Środek zimy. Kolejne kraje europejskie pozbawione rosyjskiego gazu. Nasz wiceminister gospodarki chce ograniczać dostawy tego surowca dla przemysłu. Pora zacząć panikować? Czytaj
My tu o kryzysie, a premier szusuje po włoskich stokach. Według PiS-u to totalna kompromitacja, a Donald Tusk powinien natychmiast wracać. Czytaj
Donald Tusk w sejmowej debacie o gospodarce bronił dziś stanowiska: tniemy zamiast wydawać. Jak powiedział, wierzy, że to jedyny sposób na wyprowadzenie Polski z kryzysu. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Aż dziw, że media jeszcze o tym nie trąbią! Aż dziw, że sami nie zatrąbiliśmy! Na szczęście jest Leszek Miller, który na łamach blogu złośliwie komentuje pekińskie umizgi premiera Tuska. A jest co komentować. Na przykład taki oto uroczy cytat z wczorajszego powitania w Szanghaju:
Przyjechałem tutaj, aby potwierdzić, że Polska bezwzględnie szanuje chiński model rozwoju. Ten model, co widać gołym okiem, przynosi nadspodziewanie duże efekty. Polacy jak żaden naród rozumieją źródła i znaczenie chińskiego sukcesu.
I z dzisiejszego spotkania z premierem i prezydentem Chińskiej Republiki Ludowej:
Cały świat słyszał o waszych wielkich sukcesach, ale trzeba przyjechać i zobaczyć, żeby zrozumieć, jaka to skala, jakie to wielkie, niepowtarzalne osiągnięcie.
Słowa jak z innej epoki. Poprzedniej. Tym ciekawsze, że - jak słusznie zauważa Leszek Miller - jeszcze kilka miesięcy temu Tusk bojkotował olimpiadę. Odważnie, w pierwszym szeregu, jako jeden z niewielu zachodnich przywódców. Dziś z tego zostało niewiele. Tylko po co robimy z siebie wasala Chińczyków?
Poseł Paweł Poncyljusz z PiS też tego nie rozumie. I uważa, że gra niewarta świeczki:
Mimo że sama należę raczej do osób pragmatycznych i wiem, że z Chińczykami rozmawiać należy, ja również pod poddańczymi słowami premiera się nie podpiszę. I w przeciwieństwie do premiera nie znajduję zrozumienia dla źródeł chińskiego sukcesu.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Może by zmienił opinię?
"Widok Donalda Tuska w chińskim Pałacu Ludowym przyprawił mnie o mdłości, ale także o poczucie wstydu. Wizyta, jaką szef polskiego rządu odbywa właśnie w Chińskiej Republice Ludowo-Demokratycznej jest doskonałym przykładem na cynizm i hipokryzję obecnej ekipy rządowej.
Jeszcze kilka miesięcy temu Donald Tusk był tak oburzony łamaniem praw człowieka w Chinach i Tybecie, że ostentacyjnie nie wziął udziału w tak ważnej i apolitycznej w sumie imprezie, jaką było otwarcie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Co więcej zapowiedział, że na tej imprezie nie postanie noga żadnego przedstawiciela jego rządu. Nie minęło kilka tygodni a dwóch czołowych ministrów rządu Tuska Grzegorz Schetyna i Mirosław Drzewiecki złożyli w Chinach wizytę akurat w terminie zbiegającym się z ostatnimi dniami Igrzysk i ceremonią ich zamknięcia"
Tam panuje Komuno-wilczy kapitalizm, straszny system posiadający wady obydwóch.
Premier Tusk mówi o współpracy gospodarczej z narodami pięćdziesiątkrotnie liczniejszym.