Niektórym odbija, gdy usunąć im tarczę sprzed nosa? Czytaj
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych zapewniał dziś w Tbilisi, że Waszyngton dalej popiera Gruzję. To wystarczy, by nastraszyć Putina? Czytaj
Bush prawie przekonał Rosję do budowy systemu antyrakietowego w Europie. Mimo że po rozmowach w Soczi spodziewano się więcej, i tak jesteśmy coraz bliżej tarczy. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Pan prezydent i pan były premier wypowiadali się na temat wczorajszej konferencji Putina obficie a nerwowo. Zacznijmy od ex-premiera, który, swoim zwyczajem, zobaczył spisek.
Mam nadzieję, że Donald Tusk uzna w końcu, że prowadzenie polityki bezrefleksyjnej spolegliwości do niczego nie prowadzi, że to polityka błędna, naiwna. Jeśli ta polityka nie wynika z jakichś uwarunkowań, których nie znamy, z jakichś elementów przymusu, to powinna być jak najszybciej zweryfikowana.
No tak, spisek. Tusk knuje z Ruskimi. (Nawiasem mówiąc, spolegliwy jest ktoś, na kim można polegać, nie ktoś uległy, jak wydaje się mniemać potomek starej inteligencji z Żoliborza. Tak, czepiam się, ale jeśli ktoś notorycznie wymachuje swym rodowodem, to sam się o to prosi.)
Jeden z bardzo znanych dyplomatów powiedział niedawno w prywatnej rozmowie, że dziś jego pole manewru, a pracuje w niezwykle ważnym miejscu w Europie, niesłychanie się zawęziło. Dlaczego? Bo Polska znów się stała grzecznym, spolegliwym chłopcem, z którym się nikt nie liczy.
A za rządów pana Kaczyńskiego z Polską się liczono, tak? Może i nie, ale w przyszłości by się liczono.
Ułożenie stosunków między naszymi państwami na satysfakcjonujących dla Polski zasadach to proces, który będzie trzeba rozłożyć na dziesięciolecia.
Polityce spolegliwości (w kaczyńskim rozumieniu tego słowa) przeciwstawia więc pan ex-premier politykę czekaj tatka latka. Pan ex-premier planował się przez dziesięciolecia na Rosję dąsać i czekać, aż Rosja pęknie i rzuci mu się z płaczem w ramiona.
W każdym razie Jarosław Kaczyński nie wyszedł poza stereotypowe marudzenie, które uprawia odkąd odebrano mu i piaskownicę, i zabawki. Wczorajszy wywiad w TVP z panem prezydentem był trochę zabawniejszy.
To, że nasz rząd, także nasza opinia publiczna będzie tutaj pod stałym naciskiem można było przewidzieć i podstawą jest to, jak my na ten nacisk zareagujemy. Nie możemy zareagować w tym sensie, żeby temu naciskowi ulegać.
Hm, o jaki nacisk może tu chodzić? Ze strony USA? Ze strony NATO? Nie zgadlibyście Państwo. Ze strony Rosji.
Polska powinna kontynuować drogę do tego, żeby elementy tarczy antyrakietowej były w Polsce. Wiem, że to nie jest zbyt popularne, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski bardzo istotne.
I tu pan prezydent odpowiedział Putinowi, który się dopytywał, czy Polaków ktoś pytał, czy w ogóle chcą tej całej tarczy. Nie chcą, ale nie mają racji. Rację ma pan prezydent.
Jest oczywiste, że Polska nie po to odzyskała suwerenność, żeby z powrotem w jakąkolwiek zależność tutaj wpadać.
I znów: o jaką zależność tu chodzi? Może od USA? Ależ skąd. Od Rosji.
Pan prezydent rozwinął też swoją wizję Rosji. Jest to kraj mało przewidywalny (nieprawda, bardzo przewidywalny) i ma wobec Polski wielkie ambicje (nieprawda, prawie się Polską nie zajmuje). I to tyle na temat świata, w którym żyje nasz prezydent.
Zaś człowiek złośliwy zapytałby: czy pan prezydent zirytował się tak bardzo na pana Putina, czy na wczorajszy sondaż?
Bowiem w wypowiedziach Putina nie było pogróżek, tylko informacje. Dość racjonalnie umotywowane. My zrobimy to, Rosja odpowie tym. Nic osobistego. Biznes. NATO ma rakiety wycelowane w Rosję, Rosja - w NATO. Teraz również w nas. Takie życie. Brutal, full of zasadzkas.
Co dokładnie powiedział Putin, napisaliśmy jako pierwsi. Nie było tam nic niezwykłego, raczej zdrowy rozsądek. Realpolitik bez otoczki słodkich złudzeń, którą tak w Polsce lubimy.
Putin powiedział, jak sprawa wygląda z punktu widzenia Rosji. Zaś cechą ludzi głęboko niedojrzałych jest oburzanie się, że ktoś śmie mieć inne zdanie niż oni.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Boże czy ten gość nie może sobie sprawić jakichś doradców którzy by mu podpowiadali co robić (lub czego nie robić) żeby się nie kompromitować ??
Naburmuszony Lesiu zaraz dostanie rozwolnienia.... i się wycieńczy.
A przejrzawszy na oczy powie;"Lechu , wybacz, ale jak zgoliłeś wąsy to cię nie poznałem, a nigdy nie zamierzałem Wałęsy obrażać"