Najbliższy wtorek to w Stanach "superwtorek". Kandydatów na prezydenta wybierać będzie ponad 20 stanów. Po prawej stronie senator McCain chce już zapewnić sobie nominację, po lewej wyrównany wyścig pomiędzy Obamą i Clinton. Czytaj
Za nami wyborczy superwtorek w USA. Nie rozstrzygnął wszystkiego, ale jedno wiadomo na pewno: po wygranej w Kalifornii nikt już nie odbierze nominacji McCainowi. U Demokratów tradycyjnie padł remis. A Pardon relacjonował to wszystko na żywo! Czytaj
To był wieczór wielkich niespodzianek. Hillary Clinton podniosła się i wygrała z Obamą. Pojedynek wraca do punktu wyjścia. Na prawicy z kolei triumfalnie powrócił John McCain. Czytaj
Wybranie przez Niemców Polski na miejsce przeprowadzenia Holokaustu staje się dla naszego kraju przekleństwem. Czytaj
Wizerunek kontrowersyjnej maskotki trafił na łamy jednej z polskich gazet. Czytaj
Ale to nie oznacza wcale, że nie może być naprawdę ostro. Czytaj
No bo przecież nie musiała być tak wyzywająco ubrana, prawda? Czytaj
Polska prowincja często okazuje się być gniazdem zepsucia i seksualnej patologii. Czytaj
W tej sprawie skandal goni skandal. Co się jeszcze zdarzy? Czytaj
Policja mówi, że to legalne, ale nie poleca takiego źródła zarobkowania. Czytaj
Kilka dni temu świętowaliśmy rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. Lecz czy rzeczywiście jest co czcić? Czytaj
Podsumowanie
Za nami drugi już w tej kampanii superwtorek. Choć rozmachem nie dorównujący pierwszemu, to jednak znaczenie miał niebagatelne, a i emocji nie zabrakło. Zaczynaliśmy go pytaniem, czy to już koniec kampanii Hillary Clinton, kończymy zapowiedzią jeszcze ostrzejszej walki w obozie Demokratów.
Na prawicy usankcjonowało się to, na co czekaliśmy od miesiąca: John McCain wreszcie zapewnił sobie większość potrzebną do uzyskania nominacji. W porównaniu z Demokratami jest w komfortowej sytuacji: podczas gdy oni się wykrwawiają, on może już spokojnie planować listopadową rozgrywkę. Pora wybrać wiceprezydenta i zadbać o porządne fundusze.
U Demokratów - jak zawsze - wieczór niespodzianek. Skazana na pożarcie Hillary obroniła się. Po raz kolejny, będąc w, zdawałoby się, beznadziejnej sytuacji, była w stanie przerwać dobrą passę przeciwnika. Wysoko wygrała prawybory w Ohio, poradziła też sobie w Teksasie. Zniwelowała różnicę, dzielącą ją od Obamy, i zapowiedziała nowy start, już bogatsza o to doświadczenie.
Co teraz? Będzie jeszcze ostrzej. Hillary zrobi, co w jej mocy, aby odkuć się 22 kwietnia w Pensylwanii. Ale nawet jeśli jej się uda, do zakończenia wyścigu będzie daleko. Ta kampania to czyste szaleństwo. Każde zwycięstwo jednej strony powoduje mobilizację elektoratu drugiej. I tak w kółko.
W praktyce oznacza to, że będą walczyć do końca i liczyć każdy głos. A kandydata Demokratów na prezydenta Ameryki, rywala senatora McCaina, poznamy dopiero na sierpniowej konwencji partii.
07:15
Liczenie głosów z caucuses utknęło w martwym punkcie. Zważywszy ich liczbę oraz panujący na nich bałagan, rezultat poznamy pewnie około południa. Zaryzykuję tezę, że tym razem wygra Obama, ale i tak więcej głosów z Teksasu przypadnie Hillary.
To już nie ma znaczenia. Senator Clinton wróciła do gry. Wróciła na dobre. Wyniki na żywo możecie obserwować tutaj. Ja już dziękuję za wspólną noc.
