To nie pomyłka. Nawet tak zwana "stolica polskiego Ciemnogrodu" ma dosyć mimowolnego obdarowywania swą własnością Kościoła katolickiego za pośrednictwem Komisji Majątkowej. Czytaj
Osobliwy zapis konkordatu, zgodnie z którym Kościół swe sprawy finansowo-gospodarcze może prowadzić według prawa kanonicznego, już odbija się czkawką. W aferze Stella Maris. Czytaj
Nie ma to jak być księdzem. W Polsce. Państwo funduje ci kursy z ekonomii, Opel - tani samochód, zaś Era - tanią komórkę. Nie ma to jak być księdzem. W Polsce. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Taka sieć to niespełniony sen prałata Jankowskiego. Prałat Mobile miało być kolejnym filarem jego biznesowego imperium. Z prałatem nie mógł sobie poradzić arcybiskup Gocłowski - jednak nowy metropolita, Sławoj Leszek Głódź, utemperował ekstrawaganckiego księdza w tempie ekspresowym. Biskup Głódź sam ma pewne, powiedzmy sobie, wady - jednak aura skandalu, nieustannie Jankowskiemu towarzysząca, zniecierpliwiła nawet jego.
Mimo to pomysł na telefonię komórkową Głódź uznał za dobry - i chciał go przejąć, o czym pisaliśmy w czerwcu. Wraz z planowanym przez Jankowskiego partnerem - Orange. Zdaniem dzisiejszej "Trybuny", rozmowy o tym toczyły się na forum episkopatu: który o stworzeniu katolickiej sieci komórkowej myślał od dawna.
Ponieważ biskupi nie mogli dojść z Głódziem do porozumienia w kwestiach finansowych, jego plan ostatecznie upadł. Storpedował go podobno mający duże wpływy rzecznik episkopatu - ks. Józef Kloch. Przypadkowo współtwórca katolickiego portalu opoka.org.pl.
Który miał grać główne skrzypce w nowym pomyśle - tym razem z Plusem w roli głównej. Polkomtel, właściciel Plus GSM, wciąż kontrolowany jest przez Skarb Państwa. Może dlatego porozumieć się z nim łatwiej.
Współpraca z Polkomtelem zaowocowała już uruchomieniem pierwszego dużego projektu - o czym z dumą doniosła wczoraj Katolicka Agencja Informacyjna. Nowy "pielgrzymkowy serwis społecznościowy" e-Pielgrzymka, firmowany przez Opokę, dzięki pomocy Plusa wzbogacono o wiele nowoczesnych rozwiązań - na przykład galerie MMS-ów czy system lokalizacji grup pielgrzymkowych.
Rola Plusa jest tu trochę niejasna. Przedstawiciel spółki, Dariusz Matuszak, mówi o "wspieraniu nowoczesną techniką pielgrzymów" oraz o "służbie człowiekowi". Na ile jest to po prostu wspólny, państwowo-kościelny biznes, nie wiadomo. Podobnie niejasne jest, na jakich zasadach w kościelnych interesach uczestniczy Polkomtel.
I dlaczego pomaga de facto budować pierwszy wielki katolicki serwis społecznościowy. Opoka, która jest oficjalnym kościelnym aportem projektu, dumnie prezentuje na swej witrynie logo Plusa: jako "partnera technologicznego". Jak się ocenia, Plus zainwestował już w projekt kilkanaście milionów złotych.
"Trybuna" przypuszcza, że specjalne numery, jakie Plus przyporządkowuje w swej sieci poszczególnym pielgrzymkom, to właśnie zalążek nowej sieci komórkowej. Układ będzie najpewniej taki, że Polkomtel dostarczy infrastruktury i obsługi, zaś Kościół - nazwy. I klientów.
Oczywiście sieć komórkowa daje Kościołowi spore możliwości prowadzenia działalności, nazwijmy to, statutowej. Ale też stanowi obecnie jeden z najlepszych biznesów na świecie. Usługi religijne oferowane przez nową sieć, na przykład biogramy świętych patronów, cytaty z Biblii, modlitwy, programy chrześcijańskich stacji radiowych i telewizyjnych, raczej będą odpłatne. Dochód nie do pogardzenia - tym bardziej, że nie wiąże się dla Kościoła z praktycznie żadnymi wydatkami.
A zatem, po raz kolejny, dzięki niesłychanej wielkoduszności państwa, Kościół katolicki ma okazję do zrobienia znakomitego interesu. I to nie angażując w najmniejszym nawet stopniu kapitałów własnych, a koszty i obsługę przedsięwzięcia przerzucając w całości na partnera biznesowego.
Kościół wnosi do spółki obszerny rynek i specyficzną, niezwykle lojalną klientelę. Zapewne złośliwi zakrzykną, że Kościół w praktyce sprzedaje korporacji swoich wiernych. Ale w biznesie liczy się przecież sprawność w generowaniu zysków przy jak najmniejszych nakładach - nie opinie złośliwych.
Przyznać zaś trzeba, że w biznesie Kościół radzi sobie coraz lepiej - bez zbędnych sentymentów wyzyskując ekonomicznie wszelkie atuty, jakie daje mu jego szczególna pozycja duchowa w Polsce.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
PO 4ever
Fajnie by było, wyspowiadać sie przez telefon komórkowy. He he
"... bez zbędnych sentymentów WYZYSKUJĄĆ ekonomicznie wszelkie atuty" - pewnie mają dokładac do interesu ? A słowo WYZYSKUJE - smiech na sali , zwykły biznes , to ze bulimy ponad miare za rozmowy telefoniczne ( Polkomtel otrzymał kare ) to jest OK . Pani Magda jak zwykle : ignorancja , brak (udawaniwe) znajomosci prostych zasad robienia pieniedzy . Popluc sobie na kosciół zawsze mozna . Mamy XXI wiek , Hartmanowa pewnie ma telefon na korbke , porusz sie dorożką i pali w piecu . Kosciół jak wszyscy idzie do przodu , a ze robi na tym pieniądze - STRASZNA RZECZ .