to samo robi wielu innych polityków ze wszystkich dużych partii.
Nawiasem mówiąc, Wojciech Szacki powinien pamiętać, że Justyna Steczkowska wzięła udział w zwycięskiej kampanii wyborczej PiS w 2005 r. Nie ma więc żadnego zgrzytu w zestawieniu jej zdjęć z wywiadem z Jarosławem Kaczyńskim.
Poza tym w blogach:
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Coś jak S.O.S.
kkkkuuuuppppiiiszszsz Papapapapannnn GW.-czczczcyyyyy mmmmamamamam PPPapapapapanu POPOPOPOczczczczyyyyytttttaaaaaćććććć ?????
-
-no i wzrasta sprzedaż GW.
"Gazety Wyborczej" unika? Za to świetnie się rozumieją mentalnie, te same metody działania. Jest znakomitym uczniem w kompromitowaniu polityków i rozwalaniu polskich ognisk politycznych.
Do autorów - za swoją maleńkość odpowiadacie sami a nie rząd. Rząd za was nie będzie pracował. Do uczciwej roboty lenie...