Źle jest. Polska służba zdrowia, w dużej mierze zależna od Jerzego Owsiaka, może się całkiem posypać. Owsiak ma problemy ze sponsorami. Podobno kryzys jest. Choć rząd mówi, że go nie ma. Czytaj
Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurek Owsiak rozstaje się z Telewizją Polską. Od września zamierza tworzyć własny kanał telewizyjny. Czytaj
Rozpoczyna się XVIII finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tymczasem niektórzy mają już dosyć ogólnonarodowej histerii związanej z Orkiestrą. Czytaj
Jest śmiesznie i nikt nikogo o antysemityzm nie posądza. No, prawie. Czytaj
Skandal goni skandal. W tej samej szkole! Czytaj
Czy potrzeba seksu zawsze przeważa nad rozsądkiem? Dowiemy się tego w wielkim eksperymencie, który zostanie przeprowadzony za kilka miesięcy. Czytaj
Gimnazjalistka stojąca przy taśmie 24 godziny non stop - to zwykły widok w jednym z zakładów pod Legnicą. Czytaj
Warszawskie gimnazjalistki już wiedzą jak sobie radzić w życiu. Czytaj
To nie żart, to nauka. No, prawie. Czytaj
Uciemiężona maturzystka staje się nową gwiazdą walki o wolność. Czy o co oni tam teraz walczą. Czytaj
Brytyjscy bezrobotni z okolic Norwich są zszokowani nową strategią jednej z miejscowych firm. Czytaj
Dla wyznawców Chrystusa Pakistan to piekło na ziemi. Czytaj
Półtora roku pracy wywróci się o jeden dokument? Czytaj
Zapewne nigdy byśmy się nie dowiedzieli jak wyglądają kulisy Wielkiej Orkiestry, gdyby nie publikacja w "Polsce – Gazecie Wrocławskiej" pod znamiennym tytułem "Komercja zabija serca". Dziennikarze ujawnili finansowe żądania niektórych artystów:
Niedzielny koncert Elektrycznych Gitar w Jeleniej Górze będzie kosztował organizatorów 20 tys. zł. Wrocław za Arkę Noego wynegocjował cenę 12 tysięcy (standardowa stawka to 18 tys. zł), Bracia Cugowscy wzięli o tysiąc złotych mniej.
Dziś o kosztach "charytatywnych" występów innych wykonawców informuje "Rzeczpospolita". Zespół De Mono weźmie w Olsztynie 22 tysiące złotych. Nie wiadomo ile dostanie Szymon Wydra, który chciał od miasta Łodzi 30 tysięcy. Ostatecznie mu podziękowano, lecz znalazł zatrudnienie w Białymstoku.
Taka sytuacja zirytowała Jurka Owsiaka. Nawiązując do artykułów prasowych założyciel i szef Wielkiej Orkiestry wydał emocjonalne oświadczenie:
chcę rozumieć, że wszystkie te zespoły, po odliczeniu rzeczywistych kosztów podróży, resztę pieniędzy wpłacą na konto Orkiestry. Jeśli nie mają takiego zamiaru, to po pierwsze - MY DZIĘKUJEMY ZA GRANIE (…) nie róbcie, Szanowni Artyści, wiochy i nie łamcie zasad, które są z nami od wielu, wielu lat.
"Polska" skomentowała słowa Owsiaka w sposób bardzo patetyczny:
Jurek Owsiak postanowił przepędzić przekupniów ze świątyni dobroczynności.
W tym miejscu pojawiają się jednak pytania. Czy do czasu wczorajszej publikacji w "Gazecie Wrocławskiej" Owsiak nie miał pojęcia o finansowych żądaniach artystów? Nie świadczyłoby to najlepiej o jego metodach kierowania Orkiestrą. No chyba, że wszędzie stosuje zasadę "róbta co chceta" i dopiero dzień przed Finałem dowiedział się jak WOŚP funkcjonuje w terenie.
Patrząc na Jurka Owsiaka przez pryzmat jego medialnego image można by nawet tak pomyśleć. Lecz szef Orkiestry nie jest wyłącznie natchnionym, entuzjastycznym i radosnym (a po pewnym czasie zachrypniętym) panem znanym z telewizyjnych transmisji Finałów. Owsiak to przede wszystkim sprawny organizator i biznesmen.
Blogerka 1maud przypomina o działalności należącej do Fundacji WOŚP spółki Złoty Melon, której prezesem jest oczywiście Owsiak. Powody założenia spółki są wyjaśnione na jej stronie internetowej:
Wyodrębnienie spółki podyktowane było przepisami, a przede wszystkim chęcią wyraźnego oddzielenia działalności statutowej Fundacji WOŚP od dodatkowej (zarobkowej). Oddzielny podmiot gospodarczy oznacza bowiem czytelny i przejrzysty sposób prowadzenia działalności.
1maud wizja Owsiaka-biznesmena niezbyt się podoba. I zwraca uwagę, że w przypadku Złotego Melona trudno mówić o przejrzystości:
Kiedy wrzucałam pieniądze do puszki, to wrzucałam je z przeznaczeniem na określony cel. Moje pieniądze miały służyć zakupowi konkretnej aparatury medycznej,. A nie tworzyć pole do zarabiania bliżej mi nieznanej grupie ludzi. Ale ok., można ewentualnie przełknąć, bo założenie jest takie, aby dochód z działalności zasilał konto WOŚP. Szukałam, więc sprawozdań finansowych spółki. Nie ma.
Złoty Melon dysponuje prawami do posługiwania się logiem WOŚP, czyli słynnym serduszkiem. Umieszcza je na gadżetach typu kubki lub koszulki i sprzedaje we własnym sklepie internetowym wraz z płytami nagranymi podczas Przystanku Woodstock. Sprawne funkcjonowanie tej spółki ukazuje, że Owsiak mocno stąpa po ziemi, a z WOŚP uczynił dochodowy biznes. "Róbta co chceta" oznacza w jego przypadku robienie pieniędzy.
I tu ponownie docieramy do zasadniczej kwestii. Trudno uwierzyć, by tak obrotny człowiek nie miał pojęcia o powszechnym zjawisku płaceniu grubej kasy muzykom. Jerzy Owsiak milczał na ten temat aż do chwili, gdy zajęła się nim prasa. Dopiero wtedy wydał pełne oburzenia oświadczenie.
Jak widać, nawet bardzo szlachetna działalność nie chroni człowieka przed pogrążeniem się w hipokryzji.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
bezpośrednio kasę pomijając prąd, paliwo
i naklejki owsikowego biznesu ???