Odejście profesora Węcławskiego z Kościoła katolickiego bardzo naszych Czytelników poruszyło. Trudno orzec, dlaczego profesor postanowił zmienić nazwisko. By zacząć wszystko od początku? Czytaj
Publiczne wyrzeczenie się Kościoła katolickiego przez jednego z czołowych katolickich teologów jest skandalem, który dopiero zaczyna się rozkręcać. Czytaj
By przeczytać o polskim Kościele coś naprawdę ostrego, najlepiej sięgnąć po słowa... katolickich księży. Jak Stanisław Obirek, który w dzisiejszym "Przeglądzie" nie ma dla byłego chlebodawcy litości. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
To już nie jest porzucenie kapłaństwa lub stanu zakonnego (były dominikanin Tadeusz Bartoś, były jezuita Stanisław Obirek). Jak podaje portal "Gazety Wyborczej" za "Tygodnikiem Powszechnym", znany teolog i były ksiądz (od marca 2006), Tomasz Węcławski "wypisał" się z Kościoła.
Potwierdzam, że 21 grudnia 2007 odstąpiłem od przynależności do Kościoła Rzymskokatolickiego - taką informację w odpowiedzi na pytanie internautki zamieścił Tomasz Węcławski na forum założonej przez siebie Pracowni Pytań Granicznych. Jednocześnie zapowiedział, że nie będzie publicznie komentować swojej decyzji.
Dodać warto, że Węcławski, były dziekan Wydziału Teologicznego na UAM, mocno zaangażował się w sprawę wyjaśnienia afery abpa Paetza i zarzutów wobec abpa Wielgusa.
Jeśli wcześniejsze porzucenie kapłaństwa wiązać ze sprzeciwem wobec hierarchii kościelnej, sprzeciwem wobec czego jest porzucenie wiary w "naszą matkę Kościół" i, jak sądzę, Boży Plan?
Przy okazji - zwraca uwagę jeden, "polityczny" szczegół. Tomasz Węcławski powody swojej decyzji zachował dla siebie.
Nie chciał, żeby jego argumentacja posłużyła innym za ściągawkę? Czy był to ostatni akt lojalności wobec wiary, którą zostawia za sobą? A może komunikat: chcesz iść w moje ślady, sam/sama dojdź to wniosków, które Cię w tym kierunku zaprowadzą?
Wykaz publikacji profesora Węcławskiego znajdziecie tutaj.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
"odstąpiłem od przynależności do Kościoła Rzymskokatolickiego"
Czy aby napewno porzucił wiarę, a może porzucił "instytucje"
Kiedy kosciol wkracza nam do polityki, sprzedaje sie w telewizji, reklamuje jak supermarket to chyba juz nie o wiare chodzi tylko o pieniadze...
Czyżby nowa fala zwolenników Lutra i Husa ? jestem za.