Barack Obama wygrał w kolejnych trzech stanach i liczbą zdobytych delegatów dogania Hillary. Sobotnie głosowanie potwierdza, że to kandydat czarnych i... nie tylko. U Republikanów szyki miesza Mike Huckabee. Ale tylko troszkę. Czytaj
Najbliższy wtorek to w Stanach "superwtorek". Kandydatów na prezydenta wybierać będzie ponad 20 stanów. Po prawej stronie senator McCain chce już zapewnić sobie nominację, po lewej wyrównany wyścig pomiędzy Obamą i Clinton. Czytaj
Po wygranym pierwszym starciu w Iowa Barack Obama z maskotki Demokratów przeobraził się w kandydata jak najbardziej poważnego. Czy poradzi sobie w najbliższy wtorek w kolejnym starciu z gigantyczną machiną Hillary Clinton? Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Dla wyznawców Chrystusa Pakistan to piekło na ziemi. Czytaj
Półtora roku pracy wywróci się o jeden dokument? Czytaj
Bo to wszystko dlatego, że jesteście młodzi, głupi i Boga w sercu nie macie. Czytaj
Podsumowanie
What a night! Mimo że sondaże skazywały ją na pożarcie, Hillary Clinton podniosła się i walczy dalej. Jej mowa zwycięzcy pokazała, że znów jest w formie. Naturalna, uśmiechnięta, perfekcyjna. Jakim cudem wygrała? Dzięki łzom, włączeniu w kampanię męża, a może dlatego że NH to tradycyjnie proclintonowski stan?
To już w tym momencie nieważne. Liczy się to, że ów wielki historyczny pojedynek - Afroamerykanin kontra kobieta - zaczyna się od nowa. Gdyby dziś przegrała, ta kampania mogłaby stać się nudna.
U Republikanów nastąpił fantastyczny powrót senatora McCaina. Tłumy krzyczące Mac is back! to rzecz absolutnie nie do podrobienia. To byłaby jego noc, gdyby Hillary mu jej nie odebrała. Ale dzięki temu triumfowi może zrobić się ciekawie i na prawicy. Mac wrócił i miejmy nadzieję, że trochę zdoła namieszać.
Kolejna odsłona wielkiego show już za tydzień, w Michigan.
Relacja na żywo
05:05
Przemawia główna bohaterka wieczoru. Tłum wiwatuje, a ona znów jest w formie. Nikt jej już nie odbierze tego zwycięstwa. A kampania zaczyna się od nowa!
04:50
Przemawia senator Obama. Zaczyna od gratulacji. No to byłoby na tyle, jeśli chodzi o New Hamsphire. Kolejne stacje telewizyjne (ABC i CNN) ukoronowały właśnie Hillary.
04:35
NBC ogłasza Hillary zwycięzcą. Czekamy na resztę. Komentatorzy NBC nie kryją zaskoczenia.
04:25
Hillary niezmiennie na czele. Czyli wracamy do punktu wyjścia. Dyskusja o łzach staje się coraz poważniejsza i coraz bardziej skomplikowana. Muszę przy tej okazji przyznać się do jednej rzeczy. Otóż nie było mi żal Hillary w momencie, kiedy miała chwilę słabości na wyborczym szlaku.
Zrobiło mi się jej żal później: kiedy komentatorzy zgodnie uznali, że to było wyreżyserowane. Kiedy pojawiły się znacznie przesadzone oskarżenia, że to po prostu wrodzony cynizm. A ja nadal byłam przekonana, że to tylko moment załamania. Już nie jestem:)
Cóż... Pozostaje tylko się uśmiechnąć i przyznać: jeśli ona faktycznie to wszystko zaplanowała, to czapki z głów!
03:50
Po podliczeniu połowy głosów przewaga senator Clinton się utrzymuje. Jest nowa teoria - że New Hampshire uwierzyło łzom. Sondaże mówią, że tym razem kobiety głosowały właśnie na nią, choć wcześniej miały w zwyczaju popierać Obamę. Niezbadane są pomysły wyborczyń?
03:30
Hillary wciąż wygrywa z Obamą. Jakim cudem? NBC pokazuje badania, z których wynika, że większość wyborców podjęła decyzję przed Iową. Czyli zwycięstwo Obamy w Iowa nie miało znaczenia. I to jest chyba klucz. Czy przewaga Hillary się utrzyma? To się okaże za jakieś 2 godziny. Na razie policzyli zaledwie 40% głosów.
