Podczas gdy Obama i Clinton postanowili walczyć do sierpnia, McCain zainaugurował właśnie kampanię prezydencką. I to raczej po jego stronie są sondaże. Czytaj
Amerykę i świat czeka słynna zmiana. Barack Obama zgarnął większość głosów elektorskich i to on zostanie następnym prezydentem USA. Zobacz jak do tego doszło. Czytaj
U Demokratów bez zmian. W Pensylwanii wygrywa polityczny Rocky - Hillary Clinton. I zapowiada walkę o prezydenturę do samego końca. Własnego, partii, Ameryki, a może nawet i świata. Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
Dla wyznawców Chrystusa Pakistan to piekło na ziemi. Czytaj
Półtora roku pracy wywróci się o jeden dokument? Czytaj
W środku nocy w całej Ameryce odezwały się komórki. To Barack Obama SMS-em zawiadamiał swoich wyborców, kogo wybrał na wiceprezydenta. Jedni byli oburzeni, że im spać nie daje, inni wniebowzięci, że wybrał takiego świetnego kandydata.
A wybrał doświadczonego senatora z Delaware, speca od spraw międzynarodowych Joe Bidena. Zważywszy że to nazwisko już od kilku dni było na szczycie listy potencjalnych wiceprezydentów Obamy, decyzja ta nie powinna być zaskoczeniem.
Ale jest, choćby dla Marcina Gadzińskiego, dziennikarza "Gazety" i autora bloga Biały Domek, który pisze, iż Biden ma wiele zalet, na czele z tym, że jest starszym, białym panem i w przeciwieństwie do Obamy świetnie zna się na sprawach międzynarodowych, może się również pochwalić długoletnim doświadczeniem.
Jednak dla wyborców Obamy te zalety mogą się okazać wadami. Biden to człowiek od dawna związany z waszyngtońską śmietanką - czymś, od czego Obama się odcina jak może. Kilkakrotnie startował w wyborach prezydenckich. Pełnił i pełni ważne funkcje, aktualnie jest przewodniczącym senackiej komisji spraw zagranicznych. Wśród Demokratów znany jest jako jeden z nielicznych teraz "jastrzębi". Częściowo popierał politykę bezpieczeństwa administracji Busha. Momentami mówi niemal jak McCain. Hasło "zmiany" brzmi w jego towarzystwie groteskowo.
Na dodatek senator Biden jest gadułą i ma niezwykłą skłonność do gaf. Zdarzało mu się w czasie walki o nominację (Biden startował bez powodzenia w tegorocznym wyścigu) niezbyt przychylnie mówić o Obamie, co natychmiast wykorzystał sztab McCaina, wypuszczając taką oto reklamówkę:
Czy Obama strzelił sobie tym wyborem w stopę? Nie wiem. Na pewno Biden jest idealnym dopełnieniem dla kandydata Demokratów. Może przyciągnąć wyborców Hillary Clinton, którzy się wahali, czy tym razem nie zagłosować jednak na Republikanów. Z drugiej strony, jako przeciwieństwo Obamy czyni hasła zmiany czy uwolnienia się od waszyngtońskiego lobby niewiarygodnymi. A swoim wiekiem, ścieżką kariery i bezkompromisowymi wypowiedziami wręcz przypomina przeciwnika.
Tylko po co głosować na podróbkę, skoro można mieć oryginał? A jeśli denerwuje nas oryginał, to i podróbki nie polubimy.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
osama binladen