06:50
Uff po raz drugi tego ranka! NBC i CNN zgodnie ogłaszają Hillary Clinton zwyciężczynią prawyborów w Teksasie.
06:45
Prawybory w Teksasie 51-48% dla Clinton. Ale nadal jest za wcześnie, by ogłosić zwycięzcę. Liczenie głosów z sejmików stanęło.
06:30
Uff, oni tam nie poumierali! CNN podaje pierwsze liczby z teksańskich caucuses Demokratów. Prowadzi Barack Obama.
06:20
2/3 głosów w Teksasie policzono. Hillary wciąż prowadzi i systematycznie zwiększa przewagę. Ale nadal jest to bardzo niewielka przewaga. Co się dzieje na caucuses, nie wiadomo. Zamiast wyników mamy wieści na temat skarg wyborców na fatalną organizację.
06:00
Ron Paul też dziś wygrał, donosi "NY Times". Gdzie? W swoim rodzimym teksańskim dystrykcie.
05:52
Teksas wciąż się liczy. Rośnie przewaga Hillary, choć nadal jest ona bardzo, bardzo nikła. I nadal nie sądzę, by to pani senator wygrała tamtejsze caucuses.
05:50
Obama wyraźnie kreuje się na przeciwnika McCaina. Podkreśla potrzebę wycofania się z Iraku i wprowadzenia systemu opieki medycznej. Szanuję senatora McCaina, ale mamy inne wizje, mówi. Zaznacza, że tylko on oznacza zmianę. Hillary i McCain to aprobata dla status quo.
05:40
Obama przemawia w San Antonio, Teksas. Uderza w hiszpańskie tony - Si, se puede.
05:35
Hillary schodzi ze sceny. To była świetna mowa, emocjonalna, porywając i... ogólnikowa - podobna do przemówień Obamy. Hillary powstaje jak feniks z popiołów. Nawet jeśli przegra dziś w Teksasie, dzięki wysokiemu zwycięstwu w Ohio powinna zmniejszyć dystans do Obamy. Jest silniejsza niż kiedykolwiek i znów pełna wiary.
Czy cokolwiek w tej kampanii jest w ogóle niemożliwe?
05:25
Yes, she will, krzyczy tłum w Columbus. A Hillary przypomina: jeszcze nikt, kto przegrał w Ohio, nie został prezydentem USA. Co prawda zawsze musi być ten pierwszy raz, ale przynajmniej wiemy jedno: ona nie rezygnuje!
Po emocjonalnym wstępie Clinton przypomina, że to ona, a nie Obama, zna się na gospodarce, to ona ma większe pojęcie o armii i polityce zagranicznej, to ona ma realny i nie wykluczający nikogo plan wprowadzenia opieki medycznej.
05:17
Hillary wychodzi na scenę w Columbus, Ohio. Szał większy niż w fanclubie McCaina. Czy ona naprawdę musi być ubrana na różowo???
05:15
Ohio podzielone: po usłyszeniu wieści, że Hillary bierze stan, Cleveland buczało oburzone, a Columbus szalało z radości. Rezultaty z Ohio na pewno jeszcze ulegną zmianie - przedłużyło się głosowanie w popierającym Obamę Cleveland. Policzą ich zapewne na końcu - Obama odzyska w ten sposób kilka procent.
05:10
Obama do McCaina: Do zobaczenia jesienią! Do senatora z Arizony dzwoniła też Hillary, ale ograniczyła się do gratulacji.
05:00
Hillary Clinton wygrywa w Ohio. Uzyskała 57% głosów (na chwilę obecną, to się jeszcze może zmienić), podczas gdy Barack Obama jedynie 41%. To nokaut większy niż zapowiadany.
Pani senator właśnie też zaczyna wychodzić na prowadzenie w Teksasie, ale tu byłabym ostrożniejsza w diagnozach. Zwłaszcza że wiele będzie zależeć od caucuses, których rezultatów jeszcze nie znamy.
04:50
Politico.com zastanawia się, czego chce Huckabee. Wyszło im, że prezydentury w 2012 roku.
