Ślub premiera z posłanką Szczypińską miał się odbyć za dwa miesiące. Niedoszła (?) narzeczona zaprzecza. I umiejętnie podgrzewa atmosferę. Czytaj
Wróciła sprawa romansu Jarosława Kaczyńskiego i posłanki Jolanty Szczypińskiej. Tym razem na poważnie. Ślub ma się odbyć już za dwa miesiące - pisze "Super Express". Czytaj
Premier stwierdził, że nie ożeni się z Jolantą Szczypińską przed wyborami. Plotki o ślubie to desperacki chwyt opozycji - powiedział szef rządu. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Kto nas tym razem mami?
O ślubie premiera dowiadujemy się średnio co kilka tygodni. Sprawy nie ułatwia też sama potnecjalna wybranka Jolanta Szczypińska, która do perfekcji opanowała kwitowanie tych plotek niejednoznacznym uśmiechem. Ale teraz mamy pierwszy konkret, jeśli w ogóle w tej sytuacji o konkrecie moze być mowa. Posłuchajmy Radia Zet:
Na politycznych salonach słychać, jakoby premier Jarosław Kaczyński miał porzucić stan kawalerski i stanąć na ślubnym kobiercu z posłanką Jolantą Szczypińską. I jakby tego było mało, weselne dzwony miałyby zabrzmieć na dzień przed wyborami.
Nasz reporterka zadzwoniła do domniemanej narzeczonej. (...) Pani posłanka solennie zapewniała, że jednak ślubu nie będzie. Przynajmniej nie przed wyborami.
No i jesteśmy w kropce. To, że trwa kampania wyborcza i partie mówią nam tylko to, co chcą żebyśmy usłyszeli - to fakt. To, że politykom zdarza się żenić w kampanii (patrz kościelny ślub Donalda Tuska w 2005 roku) - to fakt drugi.
Ale pojawia się pytanie: po co? Z miłości - to wiadomo, ale nie wiadomo jak to jest z politykami. Musi tu być coś jeszcze, bo nie miałbym takiej 100-procentowej pewności, że dzisiejszy "news" pochodzi akurat ze sztabu PiS. Tym bardziej, że ślub Donaldowi Tuskowi nie pomógł.
Bo czy wyborczy ślub przyniósłby polityczne korzyści "młodym"? Za dużo byłoby tej rodziny na szczytach władzy - posłanka Szczypińska-Kaczyńska mogłaby przelać czarę estetycznej goryczy. A i przecież ugruntowany (chyba) image premiera jako samotnego propaństwowca ległby wówczas w gruzach. Byłby to fikołek, którego przebieg mógłby się wyrwać spod kontroli.
Czy zatem zostaje nam scenariusz z perfidną opozycją, która chce namącić w szeregach wroga?
A może to tylko posłanka Szczypińska kolejny raz się niejednoznacznie uśmiecha?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Zrobi to sam albo papcio Rydzyk wyciągnie pomocną dłoń i .... .
Lepiej nie myśleć co będzie dalej.
http://www.pardon.pl/dyskusja/142788/wszystko...
Posłanka Szczypińska niech pamięta, że Jarosław Kaczyński jest ciężkim partnerem w związku. Ma za sobą wyjątkowo bolesny rozwód. ;)