Chodzi o psy - mieszańce niebezpiecznych ras. Chore na agresję, z byle powodu zamieniające się w krwiożercze bestie. Czytaj
To nie tak miało być, zdaje się mówić zaskoczona feministyczna aktywistka. A my mówimy: co w tym zaskakującego? Czytaj
Wojną skończylo się pierwsze posiedzenie zespołu przyjaciół zwierząt. Platforma, jak to Platforma, wołała: kastrować! Czci i godności zwierzaków broniła opozycja. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Powód to proponowany przez posłów Platformy przepis, który nakazuje miłośnikom niebezpiecznych zwierząt oddać je do ogrodów zoologicznych. Nie przewiduje jednak żadnego odszkodowania z tego tytułu. Nowe prawo - jeśli zostanie uchwalone - będzie obejmowało gatunki z listy zwierząt niebezpiecznych. Przygotowuje ją i ogłasza w rozporządzeniu minister środowiska. I już to zrobił, ale termin wejścia w życie rozporządzenia jest ciągle przesuwany. A to dlatego, że przekazywane przez hodowców okazy nie pomieściłby się w ogrodach zoologicznych.
Bo właśnie tylko ogrody zoologiczne, instytucje naukowe i - co ciekawe - cyrki mają w Polse prawo trzymać śmiertelnie niebezpieczne zwierzęta. Ponieważ jednak nie ma obowiązującej listy takich gatunków, zakaz jest na razie teoretyczny. Zgodnie z nim osoby prywatne nie mogą hodować m.in. pytonów, anakond, skorpionów, czy pająków czarnych wdów.
Co ciekawe, podobnych ograniczeń nie ma w innych krajach Unii Europejskiej, choć - oczywiście - hodowle są poddane kontroli odpowiednich służb. Dlatego miłośnicy skorpionów czy jadowitych węży podnieśli alarm. Na swojej stronie www.powiedznie.info zamieścili m.in. wszystkie akty prawne, które regulują interesującą ich sferę. A także propozycję własnego rozwiązania - hodowla tylko dla tych, którzy uzyskają odpowiednie zezwolenie i poddadzą się nadzorowi inspekcji weterynaryjnej. Jest też apel o poparcie. W imię obrony świętego prawa własności:
W ciągu 6 m-cy (gatunki zaliczone do kategorii I) lub w ciągu 12 miesięcy (gatunku zaliczone do kategorii II) od wejścia w życie rozporządzenia, należy „zalegalizować” posiadanie, czyli uzyskać zezwolenie na ich posiadanie i zgłosić je do rejestru, albo... je oddać za darmo! Jeśli regionalny dyrektor ochrony środowiska nie wyda zezwolenia, to też zwierzaka trzeba będzie oddać za darmo! (...) Skoro nakazują oddać za darmo zwierzęta posiadane w dobrej wierze, i (do czasu wejścia w życie rozporządzenia) całkowicie legalnie, będzie to rozbój w biały dzień, z naruszeniem art.21 Konstytucji RP.
Hodowcy przekonują, że ich pupile jeszczego nikogo w Polsce nie zabiły. W przeciwieństwie do agresywnych psów - zwłaszcza mieszańców - które w naszym kraju są trzymane masowo, a potrafią być śmiertelnie niebezpieczne.
Corocznie odnotowuje się w Polsce szereg nieszczęśliwych przypadków śmierci spowodowanych ukąszeniem przez osy, szerszenie czy nawet hodowlane pszczoły. Częste są przypadki śmierci powodowanej przez psy.
Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że państwo działa w tym momencie wybiórczo. Niewątpliwie też - żądając oddania legalnie kupionych zwierząt - chce sięgnąć bezprawnie po cudzą własność. Ale może to jest ten moment, w którym prawo właśności należy ograniczyć, by chronić innych przed jadowitymi skorpionami, pająkami i wężami?
Tylko, czy zakaz, jeśli wejdzie w życie, będzie egzekwowany. Sądzę, że raczej skończy się na zepchnięciu handlu i hodowli śmiertelnie niebezpiecznymi gatunkami do podziemia. I to będzie naprawdę groźne.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Pomysł dobry - zrozumienie społeczne złe.
PO 4ever
Ponadto ceny tych zwierząt są zwykle wysokie, więc już widzę, jak hodowca biegnie oddać je za darmoszkę...
PO 4ever
@LadyRotten
Skoro tak twierdzisz to ok.
PO 4ever