Jak tylko zobaczyliśmy to zdjęcie, wszsytkie inne typy do podpisz zdjecie przestały się liczyć. Czytaj
Nawet najbardziej miła kobieta potrafi nagle pokazać pazurki. Przekonał się o tym minister rolnictwa Marek Sawicki. Czytaj
Pani minister pracy wie, jak się zabawić! Na uroczystej imprezie resortu ma wystąpić prawdziwa drag queen. W programie "inscenizacja stosunku, płonący penis i zbiorowa ekstaza". Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
PiS jasno stawia warunki. Czytaj
Jeśli uda się rządowi ten pomysł wyprowadzić ze sfery zamiarów do sfery działań większość przyszłych polskich ojców czeka mentalna rewolucja. Ale po kolei.
Niezwykle ciekawy fragment wywiadu, jaki udzieliła "Wall Street Journal" minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak, wygrzebał dotąd tylko Onet. Pani minister przyznała w nim:
Nie jestem przeciwna rozwiązaniom, zgodnie z którymi jakaś część dłuższego urlopu macierzyńskiego miałaby obligatoryjnie przysługiwać ojcu (...)
To funkcjonuje z powodzeniem w wielu krajach. Na razie tego nie proponujemy, ale będziemy analizować sytuację i sprawdzać społeczna akceptację dla takiego rozwiązania.
O wydłużeniu urlopów macierzyńskich dla kobiet zdecydował jeszcze poprzedni rząd. Dziś po porodzie kobieta może zajmować się dzieckiem 20 tygodni. Za sześć lat będzie miała na to 26 tygodni. Tak przewiduje strategia stopniowego wdrażania zmian (o dwa tygodnie więcej co dwa lata).
Tylko co jest szczęściem dla młodych matek oznacza jednocześnie, że staną się mniej konkurencyjne na rynku pracy. Czyli, że będą rzadziej zatrudniane i jeszcze gorzej opłacane od mężczyzn.
Temu – jak można się domyśleć – ma zaradzić choć częściowo pomysł pani minister o obligatoryjnych urlopach tacierzyńskich. Już teraz każdemu świeżo upieczonemu ojcu przysługują dwa tygodnie. Na ile mógłby liczyć po zmianach – nie wiadomo.
To pomysł niegłupi. Chociaż jakoś nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić żeby setki tysięcy Polaków zakopało się w pieluchach na własne życzenie. Daleko nam chyba jeszcze do upowszechnienia takiego modelu związku, w którym obydwoje małżonków pracuje, dzieli się pracami w domu i opieką nad dziećmi.
Z opublikowanego przez "Dziennik" raportu o priorytetach życiowych młodych Polek wynika jednoznacznie, że dzisiejsze 25-latki wolą zająć się rodziną niż robieniem kariery. Czy chętnie oddałyby część "domowej" działki swojemu partnerowi w zamian za szybszy powrót do pracy?
I absolutnie najważniejsze pytanie: czy Wy, panowie, skorzystalibyście z takiej opcji? Czy w ogóle jesteście na nią mentalnie gotowi?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
co za debilizm!
"Daleko nam chyba jeszcze do upowszechnienia takiego modelu związku, w którym obydwoje małżonków pracuje, dzieli się pracami w domu i opieką nad dziećmi."
Jeżeli obydwoje pracują to jak dzielą się opieką nad dziećmi?
A nawiasem pisząc, robienie kariery kosztem macierzyństwa jest wolnym wyborem - ale nadal barbarzyństwem.