A w zasadzie nie wiadomo - proszą, czy żądają. Czytaj
W łonie NATO zaczynają się poważne kontrowersje odnośnie wojny afgańskiej. Ostatnio Bundeswehra odmówiła przerzucenia swych żołnierzy na południe, w rejon najcięższych walk. Tylko Polska wciąż posyła nowych. Czytaj
Siły Paktu Północnoatlantyckiego stacjonujące w Afganistanie nadały przez radio reklamy sugerujące, że farmerzy mogą uprawiać mak - surowiec, z którego pozyskuje się opium, główny składnik heroiny. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
CNN mówi o pracowitym tygodniu dla prezydenta USA. Przy okazji spotkania NATO odwiedzi Estonię i Łotwę. Oba te kraje wysłały swoje wojska do Iraku oraz Afganistanu i USA postrzegają je jako swoich sojuszników. Po zakończeniu szczytu Bush pojedzie do Jordanii, gdzie spotka się z irackim premierem Nurim al-Malikim.
Komentatorzy przewidują, że amerykański prezydent będzie naciskał na pozostałych członków NATO, aby ci zwiększyli swoje zaangażowanie militarne i finansowe w ramach sojuszu. Zaproponuje także, żeby Australia, Japonia i Południowa Korea (ważni alianci USA na zachodniej półkuli) mogli włączać się w operacje NATO.
Postawa Busha jest zrozumiała. Pakt Północnoatlantycki przekształca się z sojuszu obronnego w klub dyskusyjny dla elit. Ma obecnie 26 członków - przy takiej liczbie trudno podejmować szybkie i stanowcze decyzje. Dlatego w Rydze dużo będzie się mówić o Afganistanie, gdzie wojska NATO walczą z niedobitkami Talibów i radzą sobie dość słabo.
Jednak ta dyskusja będzie prowadzona w ramach szerszej debaty pod tytułem "Jak zreformować NATO?". Dyplomacji w Brukseli powiedzieli PAP, że spotkanie na Łotwie będzie wstępem do dyskusji, w jaką stroną ma iść sojusz; będzie to przygotowanie do następnych szczytów.
Problem polega na tym, że takie oświadczenia są wygłaszane od kilku lat. Zawsze mówi się, że "reforma jest przygotowywana" a następnie sprawa jest odkładana. Czy brakuje porozumienia? Trochę tak. Przede wszystkim jednak nie ma pomysłu na naprawę struktur NATO. Sojusz nie ma jasno określonego celu, więc zamiast się rozwijać - dryfuje.
Stany Zjednoczone próbują przekształcić Pakt w "globalną policję". Nie potrafią jednak jasno przedstawić swojej koncepcji W Rydze okaże się, jak silny wobec niej jest opór Europejczyków. Państwa UE wolałyby mniej sformalizowaną współpracę, same jednak do końca nie wiedzą, jak miałaby ona wyglądać. Boją się przy tym, że NATO stanie się sztucznym tworem świadczącym usługi na rzecz obciążonej Irakiem armii amerykańskiej.
Po raz kolejny w pięćdziesięcioletniej historii Paktu wraca problem dysproporcji militarnej, jaka istnieje między Europą a Ameryką. Wojska państw Starego Świata były zawsze tylko dodatkiem do lepiej wyszkolonej i wyposażonej armii USA. Obawy przed zdominowaniem przez Stany istniały cały czas. Teraz - kiedy Waszyngton mocno angażuje się w politykę światową - są coraz silniejsze.
Jedynym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest integracja wojskowa w ramach UE. Tylko dzięki połączeniu przemysłów obronnych wszystkich krajów Unii możliwe stanie się opracowanie technologii, które będą mogły współzawodniczyć z posiadanymi przez Stany. Nie chodzi przy tym o rozpoczęcie nowego wyścigu zbrojeń, ale o dogonienie Amerykanów i współpracowanie z nimi na partnerskich zasadach.
Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że rywalizacja europejsko-amerykańska wymknie się spod kontroli. Na pewno rozbiłoby to NATO, ale czy zmniejszyłoby pulę bezpieczeństwa na świecie? Oto bowiem zamiast jednego policjanta (USA + niezdecydowani sojusznicy) mielibyśmy ich dwóch. Jeśli któryś nie byłby zainteresowany zrobieniem porządku w jakimś regionie (bo nie miałby w tym interesu), zapewne z chęcią wyręczyłby go drugi.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Ukradli go przed laty tacy dwaj co teraz wysyłają swych rodaków do kraju Narkotykami i bezprawiem słynącym.