Rzecznik Praw Obywatelskich przedobrzył. Jego najnowszy pomysł, że ochrona zdrowia kobiety jest niezgodna z konstytucją, może rozgrzebać pieczołowicie od 15 lat uklepywaną mogiłkę problemu aborcji. Czytaj
Kobieta puch marny, istotka zwiewna, krucha, uczuciowa i delikatna jak mgiełka? Już nie. Stereotyp "słabej płci" idzie do piachu. Dzisiejsze młode Polki są coraz bardziej agresywne i okrutne. Czytaj
Minister Zdrowia wkurzyła kobiety już po raz drugi. Tym razem - solidnie. Po zakazie "cesarek" na życzenie - centralny rejestr wszystkich ciąż. Taki mały totalitaryzm - łamiący, tak mimochodem, zasadę tajemnicy lekarskiej. Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
Dziewczyna była regularnie dręczona przez kolegów i koleżanki. Bez większego powodu. Czytaj
Dla wyznawców Chrystusa Pakistan to piekło na ziemi. Czytaj
Nazywa się Arthrotec Forte. Jest na receptę, ale u nas... wiadomo. W roku 2007 sprzedaż leku wzrosła DWUKROTNIE. Epidemia artretyzmu?
W roku 2006 sprzedano 145 tys. tabletek. Rok później - 280 tysięcy. Zapewne część z nich naprawdę wzięli ludzie, których bolały stawy. Ale większość to prawdziwa skala aborcji w Polsce.
Że Arthrotec "spędza", jest tajemnicą poliszynela. Ktoś na tzw. "dzieciach nienarodzonych", obsesji naszych polityków, robi świetny biznesik. Pigułki z aptek trafiają do internetowych hurtowni. Ze sprzedażą środków poronnych nikt się nie kryje. Polak zawsze znajdzie wyjście z paranoicznej sytuacji, jaką zafunduje mu władza.
"Dziennik" nazywa całą sprawę "procederem" i alarmuje, że ma on już co najmniej jedną ofiarę śmiertelną. Ale dla Polek, za które decyduje "moralna większość", sprawa jest prosta. Przesyłka w niekrępującej paczce. Dwa razy po cztery tabletki. I "po kłopocie".
Biznes jak marzenie. Ktoś z natury podejrzliwy może się zastanawiać, czy producent leku Arthrotec nie jest przypadkiem cichym sponsorem obrońców życia tak zwanego poczętego. W aptece za 10 tabletek zapłacimy 20 złotych. W internecie 15 złotych kosztuje JEDNA. Czarny rynek? Pewnie. A ktoś myślał, że Delikatesy?
I tak taniej, niż u pana doktora. Któremu w szpitalu "sumienie nie pozwala", ale u siebie w gabinecie sumienie, wraz z marynarką, odwiesza się na kołek.
Nielegalny handel lekami jest, oczywiście, nielegalny. Sprzedający niczego się jednak nie boją. Podają adresy, telefony. Ryzyko jest wkalkulowane. W marcu sąd w Toruniu skazał na 7 lat sprzedawcę, który handlował od 4 lat. Fałszował recepty. Miał chłopina pecha, bo jednej z jego klientek się zmarło. Ale jeśli nikt nie umrze, jest "spoko".
Kobieta z Białegostoku dostała półtora roku w zawieszeniu. A i tu sprawa była dramatycznie medialna: Arthrotec kupiła sobie pani w ósmym miesiącu, u której lek wywołał przedwczesny, domowy poród. Dzieciątko go nie przeżyło, zaś policja, badając sprawę dzieciobójstwa, zainteresował się też handlarką.
Zapasy internetowych hurtowni są - dosłownie - mordercze. 135 tys. tabletek wystarczy na 20 tys. aborcji. Towar zalega, więc trzeba go jakoś klientkom wcisnąć. Że zerowego poziomu wiedzy Polek w tych kwestiach czujnie strzegą Tron i Ołtarz, Polkom można wcisnąć cokolwiek. Dobrze choć, że biorą preparaty dla ludzi - a nie dla bydła, jak swego czasu w Samoobronie.
Chcesz szybko i skutecznie? Weź od razu nie osiem, ale dziesięć. Końska dawka, część "pacjentek" dostanie zakrzepicy żył. Policja? "Monitorujemy internet". Z zerowym skutkiem.
Podobnym, jak w przypadku mądrej i pięknej ulotki, jaką wyemitowało Ministerstwo Zdrowia do powieszenia w polskich aptekach.
Stosowanie preparatów leczniczych w celu dokonania nielegalnej aborcji jest nie tylko niezgodne z prawem, ale jest również bardzo poważnym zagrożeniem dla zdrowia i życia.
Ach tak. Kobiety, za które decyduje Trójca Święta: pan, wójt i pleban, na pewno ze strachu schowają się do mysiej dziury. Ale popyt rodzi podaż: jeśli w mysiej dziurze będzie internet, to i tak ciążę spędzą.
Drogo, ryzykownie, barbarzyńsko, lekiem na stawy i wrzody żołądka. Ważne, iż moralność publiczna na tym nie ucierpi. Co z tego, że prohibicja zawsze rodzi podziemie handlowe? Co z tego, że "kompromis aborcyjny" to ani kompromis, ani aborcyjny, tylko fikcja dla świętego spokoju, żeby się episkopat nie czepiał?
Co z tego, że któraś sobie czasem zgaśnie, bo tabletki na wrzody żołądka żre jak cukierki? Bo w cywilizowany sposób ciąży przerwać jej nie wolno?
Nic. Kara boża. Bantustan. Boże, coś Polskę. Arthrotec Forte. Kiedy nadejdą "te dni".
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
A potem tysiące bezdzietnych małżeństw nie ma szans na adopcje.
walka z kościołem
walka z radiem maryja
walka z PISem
Walka z rodziną
walka z Prezydentem
walka z TVP publiczną
walka z opozycją.Po
POparcie dla.
anty katoli
aborcjonalistow
platformy
pedałow i lezb
rozwodów
tvn u
wyborczej
kures,,twa
wolnych zwiazków nie małżenskich