"Powinna przestać istnieć" - pisze o niej w blogu Łukasz Warzecha z "Faktu". Jego zdaniem, nauczyciele nie powinni być uprzywilejowani. Bo to zawód jak każdy inny. Czytaj
Dziś w Warszawie demonstrowały tysiące nauczycieli. "Zarabiam 600 złotych na rękę" - to dramatyczne wyznanie młodej kobiety tłumaczy, czemu członkowie ZNP protestuja. Zobaczcie relację z manifestacji: Czytaj
Gdy w Warszawie przeciwko Romanowi Giertychowi protestował Związek Nauczycielstwa Polskiego, wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski wypomniał tej organizacji komunistyczną przeszłość. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Lubią o sobie mówić, że ich zawód jest ciężki. Bo praca z młodzieżą to udręka i stres. Bo gardło wysiada od ciągłego mówienia i krzyku. Bo zarobki są niskie.
Ale to samo mogliby powiedzieć o sobie przedstawiciele wielu innych grup zawodowych. Zwłaszcza ci, którzy pracują na własny rachunek. Może im też należałyby się dwa-trzy miesiące płatnego urlopu w roku?
A jeśli nauczycielom jest tak źle w ich zawodzie, to dlaczego się nie przekwalifikują?
Cieszy odwaga rządu, który chce uszczknąć nieco przywilejów nauczycielom i nałożyć na nich więcej pracy. Ale czy to się uda? Nie bez kozery "Dziennik" pisał o tym w marcu tak:
Podejmując decyzję o poważnym ruszeniu Karty nauczyciela, Donald Tusk wchodzi na minę. Na horyzoncie nie widać siły politycznej, która byłaby gotowa wesprzeć tę inicjatywę. W tym przypadku PO nie ma co liczyć raczej na swojego koalicjanta PSL. Przeciwna jest mniej lub bardziej cała opozycja: PiS i LiD. Politycy od prawa do lewa zdają sobie sprawę, że dobieranie się do karty doprowadzi natychmiast do zderzenia z wielkim lobby nauczycielskim, obecnym w Sejmie, a skoncentrowanym przede wszystkim w Związku Nauczycielstwa Polskiego.
I tak ten akt prawny, wymyślony przez pierwszą Solidarność i perfidnie wprowadzony w styczniu 1982 r. przez władze stanu wojennego, by kupić sobie nauczycieli, obowiązuje do dziś niemal nienaruszony. Podchody pod jego likwidację czy choćby poważną modyfikację co prawda były. Szybko jednak kończyły się klapą.
"Nauczyciele pokochali kartę, bo daje im ogromne zabezpieczenie socjalne, wszystko reguluje, o nic nie trzeba się martwić" - tłumaczy były minister edukacji w rządzie Jerzego Buzka prof. Mirosław Handke. Jak wielka to miłość, przekonał się sam, kiedy po objęciu fotela ministra z zapałem przedstawił koncepcję likwidacji Karty. "Natychmiast wybuchł straszny krzyk i musiałem się chyłkiem wycofać z likwidacji Karty. Potem próbowałem więc przy niej majstrować, tak by chociaż osłabić niektóre jej działania. Potrzeba było dużo forteli. Trochę zmian udało się wprowadzić, ale nie ukrywam, że to nie jest to, co chciałem" - wspomina Handke.
Mało jest w Polsce pozostałości po stanie wojennym, które bronione byłyby z równą pasją jak Karta Nauczyciela. A może uważacie, że tej grupie zawodowej należą się specjalne przywileje? Ale za co?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska