Pierwszy słowiański kraj właśnie uznał Kosowo, donoszą radośnie światowe agencje informacyjne. Ten kraj to Polska. Czytaj
Unia Europejska zachowała się nierozsądnie, a Polska nie powinna uznawać Kosowa, pisze w blogu pewien bardzo znany polityk. I wbrew pozorom nie jest to polityk skrajnie prawicowy, a wręcz przeciwnie... Czytaj
Najmłodsze państwo na świecie radośnie się urządza. Po oficjalnej deklaracji niepodległości, koncertach i fajerwerkach przyszła kolej na zaprezentowanie flagi. Najbardziej lizusowskiej flagi świata. Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Dla wyznawców Chrystusa Pakistan to piekło na ziemi. Czytaj
Kosowo od dziś jest niepodległe. Wolne. Ta wolność została już oficjalnie proklamowana przez parlament, obradujący specjalnej sesji parlamentu, zwołanej przez premiera Thaciego. Jeszcze tylko własny hymn i flaga. I będzie państwo pełną gębą.
Kosowscy Albańczycy, stanowiący ok. 90% ludności regionu, fetują tę niepodległość od wczoraj. Nocą ulicami stolicy, Prisztiny, sunęły kolorowe korowody mieszkańców. Auta, obowiązkowo przystrojone w czerwone albańskie flagi z dwugłowym orłem, odbywały honorowe rundy po mieście. Grała muzyka, ryczały klaksony, ludzie pili, eksplodowały fajerwerki.
Dziś zabawy pod hasłem "Niepodległość" ciąg dalszy. Oprócz sesji parlamentu zaplanowano jeszcze okolicznościowy koncert i wielki pokaz sztucznych ogni. Dwa miliony ludzi szaleją ze szczęścia, bo mają wolność. Ale... w poniedziałek wszystko może być już zupełnie inne.
Niepodległego Kosowa nie byłoby, gdyby nie uparły się Stany Zjednoczone i Unia Europejska. Amerykanów jeszcze można zrozumieć. To oni ponoszą w dużej mierze odpowiedzialność za problem z prowincją, a prezydent Bill Clinton, patron jednej z najważniejszych ulic w Prisztinie jest postrzegany jako "ojciec niezależnego Kosowa". To Amerykanów najbardziej bolało, że prowincja od 1999 roku znajdowała w stanie zawieszenia, pod międzynarodową kuratelą. Dla nich niepodległe Kosowo to koniec kłopotów.
Ale entuzjazmu eurokratów dla wyzwalania Kosowa już pojąć nie sposób. Poza tym, że oczywiście jest bardzo piękny i wzruszający. Wszak realizuje się właśnie prawo każdego narodu do samostanowienia. Tyle że nie wiemy, czy dzięki decyzji UE jutro nie obudzimy się w nowej rzeczywistości. Nie wiemy, czy o Kosowo nie wybuchnie III wojna światowa, nie wiemy, kto następny zażyczy sobie niepodległości.
A lista potencjalnych kłopotów jest w Europie długa. Pierwszy problem już widać na horyzoncie, nazywa się Mitrovica. To serbska enklawa w Kosowie. NATO właśnie rozmieściło tam swoje siły, których zadaniem będzie "wyperswadowanie obu stronom prowokowania jakichkolwiek incydentów". Jak rozsądnie!
Ale to nie koniec! Nie od dziś chrapkę na niezależność mają takie regiony, jak: Kraj Basków, Katalonia, Korsyka, Siedmiogród, Naddniestrze, Tatarstan, Śląsk... W Europie nie brakuje narodów niezadowolonych z przynależności państwowej. Niepodległe Kosowo, wspierane przez UE, USA i Narody Zjednoczone, to dla nich potężny oręż propagandowy.
Niezależnie od tego, jak pięknym, wzruszającym i sprawiedliwym gestem jest oddanie kosowskim Albańczykom wolności, Europy po prostu na taką rozrzutność nie stać. Unijni eurokraci nie są nawet w stanie przewidzieć, co zrobi Serbia! Premier Kosztunica zapowiedział, że państwa Kosowo nie uzna, a jego obywateli nadal będzie traktował jak obywateli Serbii.
Przywódca cerkwi tymczasem wezwał do mobilizacji armii i odzyskania Kosowa siłą. Przy pomocy Rosji. No właśnie, Rosja! Ta się na razie wszystkiemu bacznie przygląda. Ale wiadomo, że jej władze do miłośników wolnych narodów nie należą. I że się lubią z władzami Serbii.
17 lutego 2008. Zapamiętajcie tę datę. Dziś ma co prawda większe szanse przejść do historii jako dzień triumfu bezmyślności, niż praktycznej realizacji pięknego prawa narodów do samostanowienia. Ale może w przyszłości będzie miała więcej szczęścia. Może...
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
gdy nato kilka lat temu opanowałao kosowo to od tego czasu jest to enklawa wielkiej miezynarodowej przestępczości. kwitnie przemyt bronii, narkotyków i handel żywym towarem. polski rząd nie powinen uznawać tego pseudopaństawa. jesteśmy słowianami i trzymajmy z serbami.
"Zapamiętajcie tę datę. Dziś ma co prawda większe szanse przejść do historii jako dzień triumfu bezmyślności, niż praktycznej realizacji pięknego prawa narodów do samostanowienia."
Ręce opadają. Ta pani z początku wydawała się inteligentniejsza, a dziś powiada że wybuchnie III wojna o Kosowo. Może jeszcze bym uwierzył gdyby w było tam coś o co warto kruszyć kopię. Jeżeli Śląśk chciałby samostanowić to powinien mieć do tego prawo. Ludzie decydują czy chcą być uczestnikami umowy społecznej a nie Rosja, Europa, Adolf Hitler czy "przynależność historyczna".