Wyborczego szału w internecie na tę skalę Ameryka i świat nie widziały nigdy wcześniej. "Obama Girl", filmiki Paris Hilton, dziesiątki reklamówek. Kto wygrał ranking popularności? Czytaj
Zdjęcie Baracka Obamy w egzotycznym stroju w rekordowym tempie obiega internet. Sugestia jest oczywista. A sztab Hillary zaciera ręce! Patrzcie i podziwiajcie: tak się robi brudną kampanię w Stanach. Czytaj
Młodzież, gwiazdy i autorytety kontra ciemnogród. Pospolite ruszenie do urn. Zamiast programu politycznego skuteczny PR i przychylne media. Polska 2007? Nie. USA 2008. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Wirusowe klipy wideo to w tej kampanii prezydenckiej chleb powszedni. Największą furorę do tej pory zrobiła "Obama Girl", również promująca czarnoskórego kandydata Demokratów. Wideo, które mam przyjemność zaprezentować, może stać się jeszcze większym hitem, twierdzą zachwyceni specjaliści i blogerzy (w Polsce m.in. Bartek Węglarczyk i Marcin Gadziński).
Producentem teledysku jest will.i.am z Black Eyed Peas (w blogu tłumaczy, dlaczego go nakręcił), autorem słów Barack Obama (to po prostu jego przemówienie, wygłoszone po przegranej z Hillary w New Hamphire). Występują takie gwiazdy, jak: Scarlett Johansson, Tatyana Ali, Herbie Hancock, Kate Walsh, Kareem Abdul Jabbar, Adam Rodriquez, Kelly Hu, Amber Valetta, Eric Balfour, Aisha Tyler, Nicole Scherzinger. Czyli głównie młodzi muzycy i gwiazdy seriali.
Wideo już robi furorę, i to nie tylko w sieci, ale również w telewizji. Niektórym komentatorom aż ciarki po plecach przechodzą, kiedy te wszystkie sławy rytmicznie skandują "yes, we can". Ja byłabym znacznie bardziej sceptyczna co do muzycznej wartości utworu. Po prostu zaczyna nużyć najdalej po minucie. Sceptyczna też jestem co do zapewnień, że sztab Obamy nie miał z tym nic wspólnego.
Ale ten klip jest fantastyczną ciekawostką, pokazującą jak to się robi w Ameryce. Potraficie sobie wyobrazić podobne zamieszanie wokół jakiegokolwiek polskiego polityka? A u nich w taki prosty sposób jednoczy się tłumy wokół kandydata. Świetne (choć dla polskiego odbiorcy odrobinkę zbyt patetyczne) przemówienie z New Hampshire jako tekst utworu to z tego punktu widzenia wybór po prostu idealny.
Barack Obama jest kandydatem, który przepięknie mówi, jeszcze lepiej się promuje, a kiedy przychodzi do rozmów o konkretach, radzi już sobie gorzej. Mimo to nie można nie podziwiać sprawności, z jaką przemawia, prowadzi pogawędki z wyborcami i porywa Hollywood. Jeszcze kilka lat pracy i z medialnej maskotki ma szansę stać się rasowym politykiem. A na razie zachwycajmy się tym, co mamy.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Poza tym, że w wielu swoich artukułach tracisz mnóstwo punktów za to że nie potrafisz zachować pozorów obiektywizmu (co jest z tego co wiem podstawą w dziennikarstwie), zdecydowanie za łatwo pozwalasz sobie komentować kwestie w których zdarza Ci się przejawiać niekompetencję.
a co do obiektywizmu - rolą komentatora jest prezentowanie własnego zdania. a to jest subiektywne ex definitione. można się ze mną nie zgadzać, rzecz jasna. ale wtedy trzeba mieć argumenty:)
pozdr.,
mw
Pozdrawiam, Mariusz
To rzeczywiście mission impossible. Choćby dlatego, że w Polsce artystów mamy niewielu.