Karl Rove tymczasem na antenie Fox News komentował kwestię ewentualnego wspólnego startu McCaina i Huckabee'ego. Jak zauważył, nie ma to specjalnego sensu, bo Huck pomógłby wygrać jedynie w Pasie Biblijnym i na Południu. A tam i tak wygrywają Republikanie!
Jak dowodził strateg Busha, McCain musi dobrać sobie kogoś, kto pozwoli powalczyć o szerszy elektorat. I tu zaskoczenie. Dlaczego nie Mitt Romney, zapytał Rove. No właśnie, dlaczego nie?
04:40
Clinton właśnie dogoniła Obamę w Teksasie. Podliczonych jest 20% głosów.
04:30
A chcecie zobaczyć naprawdę straszną wersję "Eye of the Tiger"? Proszę bardzo! Jakiś nieszczęśnik z "American Idol":
04:25
Mój ulubiony lewicowy blog odnotowuje, że McCain wyszedł na scenę przy dźwiękach "Eye of the Tiger" zespołu Survivor. Fakt, mnie też to zaskoczyło ;)
04:20
W Teksasie ruszają demokratyczne caucuses. Kolorowe, hałaśliwe tłumy, mnóstwo dzieciaków i pełne parkingi. Wyników primaries w Teksasie nie poznamy pewnie jeszcze długo. Kandydaci idą łeb w łeb. W Ohio raczej wygra Clinton.
Pewnie za wcześnie na takie stwierdzenia, ale zaryzykuję: to nie jest koniec Hillary. Nie wycofa się, nawet jeśli przegra w Teksasie. Będzie walczyć ostro o każdy głos, a główną linię obrony przeniesie do Pensylwanii (22.04, 188 delegatów do wygrania).
04:10
A tak wygląda szaleństwo w sztabie McCaina:
04:02
Wróćmy do przemówienia McCaina. We don't hide from history, we make history!, powiedział właśnie senator, wywołując aplauz nie gorszy niż na koncercie rockowym. Ktoś jeszcze nie wierzy, że to Republikanin w każdym calu?
04:01
Wieści z Teksasu: Clinton dogania Obamę. Ale to wciąż nie są miarodajne wyniki.
04:00
Coś dla tych, których bardziej niż Irak obchodzą pieniądze: senator zapowiada, że będą niższe podatki i mniej regulacji.
03:55
Senator nie byłby sobą, gdyby nie wspomniał o konieczności bronienia się przed terrorystami. W fanclubie, który go w tej chwili otacza, takie deklaracje wywołują aplauz. Poza swoim fanclubem może mieć z tymi poglądami jeszcze niejeden problem.
03:47
McCain na mównicy! Tłum wiwatuje.
03:42
CNN, NBC: Hillary bierze Rhode Island. Wciąż czekamy na wyniki z Ohio (prowadzi Hillary z dużą przewagą) i Teksasu (tu wygrywa na razie Obama, też ze sporą przewagą).
03:40
"NY Times" donosi: Huckabye! Krótko i treściwie. Żegnamy też Chucka Norrisa. Gdyby nie on, pewnie nigdy byśmy nie usłyszeli o pastorze z Arkansas. Ci panowie to jeden z największych fenomenów tej kampanii. Gratulujemy i dziękujemy!
03:30
Przemawia Mike Huckabee. Z przecieków CNN wynika, że to już pożegnanie. Czas najwyższy! Nie żebym go nie lubiła, ale jak długo można być głuchym na to, co mówi matematyka? Obciach i tyle! No chyba że nazywasz się Ron Paul - wtedy to nie obciach, tylko norma.
03:25
Media roztrząsają pierwsze kwiatki z exit polls. CNN: starsi głosują na Clinton, młodzi na Obamę. AP: czarni wybierają Obamę (9/10), biali Clinton (ale tu już tylko 6/10). Kobiety raczej skłaniają się ku Clinton. Najważniejszą kwestią dla większości jest ekonomia.
03:15
W sztabie McCaina istne szaleństwo. Wszyscy czekają na wystąpienie kandydata.
