Kiedyś walki frakcyjne na lewicy były pilnie strzeżoną tajemnicą wewnętrzną. Dziś toczą się publicznie. W blogach. Tak właśnie podgryzają się Marek Borowski (SdPl) i Leszek Miller (PL/Samoobrona). Czytaj
Czy sprawdzi się teoria mówiąca, że elektorat Leszka Millera stanowią przedstawiciele nomenklatury partyjnej i państwowej z czasów PRL wraz z rodzinami? Czytaj
Jest w Polsce miasto, w którym lewica wzięła niemal wszystko. I dobrze wiadomo, komu to zawdzięcza. Czytaj
Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie - parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. Jak niegdyś Mickiewicz, Słowacki czy Stanisław August Poniatowski. Czytaj
Polska młodzież chce, by szkoła uczyła o seksie. Bo, jak się okazuje, nastolatki nad Wisłą to seksualni analfabeci, którzy pilnie potrzebują fachowej pomocy. Czytaj
Zaczęła się nieoficjalna żałoba narodowa po tragedii w Halembie. Pytanie, czy to musi tak wyglądać i czy musimy brać w tym udział. Czytaj
Dobrali się, trzeba przyznać. Czytaj
Beatyfikacja papieża osiadła na mieliźnie. Oficjalnie to sprawa procedur, nieoficjalnie - celowe wyhamowanie słynnego "Santo Subito". Czyżby JPII z jakichś powodów naprawdę nie zasługiwał na aureolę? Czytaj
Nastolatka zrobi bardzo wiele dla przedmiotów widzianych za sklepową szybą. No bo dlaczego nie? Czytaj
Tydzień temu w USA wywołał sensację tekst z "Newsweeka" - mówiący o tym, że Biblia nie zabrania małżeństw gejów. Ale jest nawet gorzej. Dokładnie przeczytane, Pismo Święte w ogóle homoseksualizmu nie odrzuca. Czytaj
Karol Karski z PiS rusza na odsiecz. Czytaj
W Internecie pojawiło się nagranie, które może narobić sporo kłopotów kandydatowi PO. Czytaj
Widzicie ten fotomontaż? Za jego umieszczenie w internecie 33 –letni nauczyciel angielskiego dostanie najprawdopodobniej pół roku więzienia w zawieszeniu, bo obraził uczucia religijne. Gdzie się to zdarzyło? A tu, w Polsce. Czytaj
Pisze o tym Jacek Harłukowicz w "Gazecie Wyborczej Wrocław":
Działaczy SLD przepytali naukowcy z Centrum Badań nad Życiem Politycznym Wolnego Uniwersytetu w Brukseli przy współpracy z Instytutem Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Wiosną tego roku rozdali anonimowe ankiety uczestnikom 16 zjazdów regionalnych Sojuszu, w tym dolnośląskiego. Dr Anna Pacześniak, koordynator projektu z Uniwersytetu Wrocławskiego: - To ludzie reprezentatywni dla partii, bo najbardziej zaangażowani w jej życie.
Wyniki tych badań są zaskakujące. "GW" pisze nawet o "konsternacji w dolnośląskim SLD". Nic dziwnego, skoro (podaję za "GW"):
a) "Aż 62 procent działaczy SLD z Dolnego Śląska uważa, że dla dobra gospodarki państwo powinno się trzymać od niej z daleka".
b) "35 proc. jest za sztandarowym dla ekonomicznych liberałów podatkiem liniowym, a 72 procent opowiedziało się za współpracą lewicowego z nazwy SLD z partiami liberalnymi".
c) "28 proc. badanych uważa homoseksualizm za sprzeczny z naturą człowieka".
d) "48 proc. sprzeciwia się legalizacji małżeństw osób tej samej płci".
e) "71 proc. nie chce legalizacji miękkich narkotyków".
f) "42 proc. chce przywrócenia kary śmierci, tyle samo twierdzi, że szkoła powinna uczyć przede wszystkim dyscypliny".
g) "60 procent przyznało, że chodzi do kościoła".
Oczywiście, zapewne większość działaczy SLD to - w mniejszym, lub większym stopniu - lewica. Ale cała partia - jak widać z powyższych badań - ma chyba raczej charakter centrowy. Po prostu pozycjonuje się jako lewica na scenie politycznej.
Ale czy to rzeczywiście zaskoczenie? Przecież w dobie największych triumfów SLD, partią tą kierował Leszek Miller, zdeklarowany zwolennik wolnego rynku. De facto centrowiec. Także Aleksandra Kwaśniewskiego trudno chyba nazwać lewicowcem.
Pamiętajmy, że SLD to partia, której największą siłą jest dawny aparat PRL-owski. A więc ludzie, którzy byli bardziej zainteresowani robieniem karier w ówczesnej rzeczywistości, niż budowaniem socjalizmu. Prawdziwie lewicowa była raczej pierwsza "Solidarność".
Sądzę, że w późnych latach 80. PRL-owscy prominenci byli osobiście zainteresowani prywatną własnością i możliwością robienia interesów. Więc bez zbędnych sentymentów zamienili socjalizm na kapitalizm i przekształcili się w biznesmenów. Trudno od takich ludzi oczekiwać, że ogłoszą się nagle przeciwnikami wolnego rynku i zwolennikami rozbudowanych praw pracowniczych.
Pamiętajmy też, że ostatnie lata PRL to rządy wojska i milicji. A więc ludzi, dla których wartością samą w sobie jest dyscyplina i porządek. Może właśnie z tęsknoty za tamtymi czasami bierze się poparcie dla kary śmierci. I może też obyczajowy konserwatyzm - jakże charakterystyczny dla czasów PRL.
Ciekawe jak w takich samych badaniach wypadłyby PO i PiS. Może okazałoby się, że wszystkie te nasze duże partie skupiają ludzi o niemal identycznych poglądach? I tylko udają lewicę, prawicę i centrum ze względów marketingowych?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Ideały natomiast są dobierane w zależności od społecznego zapotrzebowania
I tak Tusk jest niewierzący
ale ponieważ dawało to większe szanse wygranej w wyborach stał sie wierzący przynajmniej w deklaracji.
Tusk był liberałem a stał sie populistą jak inni bo to mu daje słupki odpowiedniej długości.
Typowy szmalcowniczy światopogląd: władza dla szmalu. Ażeby mieć władze daje się d..y naokoło każdemu, kapuje, etc.
Dlatego powstała I "Solidarność".
Dlatego na siłę się dzisiaj ich nie dopuszcza do głosu. I spycha na margines życia.
A promuje Bolków, Lolków, cycate Lolki, i inne takie...