"Fakt" ujawnia zarobki prezenterów telewizji publicznej. Czytaj
Platforma zapowiada likwidację daniny na media publiczne. Ich szefowie protestują wespół z PiS-owską opozycją. Czy abonament na Dodę, Mroczków i prorządową (zwykle) propagandę przetrwa? Czytaj
Dla przykładu, Rybitzky - bloger i co ciekawe PiS-owiec (choć cierpiący) nie ma na to ochoty. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Transmisja gali oscarowej to jazda obowiązkowa telewizji publicznej. Zwłaszcza jeśli szansę na legendarną nagrodę ma polski film. Ale nie tym razem! Czekający na werdykt ws. "Katynia" Wajdy Polacy mogli co najwyżej liczyć na zagraniczne transmisje albo internetowe relacje live.
TVP zamiast transmisji przedstawiła żałosny spektakl, nad którym pastwi się Krzysztof Tomasik:
W tym roku gala nie była w całości transmitowana, bo nadawca nie przewidział, że współprodukowany przez TVP "Katyń" Andrzeja Wajdy otrzyma nominację. Chyba słusznie. Za to kolejni prezenterzy i prezenterki przekonywali jak ważny jest to film, jakie ma wielkie szanse na wygraną, a przede wszystkim jak wszyscy, ale to wszyscy trzymamy kciuki za powodzenie tego wielkiego dzieła.
W oscarową noc w telewizyjnej Jedynce przygotowano wiele niespodzianek. Choćby dyskusję w studiu, gdzie zaproszono modelkę, stylistę i projektantów mody, żeby skomentowali rzecz najważniejszą – stroje. Oceniono, kto jest glamour. Pokazywano też filmy, które Nagrodę Akademii dostały lub się o nią otwarły, zapowiedziano np. nominowaną w latach 70. "Ziemią obiecaną".
Widzowie TVP mieli więc kupę radochy. "Katyń" Oscara i tak nie dostał, a kto chciał, to i tak galę - nawiasem mówiąc, wyjątkowo nudną w tym roku - obejrzał. Na przykład w chińskiej telewizji publicznej - jak pisząca te słowa. Teoretycznie więc nie ma o czym mówić.
Taaak... Problem w tym, że to Oscary to kolejna rzecz, której nie zobaczysz w TVP. Nie ma w niej - jak zauważa Tomasik - ani jednego programu o książkach, nie ma programów edukacyjnych, nie ma kultury, nie ma najważniejszych dla narodu wydarzeń.
Co jest? Filmy - te same, co wszędzie. Rozrywkowa papka z Dodą w roli głównej - taka sama, jak wszędzie. Polityczna propaganda - mniej lub bardziej nachalna, w zależności od partii rządzącej. Całe mnóstwo kiepskich, polskich seriali - niczym nie różniących się od kiepskich, polskich seriali z TVN czy Polsatu.
Tylko dlaczego to akurat TVP wciąż sięga do naszych kieszeni?
Poza tym w blogach:
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
pozdr.
via net:)
pozdr.
Gdy juz powiadomimy państwo ze mamy telewizor to placimy haracz. A jak nie placimy to do nas moze wlezc LISTONOSZ i nam sprawdzic czy mamy tv czy nie.
wolna polska... ale nie polacy :>