03:15
McCain przemawia. Szaleństwo! Tłum skanduje: Mac is back, Mac is back! Senator podkreśla, że w przeciwieństwie do innych kandydatów nie wciska kitu, ale mówi prawdę, nawet jeśli jest niewygodna. Czy zajedzie na tym daleko? Nadal nie wierzę. Tak czy siak, scena jest naprawdę fantastyczna. Wrócił American Hero, a kto wie, może i American Reformer.
03:00
Komentatorzy wciąż się ekscytują wygraną McCaina. Tak wysoka przewaga senatora i tak duża sympatia ze strony dziennikarzy to naprawdę fenomen. Bo przecież ten człowiek to Bush do kwadratu! To chyba najlepszy dowód na to, że w tych wyborach nie chodzi ani o program, ani poglądy, ani o partię. Chodzi o człowieka. Z charyzmą.
Tego samego dowodzi zresztą Obamamania - Barack Obama jest ulubieńcem tłumów, choć nie ma do powiedzenia nic poza gładkimi frazesami. Ale potrafi porwać tłum. Liczy się show!
02.40
Marcin Bosacki, korespondent "GW", jest właśnie w sztabie McCaina. Oto, co przesłał Białemu Domkowi:
Panuje tu absolutna euforia, jest ponad tysiąc, w dużej mierze młodych ludzi. Wszyscy są zachwyceni około 10-procentowym prowadzeniem starego senatora nad Mittem Romneyem, którego poza nim samym i jego sztabem nikt wśród Republikanów nie lubi.
Ale panuje też konsternacja wokół wstępnych wyników Demokratów - Hillary na równi z Obamą. Wszyscy, wszyscy w New Hampshire byli przekonani, że dziś Barack Clintonów zmiażdży. Ale jeszcze ponad 85% głosów do policzenia.
Hm, Hillary właśnie zwiększyła prowadzenie. Noc niespodzianek?
02.30
Komentatorów najwyraźniej cieszy powrót kontrowersyjnego senatora. Tak, tak, tego samego, który chce siedzieć w Iraku nawet milion lat i wołał, żeby zbombardować Iran! Dzięki mocnemu zwycięstwu McCain prawdopodobnie wykończył właśnie Romneya. Robi się ciekawie, bo oto zostało ich trzech: Huckabee, McCain, Giuliani.
Coraz częściej słychać, że ten ostatni jest już skończony (chwilami wyprzedza go Ron Paul!). Czy faktycznie? No cóż, chyba rzeczywiście zaspał. A we frazesy o 11 września, na których buduje całą kampanię, nie wierzy nawet jego własna córka, która zagłosuje na Obamę!
Czyli w grze zostają McCain i Huckabee? Robi się naprawdę ciekawie:)
02.15
W sztabie McCaina szaleństwo - pokazuje NBC. Reporterka aż ochrypła od przekrzykiwania zwolenników senatora. Właśnie go ogłoszono zwycięzcą na prawicy. Mitt Romney daleko z tyłu. W jego sztabie nie uświadczycie wybuchów radości. O trzecią pozycję walczą Huckabee i Giuliani.
02.05
W oczekiwaniu na pierwsze exit polls warto zerknąć na relację The Caucus. Oni tam mają naprawdę wszystko!
02.00
Koniec głosowania. Przynajmniej teoretycznie.
01.55
Hillary chwilowo prowadzi. Ale tempo zmian jest wariackie. Gadziński tymczasem (znowu!) spekuluje, że po tej porażce może się już wycofać. Zacytujmy:
Przed kilkoma minutami w MSNBC Tim Russert, u mnie duży respect, powiedział, że jeśli Hillary zobaczy, po klęsce w NH, że może się skompromitować 5 lutego - w tym np. przegrywając w Nowym Jorku - to może się rzeczywiście wycofać.
Szczerze powiedziawszy, nadal nie mieści mi się w głowie Hillary przegrywająca w Nowym Jorku.
01.35
Ameryka zachwyca się też niesamowitą frekwencją. Ile osób głosowało, tego jeszcze nie wiemy. Ale za Oceanem mają ten sam problem, co my - ludzie przestają się interesować polityką.Coraz mniej ich to wszystko obchodzi. Frekwencja spada poniżej 50%. Amerykanie często nie mają nawet pojęcia, gdzie mieszczą się ich lokale wyborcze. Czy ta kampania to zmieni?
01.25
Pojawiają się pierwsze oficjalne wyniki z lokali, które zamknęły podwoje o godzinie 1. polskiego czasu. Podały je m.in. telewizje NBC i ABC. Obserwować na żywo możecie je tutaj. Zmieniają się jak w kalejdoskopie, więc nawet nie podaję:)
01.15
Agencja AP zastanawia się nad znaczeniem prawyborów w NH w całej kampanii. Jedni ładują kasę, inni odpuszczają (przypadek Giulianiego, który właściwie jeszcze nie zaczął). Hillary wydała na kampanię w tym stanie 5,4 mln dolarów, Obama 5 mln, Edwards 1,7 mln. Będzie wesoło, jeśli Edwards wyprzedzi senator Clinton.
