Zdaniem Bartosza Węglarczyka z "Gazety Wyborczej", pokojowa nagroda Nobla zdewaluowała się. Nie dostają jej ludzie, którzy naprawdę na nią zasługują. Zaś tegoroczny Nobel to już czysta polityka. Czytaj
Bo z tym globalnym ociepleniem to chyba mu coś nie wyszło. Czytaj
Wydawałoby się, że po otrzymaniu Nagrody Nobla były wiceprezydent USA, zwany czasem pieszczotliwie pingwinem powinien bić rekordy popularności. Błąd! Nie lubią go nie tylko Republikanie, ale nawet Demokraci i... Watykan. Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
Bóg sprawiedliwie obśmiewa wszystkie wielkie religie. Czytaj
Na szczęście umie oddzielić sferę zawodową od prywatnej. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Student Oksfordu nie uprawia seksu z byle kim. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Wygląda na to, że seryjnego gwałciciela z Zielonej Góry w ogóle nie ma. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
W polskim internecie pojawiła się strona niemal otwarcie promująca prostytucję nieletnich. Czytaj
Były wiceprezydent USA podzieli się nagrodą z Międzyrządowym Panelem ds. Zmian Klimatu. Za co ją dostał?
W uzasadnieniu norweski Komitet podał, że tegoroczną nagrodę przyznano "za wysiłki na rzecz budowy i upowszechniania wiedzy na temat zmian klimatu wynikających z działań człowieka i za stworzenie podstaw dla środków, które są niezbędne do walki z takimi zmianami".
Najbardziej znanym wehikułem wysiłku Gore'a jest nagrodzony Oskarem dokument "Niewygodna prawda". Oto jego zwiastun:
Gore lobbuje w stylu, który wielu skojarzy się z Ameryką. Lobbuje efektownym językiem show-biznesu. Wykorzystuje w swojej kampanii chociażby taki fragment z kapitalnego serialu "Futurama":
Nic dziwnego, że mówimy o zwycięstwie marketingu. Obejrzyjcie materiał wyemitowny w CNN, w którym pojawia się liczba 19000. Tylu naukowców podpisało się pod stanowiskiem, że to nie ludzie powodują ocieplanie klimatu, mimo, iż Gore przekonuje, że w tej sprawie właściwie nie ma sporu:
Gdybyśmy chcieli pójść jeszcze dalej, moglibyśmy powiedzieć, że Al Gore stał się kimś w rodzaju apostoła świeckiej cywilizacji Zachodu. Cywilizacji, w której wszystko - od niewierności po zmiany klimatu - jest chorobą, która czeka tylko na wynalezienie swojego lekarstwa. W tej wizji nie ma miejsca na pogląd, że klimat na ziemi po prostu cyklicznie się zmienia.
Ale czy można od polityka oczekiwać, że przestanie działać dla globalnego dobra, nawet jeśli czasami "się nie da"? Czyżby Gore dostał nagrodę za dobre chęci a nie fakty?
Będziemy mogli na to odpowiedzieć za kilka tysięcy lat, gdy przewali się przez Ziemię kolejna epoka lodowcowa.
Zapraszam też do dyskusji, która rozgorzała pod noblowskim wpisem Don Paola.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska