Jak podaje popularny rosyjski portal turystyczny, pewne niemieckie biuro podróży wpadło na świeży pomysł - oferuje Niemcom możliwość dokończenia tego, co nie udało się im 67 lat temu. Zdobycia Kremla. Czytaj
Przykładem dla nas ma być Turcja, o której względy biją się i Rosja, i Zachód. A w Polsce już tej zimy może zabraknąć gazu. Czytaj
Świeckiej republice grozi bowiem przemiana w islamskie państwo wyznaniowe. Przynajmniej według jednego z amerykańskich ekspertów ds. Bliskiego Wschodu. Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
Niemcy osłabną. Rosja osłabnie. Kto na tym skorzysta? Odpowiedź może być jedna: Polska. Będziemy regionalnym mocarstwem. Jak w XVI i XVII wieku. A naszym rywalem będzie inne staro-nowe mocarstwo - Turcja. Z którą będziemy rywalizować o Bałkany.
Swój status będziemy zawdzięczać Stanom Zjednoczonym. W ich interesie jest, żebyśmy stali się potęgą gospodarczą i wojskową. Dlatego będą nam pomagać. I to bardzo.
Możemy nawet skorzystać na tym terytorialnie. Na wschodzie.
Utopia? Być może. Ale taką właśnie wizję kreśli w "Rzeczpospolitej" George Friedman, amerykański politolog sympatyzującz z republikanami.
Friedman przekonuje, że: a) tarcza antyrakietowa nie ma znaczenia, to tylko gadżet; b) NATO i UE słabną; c) Rosja - póki co - rośnie w siłę i jest coraz bardziej ekspansywna; d) Niemcy ulegają Rosji.
A jednak Stany Zjednoczone nie porzucą Europy Środkowej. Nie pozwolą Rosji na dalszą ekspansję na zachód. Na kogo w tej sytuacji muszą postawić? Na Polskę.
Friedman tłumaczy:
- Polska znajduje się w wyjątkowo newralgicznym punkcie – pomiędzy Rosją a Europą. To sprawia, że jesteście dla Ameryki naturalnym sojusznikiem, jedynym krajem, który będzie w stanie powstrzymać rosyjskie ambicje. Tak więc, czy obie strony tego chcą, czy nie – zbliżenie między naszymi krajami jest nieuniknione. To kwestia geografii.
Efekt: Amerykanie "uczynią Polskę potężną". - Amerykańska strategia w takich przypadkach jest zawsze taka sama - tłumaczy Friedman. - Pomoc w zbudowaniu potężnej gospodarki i transfer technologii wojskowych na gigantyczną skalę.
Zdaniem tego politologa, Amerykanie nie będą bronić Polski w razie agresji ze strony Rosji. To Polska ma obronić się sama. Ale żeby miała jak - musi być potężna. Dlatego Amerykanie będą w nas inwestować. Tak jak kiedyś pomogli Niemcom, Korei Południowej, czy Izraelowi.
W rezultacie, Polska stanie się środkowoeuropejskim mocarstwem. I "odzyska swoją historyczną rolę regionalnego lidera. Rolę, jaką odgrywała I Rzeczpospolita" - przekonuje Friedman. A w nas w takiej chwili wzbiera duma i już słyszymy łopot skrzydeł naszej husarii pod Wiedniem.
No właśnie: Wiedeń. Rozgromiliśmy tam kiedyś Turków. Zdaniem Friedmana, czeka nas powrót do tamtej epoki:
- Polska jako mocarstwo wkrótce będzie zresztą miała znacznie poważniejsze zmartwienie. Konkurencyjną, nową potęgą w Europie stanie się bowiem w XXI wieku Turcja. Przewiduję, że dojdzie do konfliktu tych państw na Bałkanach.
Kiedy to wszystko nastąpi? Friedman szacuje, że swoją mocarstwową pozycję Polska może zbudować w ciągu najbliższych 20-30 lat. Co więcej, w dłuższej perspektywie Rosja osłabnie. Stąd m.in. Turcja jako nasz główny rywal.
Czyżbyśmy znów mieli być przedmurzem chrześcijaństwa?
Jak Wam się podoba ten scenariusz Friedmana? Realny? Sensowny? Chcecie, żeby tak było?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Ech, szkoda, że nie można ufać Ameryce... byłoby naprawdę dobrze. ;)
Jesliby naprawdę chcieli z nas zrobic mocarstwo to idea jest piękna. W koncu dobrze by było miec status światowego mocarstwa prawda? Nawet największy rusofil nie zaprzeczy.
Dlatego lubię czytać przeróżne wizje "konserwatywnych politologów".
Jako poeta i pisarz - nie da sie ukryć, że mam dość nieskrępowaną wyobraźnię.
Toteż mam szereg alternatywmych wizji dla Polski. Jednak przedstawienie przyszłości naszej Ojczyzny nie spotkałoby się z przychylnym przyjęciem wśród userów Pardonu.
Więc lepiej zmilczę :-)
Powiem tylko krótko. Obecnie nie widzę dla Polski żadnej świetlanej przyszłości.
Nie widzę w ogóle żadnej przyszłości.
I tutaj niczym się nie różnię od naszych wspaniałych elit politycznych, które nami rządzą.
Oni też nie widzą.