Czy dla kogoś NH będzie ostatnim przystankiem? Mimo wszystko obstawiam, że outsiderzy (pozdrawiam fanów Rona Paula!) będą trwać nawet do samego końca. Czyli do 5 lutego.
00.50
Pierwsze wyniki z NH już znamy. Od ponad 19 godzin. Głosowała m.in. wioska Dixville Notch. Hillary Clinton dostała tam ZERO głosów, Obama - 7. Lepszy od Hillary był nawet niejaki Bill Richardson, ten sam, który chciał negocjować z Sowietami! A wszystkie media od 19 godzin wałkują ten cudny wynik... Oj, nie chciałabym być dzisiaj w skórze Hillary.
00.35
Co u Republikanów? Prowadzi John McCain. To "jego" stan, tu go kochają. Ale niezależni odpływają ku Demokratom i Obamie. To może starego senatora pozbawić zwycięstwa. Po piętach depcze mu Mitt Romney, który całą kampanię opiera na grubej forsie i zmasowanym atakowaniu przeciwników za pomocą telewizyjnych reklamówek. Nie znoszą go wszyscy. Huckabee, McCain i Giuliani zrobią wszystko, by się pozbyć tego pana.
Kto przybiegnie trzeci? Być może Mike Huckabee, być może Rudy Giuliani. Nie bez szans jest Ron Paul (pozdrawiam jego fanów, widzieliście już występ u Jaya Leno?). Tak czy siak, sytuacja na prawicy zapewne tylko się skomplikuje. I zabawa zacznie się od nowa na następnym przystanku.
00.25
W sondażach w NH długo, długo prowadziła Clinton. Po wygranej Obamy w Iowa sytuacja się skomplikowała. We wtorek rano New Hampshire leżało już u stóp Obamy. Z senator Clinton z każdym dniem schodziło powietrze. Jej łzy, moim zdaniem wcale nie wyreżyserowane, to oznaka, że ta kobieta, od lat przygotowywana do walki o najwyższy urząd, zwyczajnie poczuła, że to już koniec. I zrozumiała, że jest bezsilna.
Tymczasem Obama, młody senator, opierający całą kampanię na swojej charyzmie i łatwych, nośnych hasłach poradził sobie z tą twardą kobietą zaskakująco szybko. I zapewne zostanie dziś królem nocy. A kto wie, może i cesarzem wszechświata.
00.10
Parę słów o specyfice prawyborów w NH. Po pierwsze i najważniejsze, to właśnie tutaj startują prawybory (primaries). W Iowa i Wyoming miały miejsce caucuses, czyli w wolnym tłumaczeniu sejmiki. Tutaj już nie sejmikują, lecz po prostu idą i głosują. Skończą, kiedy u nas wybije 2. w nocy.
Jak TO się robi w New Hampshire, zgrabnie opisuje w swoim blogu Marcin Gadziński z "GW". Zacytujmy:
Głosować będzie ok. 500-600 000 ludzi. To rekord, bo w prawyborach 2000 roku było niecałe 400 000.
Niecałe 30% wyborców w NH to zarejestrowani Republikanie, niecałe 30% to Demokraci, reszta - "niezdeklarowani". To zwykle ci independents rozstrzygają o wyniku w NH. Właśnie independents nadają też charakteru prawyborom w NH - często triumfują tu kandydaci niesztampowi, nieposłuszni, nie naznaczeni przez partyjne elity.
To właśnie niezależni zakochali się w senatorze McCainie. Głosują na niego, od kiedy startuje. To właśnie dzięki nim 71-letni kandydat po prostu musi przeżyć dziś w NH swój dzień. Ale uwaga, uwaga! Najnowsze sondaże, zrobione już po głosowaniu w Iowa, mówią, że niezależni zwracają się ku Demokratom i Barackowi Obamie. I to właśnie oni mogą mu pomóc zmiażdżyć Hillary.
00.01
Ameryka wybiera prezydenta. Wybiera go cały rok, wiecując i dyskutując zawzięcie. Ten gigantyczny spektakl demokracji w tym roku zyskał na urodzie, dzięki powszechnej i natychmiastowej dostępności w internecie. Korzystając z tego udogodnienia, będziemy relacjonować dla Was najważniejsze momenty tej kampanii wszech czasów! Zaczynamy w New Hampshire, małym, acz znaczącym stanie na Wschodnim Wybrzeżu.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
pozdr.
pozdr.