Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje... prezydent naszego miasta. Czytaj
Słynne słowa Kaczyńskiego o internautach doczekały się wykorzystania w reklamie. Wykorzystującym jest pewien mało znany sklep internetowy. Zobacz, czy Cię to śmieszy! Czytaj
Donald Tusk nawet nie wie, że w Chinach robi za... modela. Otóż nasz premier OD ROKU widnieje na bardzo zabawnej językowo stronie internetowej pewnej chińskiej firmy, produkującej wszelkiego rodzaju galanterię. Czytaj
Na szczęście umie oddzielić sferę zawodową od prywatnej. Czytaj
Bóg sprawiedliwie obśmiewa wszystkie wielkie religie. Czytaj
Student Oksfordu nie uprawia seksu z byle kim. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
W polskim internecie pojawiła się strona niemal otwarcie promująca prostytucję nieletnich. Czytaj
Z młodymi klerykami, w nocy dorabiającymi jako prostytutki, zabawiał się dżentelmen, który niegdyś niósł trumnę Jana Pawła II. Czytaj
Wygląda na to, że seryjnego gwałciciela z Zielonej Góry w ogóle nie ma. Czytaj
Stało się! Już kochamy kampanię wyborczą. Czytaj
O sprawie napisał "Przekrój". Rzeczywiście, po wejściu na internetową witrynę radomskiej diecezji trudno nie zauważyć banera z hasłem: "Specjalna oferta dla księży" i zdjęciem Opli oraz Chevroletów.
– W umieszczeniu reklam nie widzę nic złego. Skoro strona może sama na siebie zarobić, to po co brać na nią pieniądze od kurii – tłumaczy ksiądz Jacek Wieczorek z diecezji radomskiej. Diecezja od dochodów z reklam nie płaci podatków, bo wliczane są one do puli pieniędzy przeznaczanej na cele kultu religijnego.
A strona internetowa może być uznana za narzędzie ewagelizacyjne. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że na witrynie diecezji znajdziemy także inne reklamy - w większości organizacji i przedsięwzięć kościelnych. Z kolei zmyślny diler (znalazł znakomity sposób na dotarcie do wybranej grupy docelowej) stosuje upusty także dla przedstawicieli wielu innych zawodów, m.in. prawników, lekarzy, żołnierzy, policjantów czy dziennikarzy.
Dochody, jakie z reklam na swojej stronie www czerpie radomska diecezja, też zapewne nie są wysokie. Chyba, że reklamodawcy płacą stawki bardzo oddalone od rynkowej średniej. Ale na podobne rozwiązanie nie zdecydowali się - przynajmniej na razie - księża z innych diecezji. Powinni brać wzór z przedsiębiorczych webmasterów z Radomia? Bo chyba nie ma sensu zabraniać takiej działalności.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
"to nie jest tak, że mamy jakąś obsesję na punkcie Kościoła katolickiego." - MH
Trzeba dążyć do rządów kontraktowych, rządów specjalistów a nie populizmu i ogłupiania obywateli Polskich.
Tyle miałem do powiedzenia.
Zhierarhizowana 20-sto wiekowa tradycja. Dba o kapitał ludzki i zaplecze socjalne pracowników, rozbudowuje centrum dystrybucji usług i dba o swój "target".
Wspiera rozwój naukowy na wszystkich szczeblach edukacji: od przedszkoli po wyższe uczelnie.
Posiada własną unikalną sztukę sakralną.
Dzisiejsi przedsiębiorcy powinni brać przykład z tej świetnie prosperującej i nadal rozwijającej się firmy.
Jaką masz moralność?...
Nie po to ktoś został księdzem by nic z tego nie mieć. Kościół wygrał wojne z komunizmem a zwycięzcy należą się wojenne łupy.