W najnowszym "Newsweeku" Szymon Hołownia polemizuje z moim artykułem, wykpiwającym sposób, w jaki prawica podchodzi do "tych spraw". Jednocześnie sam przyznaje: Kościół nie ma pomysłu, jak mówić o seksie. Podpowiadam: da się normalnie. Czytaj
"Roman Giertych i Marek Jurek osobiście odpowiadają za to, że prawa strona sceny politycznej została zdominowana przez chadecki PiS" - grzmi w blogu znakomity prawicowy publicysta Adam Wielomski. Czytaj
Marek Jurek musiał odejść z PiS, bo jest konserwatystą - przekonuje w blogu Paweł Milcarek, redaktor naczelny "Christianitas". Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
O seksie we "Frondzie" prawicowi blogerzy rozpisują się już od kilku dni. Artur Bazak z "Gościa Niedzielnego" reklamuje seks po katolicku we wpisie o uroczym tytule "Seks oralny jest moralny":
Nowa "Fronda" daje do pieca! W przeciwieństwie do ospałego krakowskiego "Znaku" czy borykającego się z radą starszych "Tygodnika Powszechnego", która – że strawestuję klasyka, pracującego obecnie na Wiślnej 12 - powinna sobie ziółka raczej parzyć niż dalej poczciwą gazetę psuć.
Cóż takiego znajdziemy w "Seksie po katolicku"? O tym pisze w swoim blogu Paweł Paliwoda, publicysta "Gazety Polskiej":
"Seks" to zbiór esejów przekornych i z pozoru - z pozoru głównie - rubasznych. Otwiera go synteza wypowiedzi autorów katolickich z różnych epok: To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty, stwierdzają jednocześnie autorzy katolickich poradników. Radzą iść do spowiedzi tym żonom, które ciągle boli głowa, oraz tym mężom, którzy o grze wstępnej przypominają sobie już po wytrysku. Wysyłają do konfesjonału tych impotentów, którzy nie chcą się leczyć.
Autorzy "Frondy" poważnie i głęboko analizują koncepcje miłości i seksu w świecie prawosławia i islamu, średniowiecza i współczesności. Analizują pojęcie antychrysta, czyli programowego odrzucenia miłości Bożej i ludzkiej. Zastanawiają się nad zjawiskami ateizmu we współczesnej nauce.
Jak pisze na koniec Paliwoda, seks i "Fronda" to zbyt poważne połączenie, żeby z tego robić podśmiechujki (a próbował je robić na forum Salonu24 prof. Wojciech Sadurski). Jak tu jednak zachować powagę w obliczu czegoś takiego (cytat z wpisu Artura Bazaka tym razem):
Seks jest jak gra w piłkę. Można rozpatrywać go przez rządzące nim zasady. Zakaz faulowania, dotykania piłki ręką. Czy spalony... Ale to nie jest cała prawda o seksie. Bo zarówno w futbolu jak i seksie chodzi o... strzelanie bramek. Mówi to kapucyn o. Ksawery Knotz. (...) Trzeba lubić ten sport! - mówi zakonnik.
Co się dzieje z zawodnikami, którzy bramek strzelać nie chcą, bo np. wolą obronę, bloger niestety nie wyjaśnił. Ale za to można się jeszcze dowiedzieć z jego wpisu, że kobieta może sobie pomóc, kiedy współżyje z mężem po bożemu; on ma orgazm, ale ją często zostawia w pół drogi, na zakręcie. Ileż małżeństw uratuje ta wiedza...!
Tak, to naprawdę zabawne, kiedy prawica zabiera się za pisanie o seksie. A najbardziej bawi mnie to, że im bardziej udają bezpruderyjnych, tym bardziej im nie wychodzi. No chyba że... te wszystkie metafory, śmiesznie obchodzące rzeczy, które posiadają bardzo proste nazwy, mają za zadanie wnosić do tekstów wartość literacką?
Poza tym w blogach:
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Raczej laicko-lewacka.
To jakiś katosex?
Ten "oralny"to od orki?
No i te bramki - na czasie ,wszak ME się zbliżają...