Najlepsze zespoły rockowe szukają w naszym kraju inspiracji, śpiewają o ważnych wydarzeniach z historii Polski. Szkoda, że nie potrafią tego robić polscy muzycy. Czytaj
Wydarzenia historyczne stają się ważnym elementem polskiej kultury masowej. Czytaj
Były prezydent i przywódca "Solidarności" doczekał się hymnu na swoją cześć. Metalowa kapela obiecuje kolejne utwory o znanych Polakach. Strach się bać? Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Dla wyznawców Chrystusa Pakistan to piekło na ziemi. Czytaj
Półtora roku pracy wywróci się o jeden dokument? Czytaj
Bo to wszystko dlatego, że jesteście młodzi, głupi i Boga w sercu nie macie. Czytaj
Sabaton dzięki 40:1 stał się jednym z najbardziej znanych w Polsce zespołów metalowych. Pisały o nim nawet mainstreamowe media - które zazwyczaj nad ostrym graniem się nie pochylają. Klip do piosenki 40:1 przygotowany przez jednego z fanów okazał się absolutnym hitem - na YouTube był oglądany 1,5 mln razy.
Utwór sławi bohaterstwo 720 polskich żołnierzy Września '39, którzy przez cztery dni bronili pozycji pod Wizną na linii Narwi przed atakiem 42-tysięcznej armii Wehrmachtu. Rzeczywiście jest porywający, zwłaszcza w połączeniu ze słynnym już klipem z YT. Szwedzi kilka dni temu po raz kolejny przyjechali na koncerty do Polski. Tym razem wszystkie bilety zostały sprzedane. Występ 11 listopada w Gdańsku oczywiście okazał się sukcesem. Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", muzyków docenił nawet arcybiskup gdański Sławoj Leszek Głódź, który przekazał im przez pełnomocnika szablę oficerską z czasów II wojny światowej.
A w Internecie - na portalu menforum.pl - pojawiła się petycja do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o nadanie muzykom z Sabatonu Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej V klasy. Szwedzi naprawdę na niego zasłużyli? Czy też jesteśmy świadkami kolejnego polskiego absurdu? Jarek Szubrycht, dziennikarz i muzyk deathmetalowy uważa, że to drugie. W swoim blogu przypomina:
Trudno podejrzewać ich [muzyków z Sabatonu - BK] o jakiekolwiek szczególne sympatie czy sentymenty, poza autentycznym uznaniem dla kunsztu wojennego – z równym entuzjazmem przejawianym pod adresem feldmarszałka Rommla („Ghost Divison” to wspomnienie triumfalnego pochodu przez Francję w 1940 roku), czy Sowietów, którzy dali Niemcom łupnia pod Kurskiem („Panzerkampf”).
Na tej samej zasadzie docenili też męstwo polskich obrońców Wizny.
Dzięki temu Sabaton miał na swoich październikowych koncertach w Polsce publiczność liczną i wdzięczną, w odróżnieniu od innych przedstawicieli gatunku, którzy zwykle mogą w naszym kraju liczyć jedynie na garstkę zapaleńców. No i dobrze, niech mają, niechby na tym się skończyło… Ale nie, my przecież nie znamy umiaru. Zamiast potraktować zainteresowanie szwedzkich metalowców naszą historią jako miłą anegdotę, robimy z tego sprawę wagi państwowej.
Szwedzi przyjeżdżają do Wizny, dostają ryngraf od harcerzy, w sieci pojawia się petycja, by nadać im order.
Dalszy ciąg? Będzie, oczywiście, że będzie. Sabaton – tu już ich o cynizm posądzam, niestety – rozpoczął ponoć pracę nad piosenką upamiętniającą bohaterskie przewagi Dywizjonu 303 w angielskich chmurach. Klip do tego powinien im nakręcić Mistrz Wajda, a kolejny koncert grupy musi się odbyć 15 sierpnia pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Premier wręczy im wówczas honorowe obywatelstwo, generalskie lampasy, ordery Virtuti Militari i talon na węgiel, a prezydent uderzy się w obleczoną w t-shirt Sabaton pierś, przepraszając szwedzkich metalowców za Czarnieckiego, Kmicica i zawstydzająco niegościnną Częstochowę.
Warto więc powiedzieć stop zanim podniosły spektakl zamieni się w komedię. A "40:1" stanie się drugim "Jozinem z bazin".
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
nie ma mowy o jakimkolwiek orderze za jakąkolwiek piosenkę.
Faktem jest, ze Sabaton to kawałek najlepszego metalu, jaki obecnie jest tworzony na Ziemi. Jednak jeśli chodzi o petycję, to w internecie wiszą różne durnoty, przede wszystkim na "pardonie" i nikt sobie nimi nie powinien zaprzątać głowy.
Swoją drogą "fani" Sabatonu, którzy poznali ten zespół dopiero po "40:1", to się mogą schować ze swoimi żadaniami i petycjami, bo oni zwyczajnie nie czają tej muzyki i widzą tu jakieś patriotyczno - nacjonalistczne podteksty. Jakby sobie dokładnie przesłuchali płytę, to są tu obok Polakow także gloryfikowani Niemcy (Ghost Division), Ruscy (Panzerkampf), Alianci jako jedność (Union). Nie jest to płyta "o tych wielkich Polakach".
Jakbyś poszukał, to byś znalazł również "Fortecę". Chłopaki grają znacznie agresywniej niż "Lao" i mają jeszcze lepsze, full of patriotism teksty.
Straszliwy żal mnie ogarnia jak widzę rozmiary podniety tym kawałkiem (znam takich co mają linki do tego w opisach GG od miesięcy) czy ten naród jest aż tak zakompleksiony?