To już koniec! Hillary Clinton wreszcie uznała swoją porażkę, zawiesiła kampanię i oficjalnie poparła w wyborach Baracka Obamę. Czytaj
Walka o nominację Partii Demokratycznej dobiega końca. Hillary Clinton powoli kończy kampanię, a Barack Obama szykuje się do walki z Johnem McCainem. Czytaj
W przeddzień prawyborów w Pensylwanii Hillary Clinton przemierza stan wzdłuż i wszerz. To dla niej ostatnia szansa. Ale sondaże są coraz mniej łaskawe. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
Dla wyznawców Chrystusa Pakistan to piekło na ziemi. Czytaj
Półtora roku pracy wywróci się o jeden dokument? Czytaj
W niezbyt ludnym stanie Wyoming miały wczoraj miejsce caucuses Demokratów. Barack Obama zdobył 61% głosów, podczas gdy Hillary Clinton jedynie 38%. Dostał "aż" siedmiu delegatów, ona "jedynie" pięciu. W ostatecznej rozgrywce wyniki z Wyoming nie będą więc mieć specjalnego znaczenia. A co ze znaczeniem propagandowym? Czy Obama teraz będzie na fali?
Ostatni wtorek pokazał, że i to nie jest w tych prawyborach prawidłowością. Dziś Obama wygrywa Wyoming, we wtorek bez trudu weźmie Mississippi, ze znacznie już większą liczbą delegatów (40), a Clinton i tak będzie spała spokojnie. Bo na nią czeka duża Pensylwania (22.04).
Hillary wciąż jest przekonana, że to ona będzie następnym prezydentem Ameryki. I nie jest bez szans. Już kilka razy pokazała, że potrafi się podnieść nawet w sytuacji beznadziejnej. Teraz jej plan to: wysoko wygrać Pensylwanię, doprowadzić do powtórki wyborów na Florydzie i w Michigan, udowadniać na wszelkie sposoby, że jej konkurent jest niewiarygodny.
Mimo że matematyka wciąż jest po stronie Obamy, ze sztabu Hillary wyszły plotki, że pani senator widziałaby go jako swojego wiceprezydenta. Bill Clinton orzekł, że taki dreamteam byłby praktycznie nie do zatrzymania w listopadzie.
Obama oczywiście natychmiast się obruszył. Nie zobaczycie mnie jako kandydata na wiceprezydenta, stwierdził kategorycznie. Ale cóż miał powiedzieć? Gdyby zdecydowanie nie zaprotestował, skończyłby się w tych wyborach.
Czy Clinton go zniszczy, a potem przygarnie? Okaże się prawdopodobnie dopiero w sierpniu. Do tego czasu Demokraci będą walczyć na noże, ujawniając przed wyborcami swoje najgorsze strony. W tym czasie senator McCain spokojnie będzie prowadził kampanię. Na tle ich brudnych wojenek będzie wyglądał jak zbawca.
A tu niespodzianka: Clinton dostaje nominację na konwencji. Wyciąga rękę do Obamy. ten co prawda się waha, ale dla dobra Ameryki/czarnych/biednych etc. decyduje się jakoś przełknąć to upokorzenie. W listopadzie łatwo i gładko zdobywają Biały Dom.
Niemożliwe?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
1. Szanse Hillary nie są teoretyczne. Jest zbyt starą wyjadaczką, by dała się zmieść przed konwencją. Udowodniła to już co najmniej 3 razy. Skazywaliśmy ją na pożarcie, a ona wracała. Należy jej się za to naprawdę ogromny szacunek.
2. Ja??? Clintonistka??? Buahaha! Przykro mi, to bzdura. Jeślibym musiała wybierać z tej parki na obrazku, to wybrałabym prowadzącego debatę dziennikarza NBC:) Który też wieloma rzeczami nie grzeszy - kto widział debatę, to wie:)
pozdr.