Według najnowszych badań, z kompleksami polskich nastolatek niewiele może się równać. Co druga z nich uważa, że jest za gruba. Więc siedzi w domu - przy komputerze. Czytaj
Jak denerwuje się dziś "Dziennik", w Polsce nabiera popularności kontrowersyjna gra internetowa "Miss Bimbo", o której pisaliśmy w marcu. Ta "zmieniająca małe dziewczynki w dziwki". Czytaj
W Szwecji wybuchł potworny skandal. Jeden z czytelników odkrył w zasobach Biblioteki Królewskiej tysiące pism z ostrą pedofilską pornografią. Ładnie skatalogowanych i dostępnych praktycznie dla każdego. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Oczywiście dzieci należy chronić przez zakazy - nie osobisty przykład, jak z internetu należy korzystać. Tymczasem, jak się okazuje, sieci nadużywają właśnie dorośli.
W Szwecji jest taka instytucja: BRIS, czyli Barnens Rätt i Samhället, Prawa Dzieci w Społeczeństwie. Przedwczoraj ogłosiła ona raport - mówiący o tym, co dzieci sądzą o internetowych nawykach swych rodziców.
BRIS ma to do siebie, że traktuje dzieci jak osoby i kontaktuje się z nimi bezpośrednio. Każde dziecko może na przykład napisać do BRIS o tym, co je trapi. W zeszłym roku z organizacją skontaktowała się ponad setka dzieci, nie na żarty zmartwionych tym, co rodzice wyprawiają w sieci.
Główna sprawa to oczywiście zamiłowanie tatusiów do stron porno i cybernetycznej niewierności. Pewien piętnastolatek napisał do BRIS tak:
Wygląda na to, że tata jest niewierny. Czytałem rozmowę w jego komunikatorze - byłem po prostu ciekawy. I widzę, że rozmawia, no, z młodymi dziewczynami. To obrzydliwe, bo sam ma 53 lata! I gadają tam o seksie, jak się będą spotykać i w ogóle. Chce się rzygać. Niedobrze się robi. Nie wiem, czy powiedzieć mamie, bo martwię się że się rozwiodą. Proszę powiedzcie: co ja mam robić?
Raport organizacji pokazuje, że to wcale nie dzieci spędzają przed komputerem najwięcej czasu. Na przykład 12-letnia dziewczynka skarży się BRIS, że prawie już nie rozmawia ze swoją matką, gdyż ona... przez większość czasu siedzi półnaga przed komputerem i zamieszcza w internecie swoje zdjęcia.
Z kolei pewna 13-latka pisze, że jej matka całą uwagę poświęca... grom komputerowym.
Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale moja matka właśnie zaczęła grać w "World of Warcraft". Siedzi nad tym dzień i noc i całkiem o mnie zapomina. A kiedy nie gra, jest jak zombie. Patrzy przed siebie i nic nie mówi. Nie radzę sobie najlepiej.
Ciekawie jest popatrzeć na świat dorosłych od drugiej strony. A zwłaszcza na ich hipokryzję - wieczne ostrzeganie przed niebezpieczeństwami internetu, z których samemu czerpie się z lubością.
W Szwecji dzieci mają przynajmniej gdzie pójść ze swymi problemami. A ile takich spraw jest w Polsce? Czy usiłujemy rozwiązywać problemy zakazami, bo dawanie przykładu przerasta nasze możliwości?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
No bo po co istnieje internet?
Czy tylko po to aby czytać bzdety na pardonie i innych forach, ciągle o tym samym? :P
a dziadkowie wciąż na necie-
Nic nie widzą, nic nie słyszą!
PO 4ever
A dłoń na zdjęciu z pewnością należy do 12stki, nie? xD
Można było dostać od zbrodniczego reżimu willę na Żoliborzu, zabraną na drodze grabieży rodzinie polskiego patrioty, mjrowi Lisie-Kuli, który bohatersko zginął w czasie wojny bolszewickiej - pod warunkiem, że poszło się na współpracę z bolszewikami i wydawało się kolegów z AK funkjonariuszom MBP,
Można było dostać sutą posadę politruka na PW i "nauczać" wybranych towarzyszy przez zaledwie dwa lata dialektyki marksizmu i leninizmu i dawać im za to dyplomy magistra i zielone światło do państwowych fuch i synekur - pod warunkiem, że poszło sie na współpracę z bolszewikami i wydawało się kolegów z AK funkjonariuszom MBP,
Można było żyć w luksusie, dostępnym jedynie dla wąskiej grupy WIERNYCH SŁUG STALINA i UTRWALACZY WŁADZY LUDOWEJ, gdy reszta społeczeństwa cierpiała głód i nędzę po powojennej zawierusze - pod warunkiem, że poszło się na współpracę z bolszewikami i wydawało się kolegów z AK funkjonariuszom MBP,
Można było rodzić bliźniaki o imionach Jarosław i Lech i chować ich w cieplarnianych i luksusowych warunkach, dostępnych tylko dla dzieci WIERNYCH UCZNI ŁAWRIENTIJA BERII - pod warunkiem, że poszło się na współpracę z bolszewikami i wydawało się kolegów z AK funkjonariuszom MBP.
Można i trzeba było kupować na każde uirodziny i imieniny dzieła zebrane Lenina i Stalina i wręczać je bliźniakom, by zaczytywali się w nich z pasją - pod warunkiem, że poszło się na współpracę z bolszewikami i wydawało się kolegów z AK funkjonariuszom MBP.
Można było żyć w tłustym luksusie i opływać w dobra materialne, wysyłać bliźniaczych synków za protekcją na studia, gdzie pisali swoje "prace" gęsto poprzetykane marksistowską demagogią i leninowskim barbarzyństwem - pod warunkiem, że poszło się na współpracę z bolszewikami i wydawało się kolegów z AK funkjonariuszom MBP.
Można było potem mieć spokój w czasie Stanu Wojennego i żyć pod kloszem tatusia Rajmunda i mamy Jadwigi - pod warunkiem, że poszło się na współpracę z bolszewikami i wydawało się kolegów z AK funkjonariuszom MBP.
Tylko ta "FAŁSZYWA TECZKA SB' mi tu nie pasuje.
Co nie, Jarek?
I tak dalej.
1. Sam siedzę i gram w WoW'a
2. Gra w wowa jest lepsza niż użeranie się z dorastającym dzieciakiem
3. W sumie to ona dba o swoje potomstwo, dla ich dobra zajmuje komputer i tym samym chroni je (nie uzależnia się od internetu)
Ps.
Z "World of Warcraft" naprawde tak jest jak zaczniesz grać to można spedzać tam całe dnie i noce ;]