Trzeba to przyznać: najrozsądniej osobliwą wypowiedź premiera Tuska z 9 września, o tak zwanej kastracji chemicznej, skomentował... Jarosław Kaczyński. I postawił w tej sprawie ciekawą hipotezę. Czytaj
Premier najwyraźniej chce pokazać, że jest twardy. Za słowami pójdą czyny. W Polsce pedofile będą kastrowani chemicznie. Czytaj
Minister sprawiedliwości twórczo rozwija zaprezentowaną przez Donalda Tuska koncepcję karania za pedofilię. Czytaj
Wybranie przez Niemców Polski na miejsce przeprowadzenia Holokaustu staje się dla naszego kraju przekleństwem. Czytaj
Wizerunek kontrowersyjnej maskotki trafił na łamy jednej z polskich gazet. Czytaj
Ale to nie oznacza wcale, że nie może być naprawdę ostro. Czytaj
No bo przecież nie musiała być tak wyzywająco ubrana, prawda? Czytaj
Polska prowincja często okazuje się być gniazdem zepsucia i seksualnej patologii. Czytaj
W tej sprawie skandal goni skandal. Co się jeszcze zdarzy? Czytaj
Policja mówi, że to legalne, ale nie poleca takiego źródła zarobkowania. Czytaj
Kilka dni temu świętowaliśmy rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. Lecz czy rzeczywiście jest co czcić? Czytaj
"Rzeczpospolita" powtarza za Robertem Gwiazdowskim kuluarową plotkę ze szczytu ekonomicznego w Krynicy: całkiem nieoczekiwany i szokujący komunikat premiera o przyjęciu przez Polskę euro już w roku 2011 miał służyć tylko i wyłącznie "wybiciu klina klinem" i odwróceniu uwagi od kastracyjnego "chlapnięcia".
Jak już pisaliśmy, nie tylko nam wypowiedź Tuska wydała się jakąś dziwaczną, niepojętą histerią, swą agresywnością całkiem nie licującą z powagą urzędu premiera. I znów - wyrazy uznania dla Jarosława Kaczyńskiego, którego instynkt nie zawiódł. Prezes PiS odgadł, co się właściwie stało, i nie zawahał się postawić na szali PiS-owskiego radykalizmu karnego, by przywołać Tuska do porządku.
Wypadło to, przyznać trzeba, poważnie i przekonywająco. Gdy na temat praw owiec głos zabiera wilk, słuchamy go z uwagą.
Jest też inny wariant. Nikt nie wie, dlaczego Tusk to "chlapnął", ale już następnego dnia minister Ćwiąkalski miał mu wytłumaczyć, że to co powiedział jest sprzeczne z prawem i będzie niezwykle trudne do przeprowadzenia. W takim razie dlaczego brnął w to choćby w "Kropce nad i"? Liczył że "zagada" problem i post factum dowiedzie, że wcale nie "chlapnął" - tylko wpierw dogłębnie przemyślał?
Ale skoro tak, dlaczego palnął kolejną bzdurę na temat wprowadzenia euro? Swą wypowiedzią o euro Tusk wszystkich zaskoczył - najbardziej zaś... ministra finansów. Eksperci zrobili oczy jak spodki, bowiem w świecie ekonomii równało się to zapowiedzi, że w przyszłym roku polski statek kosmiczny "Orzeł" wyląduje na Marsie.
Ale najciekawsze jest co innego. Otóż niektórzy kastracyjną wypowiedź Tuska odebrali jako przejaw siły i twardości. A jeśli jest wręcz przeciwnie? Jeśli premier goni w piętkę, a to, że poniosły go emocje, jest dowodem wyczerpania nerwowego?
Zaś zapowiedzi Janusza Palikota o rychłym zastąpieniu Tuska przez Schetynę nie są tylko zwyczajowymi majaczeniami Człowieka w Różowej Marynarce?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
W przeciwnym razie bedzie biegal od gilotyny do gilotyny z toporem w rece.
w ręce .
Przecież problem tych kreatur tkwi (niestety) w głowie.. obciąć głowę?
http://www.tinylink.pl/test-iq