03:07
Proszę państwa, mamy już kandydata prawicy na prezydenta! Zgodnie z wyliczeniami CNN, McCain już w tej chwili ma większość potrzebną do uzyskania nominacji. Jeśli wygra w listopadzie, będzie najstarszym prezydentem w historii w momencie obejmowania urzędu.
03:05
Lokale w stanie Rhode Island zamknięte. Wygrywa John McCain, u Demokratów na razie nie wiadomo. CNN ogłasza też McCaina zwycięzcą w Teksasie. I podlicza jego dzisiejsze głosy.
02:55
O której godzinie John McCain będzie pewien nominacji, oto jest pytanie. AP podlicza, ile głosów senator zebrał do tej pory. Do magicznej liczby 1191 brakuje mu jeszcze około setki. Jeśli w Teksasie pójdzie mu równie dobrze, co w Vermont i Ohio, nie będzie z tym problemu.
02:40
Przerywnik obrazkowy: Obama na wiecu w Teksasie. Imponujące:)
02:35
Skoro już jesteśmy w Teksasie... Polska Agencja Prasowa podaje:
Lech Wałęsa został we wtorek wypisany z kliniki w Houston, w Teksasie, gdzie 4 dni temu przeszedł zabieg wszczepienia rozrusznika serca.
Z Houston Lech Wałęsa zamierza udać się do Meksyku na konferencję młodzieży z całego świata.
'A propos byłych (tudzież prawie byłych) prezydentów: w Teksasie miał dziś głosować Bush. Na razie nie wiadomo, czy wybrał McCaina czy może panią Clinton.
02:25
Zaczęli zliczać Teksas. Prowadzi Obama, dość wysoko nawet. Ale, zważywszy że część lokali jeszcze czynna, jest to jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości, niż pierwsze liczby z Ohio. Liczenie na żywo można obserwować np. tutaj i tutaj.
02:10
Wróćmy na moment do systemu wyborczego w Teksasie. Doktoratu z matematyki nie posiadam, w związku z czym rozumiem z niego tyle, co reszta komentatorów - czyli nic. Ale jest on na tyle frapujący, że postaram się przekazać, co wiem:) Na przykładzie Demokratów.
Otóż Teksas rozdaje 193 delegatów demokratycznych. Wybierani są w systemie dwustopniowym. Najpierw są prawybory - w nich można uzyskać 126 delegatów. Po zamknięciu lokali wyborczych zaczynają się caucuses, podczas których partia rozdaje 67 delegatów.
Jak to wygląda w praktyce, zobaczymy nad ranem.
02:00
Ohio zaczęło wielkie liczenie. To oczywiście o niczym nie świadczy, bo podliczyli zaledwie ułamek procenta wszystkich głosów - ale prowadzi Hillary! I to wysoko: 56-42%.
01:55
Za godzinę powinni zamykać lokale w Teksasie. Ale prawdopodobnie nie zamkną. "NY Times" podaje, że głosowanie może się przeciągnąć do 10. wieczorem czasu ET, czyli naszej 4. w nocy.
Ale to nie będzie koniec. Po zakończeniu głosowania w prawyborach Teksańczycy będą wybierać jeszcze raz - w systemie caucuses. Wszystko to potrwa wieki. Przed nami długa nocka :)
01:50
Znamy już pierwsze liczby. Obama wygrywa w Vermont z kilkunastoprocentową przewagą. Jeszcze większa jest przewaga McCaina nad pastorem Huckabee - w tej chwili 74-13. To jest totalna masakra! Ron Paul jest u Republikanów trzeci, głosowało na niego 4% wyborców.
01:40
Wciąż czekamy. W pewnym bardzo znanym lewicowym blogu znalazłam tymczasem taką oto ciekawostkę: Republikanie robią, co mogą, by Clinton dziś nie przegrała. Dlaczego? No cóż, prawdopodobnie chcą jej pomóc, bo wolą, żeby to z nią w listopadzie walczył ich kandydat.
Media podają, że wyjątkowo dużo osób, które zwykle wybierają prawicę, przyszło dziś na prawybory Demokratów. I zagłosowało na Hillary. Tricky!
