Hillary Clinton nie od dziś kreuje się na jedną z ludu - w przeciwieństwie do Obamy, przedstawiciela wykształciuchów. Ale ostatnio chyba odrobinkę przegięła. Czytaj
Hillary i Bill Clintonowie w ciągu ostatnich 8 lat zarobili 109 milionów dolarów, wynika z właśnie ujawnionych oświadczeń podatkowych. Czytaj
Wyścig do nominacji Demokratów dobiega końca. Hillary Clinton wyzwała Baracka Obamę na pojedynek w kręgielni. Zwycięzca bierze wszystko! Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
Stało się! Już kochamy kampanię wyborczą. Czytaj
Rzecznik ostrzega. I ma rację. Sami zobaczcie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Student Oksfordu nie uprawia seksu z byle kim. Czytaj
Senator Hillary Clinton jest doświadczonym politykiem. W Wietnamie jej co prawda nie torturowali - jak McCaina – ale w przeciwieństwie do Obamy swoje widziała i swoje wie. Taki obraz stara się sprzedać Ameryce sztab kandydatki i ona sama. Na wszelkie sposoby.
W przemówieniu sprzed kilku dni Hillary opowiadała o tym, jak to podczas wizyty w Bośni w 1996 roku dostała się pod ogień snajperów i musiała salwować się ucieczką. Dokładnie opisała czas i miejsce zdarzenia. Problem w tym, że to wszystko nieprawda, mówią dziennikarze, którzy towarzyszyli Clintonom podczas podróży. Telewizja CBS pokazała sytuację, w której była pierwsza dama miała rzekomo zostać ostrzelana:
Ponieważ materiały na temat podróży do Bośni z relacjami naocznych świadków pojawiały się w kolejnych mediach, głos w końcu zabrała sama kandydatka. Jej wyjaśnienia, jak to w takich przypadkach bywa, zabrzmiały oryginalnie: przejęzyczyłam się.
Teoretycznie mogło tak się stać. Podobny incydent faktycznie mógł mieć miejsce, tylko w innym czasie i miejscu – Hillary jako pierwsza dama odbyła tyle podróży zagranicznych, że ma prawo wszystkiego dokładnie nie pamiętać. Czy to jednak możliwe, by media nie zauważyły podobnej sytuacji? Wątpię. Tymczasem doniesień o zagrożeniu życia małżonki prezydenta Ameryki podczas wizyty zagranicznej po prostu nie było.
Ale nawet gdyby cała ta historia nie była kłamstwem, i tak wynika z niej prosta nauka dla wyborcy: ta pani udaje mądrzejszą i bardziej doświadczoną, niż jest. Bezczelnie robi nas w konia.
I po co jej to było?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
wiem, co chcesz powiedzieć. Nie mów!
Dzięki, pozdrawiam!
Bill też się swego czasu "przejęzyczył", a był to język niejakiej Moniki L. ;-)
Obama.Blog.Onet.pl
Hmmmm dobrze jej tak.... nie lubię tej baby ma niesamowicie wredny i zły wzrok.
hahaha uśmiałem sie snajperzy do niej strzelali....jak snajper by strzelał, to oddał by jeden...może dwa strzały i głowa tej pani eksplodowała by niczym arbuz