"To symbol bezprawia w Polsce", ocenia osamotniona w boju europosłanka Senyszyn. Czytaj
"To pomysł, który mnie sparaliżował" - tak Izabela Jaruga-Nowacka komentuje zapowiedź wprowadzenia matur z religii. Mówi o tym specjalnie dla Pardon TV. Czytaj
Pamiętacie program "zero tolerancji" Romana Giertycha? Hasło zdaje się przejmować Platforma Obywatelska. Co tym razem się pod tym właściwie kryje? Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
Bóg sprawiedliwie obśmiewa wszystkie wielkie religie. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Na szczęście umie oddzielić sferę zawodową od prywatnej. Czytaj
Student Oksfordu nie uprawia seksu z byle kim. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Wygląda na to, że seryjnego gwałciciela z Zielonej Góry w ogóle nie ma. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
W polskim internecie pojawiła się strona niemal otwarcie promująca prostytucję nieletnich. Czytaj
Minister Hall na początku tygodnia powiedziała, że nie ma nic przeciwko religii jako dodatkowemu przedmiotowi na maturze. Dopisanie religii nie byłoby według niej żadnym szczególnym wydarzeniem - przedmiot jak przedmiot, a uczniowie wybierać go przecież nie będą zmuszeni.
Niby tak. Jednego tylko pani minister nie przewidziała - że wywoła burzę na lewicy, a jej własnemu rządowi zrobi się co najmniej niezręcznie. Najpierw dementował więc premier Tusk:
Decyzję o tym, jak będzie wyglądała matura, podejmie rząd. Nie będą zapadały w bilateralnych rozmowach ministrów i innych polityków z osobami spoza rządu.
Dziś ostro o pomysłach pani minister wypowiedział się w Zetce szef klubu PO, Zbigniew Chlebowski:
Decyzje w tej sprawie będzie podejmował rząd. Wprawdzie poprzedni rząd złożył daleko idące deklaracje przedstawicielom polskiego episkopatu i być może są w związku z tym oczekiwania wobec nowego rządu, kontynuowania tych decyzji.
Ja nie sądzę - to jest moje zdanie - żeby w krótkim, szybkim czasie była akceptacja rządu dla tego rozwiązania.
Jak dodał, Hall nie powinna się wypowiadać w sytuacji, gdy rząd nie ma w jakiejś sprawie stanowiska. Fakt. Nie wspominając już o tym, że minister edukacji mogłaby się wykazać odrobiną wyczucia w tak drażliwej kwestii. Religia nie jest takim samym przedmiotem jak wiedza o tańcu, a członkowie Rady Ministrów nie powinni być na każde skinienie biskupów, którym poprzedni rząd coś obiecał.
Wprowadzenie religii na maturze to seria problemów. Jak rozwiązać kwestię obecności innych wyznań na egzaminie maturalnym? W jaki sposób uczynić lekcje religii porównywalnymi? Jak sprawić, żeby ksiądz nie stawiał piątek za chodzenie na mszę, ale za wiedzę? Co zrobić z grożącą trybunałem lewicą? Pani minister nie pomyślała.
Cóż, kolejne komentarze Platformersów na temat minister Hall dowodzą, że trafnie ją zdiagnozowała posłanka Senyszyn, która napisała ostatnio w swoim blogu:
Każdy rząd ma swoją Fotygę. Ma i Tuskowy. Fotyga Tuska nazywa się Katarzyna Hall i jest ministrem edukacji.
Czyżbyśmy mieli pierwszą kandydatkę do zapowiadanego comiesięcznego odstrzału?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
ma nie byc matury z religii i cale szczescie, ze nie decyduje o tym wola jednego ministra.
popieram PO, ale bez przesady - to nie pasuje do ich programu.