01:31
Lokale w Ohio już zamknięte. U Republikanów wygrał McCain. Zwycięzcy prawyborów Demokratów w tym stanie media jeszcze nie są w stanie przewidzieć. Czekamy.
01:20
Lokale wyborcze w Vermont już zamknięte. Do wzięcia 15 delegatów Demokratów i 17 Republikanów. Według pierwszych exit polls, wygrywają Barack Obama i John McCain.
Ale to nie ma wielkiego znaczenia. Wszyscy czekają na koniec głosowania w Ohio. Jeszcze tylko 10 minut :)
00:55
Wróćmy do Demokratów. W ich przypadku ta kampania jest jak porządna telenowela - są wielkie emocje, porządne zwroty akcji, a nawet łzy. Tym razem nie jest inaczej.
Tydzień temu Hillary skazywano na pożarcie. Jej kampania stała się tak nieudolna, że sama już obwieściłam jej koniec. Dziś jest inaczej. Wystarczyło kilka zgrabnych posunięć, takich jak występ w "SNL" (nieważne, że słabiutki, ważne, że wszystkie niedzielne czołówki były dzięki temu jej!), poparcie "Gotowej na wszystko" Evy Longorii czy ta oto straszna reklamówka...
... by kandydatka się cudownie podniosła. I niemożliwe znów się stało możliwe. Serwis Politico.com - jak zawsze trafnie - podaje pięć powodów, dla których dziś Hillary może powstać.
00:45
U Republikanów wszystko jasne. John McCain wysoko prowadzi i w Teksasie, i w Ohio. Mike Huckabee wciąż się upiera, że chce być prezydentem, ale matematyka zdecydowanie mu nie sprzyja. W wyścigu pozostaje też Ron Paul, ale jemu już nie sprzyja nie tylko matematyka.
Senator McCain nie musi dziś zdobyć nawet połowy z 265 dostępnych delegatów, by zapewnić sobie nominację. Niezależnie od tego, co się będzie działo u Demokratów, prawica dziś będzie świętować. I poważnie zastanawiać się nad wiceprezydentem.
00:40
Rzut oka na sondaże. Co prawda kilkakrotnie już się okazało (pamiętacie Kalifornię?), że niespecjalnie mają związek z rzeczywistością, ale lepszego sposobu na przewidzenie tego, co się stanie za parę godzin, nie wymyślili. Zerknijmy więc.
Najważniejszy oczywiście jest Teksas. Jeszcze miesiąc temu było oczywiste, że musi go wziąć Hillary - bo to stan biało-latynoski. Ale wraz z kolejnymi zwycięstwami Obamy topniała jej przewaga w Teksasie. Na kilka dni przed dzisiejszym głosowaniem to "czarny Kennedy" zaczął tu wygrywać. Media zaczęły wieszczyć, że Teksas stanie się Alamo Hillary Clinton.
Najnowsze badania pokazują, że to nie takie proste. Wynika z nich (za blogiem Węglarczyka), że to będzie ostre starcie. Według "Time" Clinton wygrywa 49-44. Według Rasmussena to Obama jest lepszy, ale ma zaledwie procentową przewagę (48-47) - i w dodatku to Hillary rośnie.
Ohio raczej przypadnie Clinton. Vermont i Rhode Island nie mają znaczenia.
00:30
Dzisiejsze głosowanie okrzyknięto drugim superwtorkiem. Do wzięcia 444 delegatów po lewej stronie i 265 po prawej. Głosują Rhode Island, Vermont, Ohio i Teksas. Ten ostatni to największy kąsek dla kandydatów. Jeśli Obama sprzątnie go sprzed nosa Hillary, postawi ją w naprawdę trudnej sytuacji.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
pozdr.
(mam nadzieje, ze Hillary powróci)
dobrej nocy!
Jestes najlepszym polskim dziennikarzem dla internetowych szmatławców... Obiektywizmem także nie grzeszysz... Gdzie studiowała panienka dziennikarstwo?
pozdr.