Ewentualna wojna na odległym Kaukazie tym razem może stać się sprawą Polaków. Prezydent wplątał nas w zawiły konflikt, w którym rację mają tak naprawdę wszyscy. Albo - nikt. Czytaj
Ulubiony guru sporej części polskiej prawicy trochę wypadł z roli podczas niedawnego wywiadu dla rosyjskiego tygodnika. Okazuje się, że nawet Zbigniew Brzeziński czasem po prostu nie ma argumentów. Czytaj
Portal informacyjny separatystów czeczeńskich Kawkaz-Centr utrzymuje, że wszedł w posiadanie tajnych planów opercyjnych Moskwy w stosunku do Gruzji. Political fiction? Niekoniecznie. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
Dla wyznawców Chrystusa Pakistan to piekło na ziemi. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Półtora roku pracy wywróci się o jeden dokument? Czytaj
SIły dobra mogły choć raz pękać ze śmiechu. Czytaj
Zjednoczona opozycja Gruzji nie uznała wyników niedawnych wyborów parlamentarnych. Jej przywódca, Georgi Haindrawa, dziwi się, że polski prezydent "angażuje swój autorytet we wspieranie reżimu Saakaszwilego". Zdaniem Haindrawy, w Gruzji są łamane prawa człowieka i nie ma wolnej prasy. Wspieranie takich rządów "nie przynosi więc polskiemu prezydentowi chwały".
Dziwi się Haindrawa, dziwiliśmy się i my. Przede wszystkim niezwykłej lekkości, z jaką pan prezydent rozstrzyga niesłychanie zawiły i skomplikowany konflikt gruzińsko-abchaski. W którym nawet ekspertom trudno jest jednoznacznie wskazać, kto ma rację. Bowiem rację tak na dobrą sprawę ma każdy.
Naturalnie można odnieść wrażenie, że we wsparciu Kaczyńskiego chodzi nie o Gruzję, a o Rosję. I że jego wsparcie jest tak naprawdę wyłącznie jej na złość. A w walce z Rosją Kaczyński wsparłby samego diabła. Czyżby działała tu jedna z głównych zasad polityki zagranicznej... USA? To wstrętny tyran, ale... nasz tyran?
Tyle że rodzi to zabawne sytuacje, z których prezydentowi trudno byłoby się wytłumaczyć. Oczywiście gdyby ktoś takich wytłumaczeń zażądał. Tutaj Kaczyński może być spokojny - polskie media lojalnie trzymają się wersji oficjalnej. Gruzja - dobra. Rosja - zła. Kosowo - niepodległość. Abchazja - nie niepodległość. Taka ściągawka wisi zapewne nad łóżkami ludzi polskich mediów.
Pomińmy już nawet pytanie, które wciąż jest bez odpowiedzi - dlaczego zdaniem prezydenta Kosowo zasługuje na niepodległość, a Abchazja nie. Rozumiemy, że o tym decydują Stany Zjednoczone. Gdy prezydent Bush mówi, że w Gruzji kwitnie wolność słowa i poszanowanie praw człowieka, taka jest prawda. Nawet jeśli Human Rights Watch twierdzi coś wręcz przeciwnego.
Jednak Lech Kaczyński weźmie dziś udział w defiladzie wojskowej z okazji Święta Niepodległości Gruzji. Stanie na trybunie obok Micheila Saakaszwili i będzie podziwiał gruzińskie czołgi, gotowe przeciwdziałać abchaskiej niepodległości. Która, w odróżnieniu od kosowskiej, jest głęboko "niesłuszna".
W tym samym czasie nieco dalej odbędzie się wielka manifestacja opozycji przeciwko reżimowi Saakaszwilego, sfałszowanym jej zdaniem wyborom, ograniczaniu wolności słowa i praw człowieka. Których to wartości Lech Kaczyński od czasów "Solidarności" jest żarliwym obrońcą.
Jak on to godzi?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
etatach ,jednym w PO i drugim jakim jest Pardon .
Kogo wy zatrudniacie w pardonie?