Wokół Pawlaka powstał układ towarzysko-biznesowy, donosi "Dziennik". PO na razie nie chce komentować. Liczy, że sam Pawlak wyjaśni sprawę. Czytaj
Jeśli PiS ruszy Niesiołowskiego, będzie odwet. Platforma zapowiada, że dobierze się do PiS-owskiego marszałka, Krzysztofa Putry. Czytaj
Łatwiejszy dostęp do broni w Polsce? Posłowie zgodnie mówią, że to kiepski pomysł. A Platforma woli nie pamiętać, że Czuma w ogóle coś na ten temat mówił. Czytaj
Wybranie przez Niemców Polski na miejsce przeprowadzenia Holokaustu staje się dla naszego kraju przekleństwem. Czytaj
Wizerunek kontrowersyjnej maskotki trafił na łamy jednej z polskich gazet. Czytaj
Ale to nie oznacza wcale, że nie może być naprawdę ostro. Czytaj
No bo przecież nie musiała być tak wyzywająco ubrana, prawda? Czytaj
Polska prowincja często okazuje się być gniazdem zepsucia i seksualnej patologii. Czytaj
W tej sprawie skandal goni skandal. Co się jeszcze zdarzy? Czytaj
Policja mówi, że to legalne, ale nie poleca takiego źródła zarobkowania. Czytaj
Kilka dni temu świętowaliśmy rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. Lecz czy rzeczywiście jest co czcić? Czytaj
Bal u prezydenta nie wypalił. Ważni przywódcy nie przyjechali, mniej ważni uciekli przed "godziną zero", a kiedy Maryla Rodowicz zaczynała swe harce na scenie, Teatr Wielki straszył pustymi miejscami. Może to i lepiej. Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski już przed galą określił ją mianem "wiejskiej potańcówki". Tańców co prawda nie było, ale obciachu i tak nie zabrakło.
Nie dociera to jednak do PiS-u. Joachim Brudziński w Radiu Zet tak skomentował wypowiedź Chlebowskiego:
Jeśli czołowa postać Platformy Obywatelskiej mówi do Polaków, do dziennikarzy, że z balu u prezydenta zrobiła się wiejska potańcówka i mówi to pan Chlebowski, to ja bardzo żałuję, że w politologii nie ma określenia wiejski głupek. Chętnie bym takiego określenia użył pod adresem tych, którzy dla potrzeby doraźnej walki politycznej są w stanie zdezawuować wszystko.
Zdezawuować wszystko? Może bez przesady. To tylko nie najwyższych lotów żarcik, a nie obraza majestatu. Ale posłowie PiS idą dalej. Tadeusz Cymański dziwi się, jak to się dzieje, że Artur Górski, autor rasistowskiego ataku na Obamę, jest powszechnie potępiany, podczas gdy naszego prezydenta można bezkarnie obrażać. "Subtelna" różnica między "końcem cywilizacji białego człowieka" a "wiejską potańcówką" niespecjalnie do niego dociera.
A marszałek Niesiołowski tylko nieśmiało przypomina, że Brudziński nie reprezentuje intelektualnego skrzydła PiS-u:
Na szczęście już po gali. Zapomnijmy o żenujących występach, jakie nam zafundował prezydent w najważniejsze święto państwowe, zapomnijmy o tym, kto był, a kogo nie i która dama miała niefortunnie dobraną kieckę. I zerknijmy na najważniejszy zegar IV RP. Byle do 2010!
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Pozdr.