U Demokratów bez zmian. W Pensylwanii wygrywa polityczny Rocky - Hillary Clinton. I zapowiada walkę o prezydenturę do samego końca. Własnego, partii, Ameryki, a może nawet i świata. Czytaj
To już koniec! Hillary Clinton wreszcie uznała swoją porażkę, zawiesiła kampanię i oficjalnie poparła w wyborach Baracka Obamę. Czytaj
Walka o nominację Partii Demokratycznej dobiega końca. Hillary Clinton powoli kończy kampanię, a Barack Obama szykuje się do walki z Johnem McCainem. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Już jutro głosuje Pensylwania, kolejny duży stan, dysponujący grubo ponad setką delegatów na krajową konwencję Demokratów. Dla Hillary Clinton zwycięstwo tutaj to warunek sine qua non dalszego pozostania w grze. I to bardzo wysokie zwycięstwo - przynajmniej 20-procentowe. Kandydatka, wraz z mężem i córką, przemierza dziś stan wzdłuż i wszerz.
Ale nie próżnuje też Barack Obama, który liczy, że to już ostatni wtorek walki z Hillary. Mimo licznych wpadek, z których bodaj najgłośniejszą była Bittergate, czarny Kennedy jest w lepszej sytuacji niż przeciwniczka. W białej, robotniczej Pensylwanii miał wysoko przegrać. Tymczasem według sondaży traci do Hillary zaledwie kilka punktów.
Jeszcze lepiej wypada w sondażach krajowych. Wygląda na to, że wyborcy lewicy już wybrali swojego kandydata. Obama prowadzi nawet kilkunastoma punktami – jak w najnowszym badaniu "Newsweeka". Hillary, która w tej chwili ma o ponad setkę delegatów mniej niż Obama, udaje, że nie wie, iż to nie jej chcą ludzie. Liczy na cuda i superdelegatów, którzy musieliby zagłosować wbrew woli zwykłych wyborców.
Teoretycznie Pensylwania powinna być jej. To kraina niższej klasy średniej, zgorzkniałych białych robotników w średnim wieku, z pracą albo i bez niej, oraz ich niewykształconych żon. Właśnie do nich zwraca się senator Clinton. Właśnie im próbuje wmówić, że Obama takimi gardzi.
Czy jej prowadzona już nadludzkim wysiłkiem kampania okaże się skuteczna? Czy uda jej się zwyciężyć na tyle wysoko, żeby pozostać w wyścigu? A może bratobójcza walka w łonie lewicy już się skończy i McCain pozna swojego rywala? Tego wszystkiego dowiemy się jutro w nocy, również z tradycyjnej pardonowej relacji live, na którą już zapraszam!
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska