Nie tak dawno imigrantów ze wschodniej części Unii witano z otwartymi ramionami. Dziś obraża się ich, bije, morduje i grozi im wysadzeniem domów. Czytaj
Europa chyba nie przepada za Polakami. W Norwegii chcą się pozbywać "polskiego gówna", a w Wielkiej Brytanii rozpoczęła się ostra walka z naszymi rodakami. Czytaj
Kogo można obrażać w Wielkiej Brytanii? Hindusów? Nie. Murzynów? Też nie. Żydów? Na pewno nie. Polaków? Oczywiście, że tak! Czytaj
Po co oni to robią? Czytaj
"Kryminalne władze" dokonują kryminalnych czynów? Czytaj
Brutalna prawda prosto w oczy. Czytaj
Niewygodna prawda o katastrofie pod Smoleńskiem. Czytaj
Można odetchnąć pełną piersią. Czytaj
Rocznicowy pokaz miłości bliźniego trwa. Czytaj
Zjazd "Solidarności" to miał być mecz do jednej bramki. Ale coś poszło nie tak. Czytaj
Tak plecie szef parlamentarnego zespołu zajmującego się katastrofą smoleńską. Czytaj
Jest na to wyrok sądu. Czytaj
W 2008 roku doszło do gwałtownego wzrostu liczby ataków na naszych rodaków zamieszkujących Zjednoczone Królestwo. Wzbudziło to spore zaniepokojenie polonijnych organizacji na Wyspach. Jedna z nich sporządziła raport, którego treść przytacza portal goniec.com:
Według raportu, jaki przygotowało Zjednoczenie Polskie, w ubiegłym roku zanotowano 20-proc. wzrost przypadków ataków na polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii. Raport podaje jedynie przypadki opisane przez brytyjskie media i przytacza 60 publikacji, zarówno z dużych narodowych gazet, jak i lokalnych tytułów opisujących takie przestępstwa.
Co ciekawe, do większości agresywnych zachować wobec Polaków dochodzi na głębokiej prowincji. Zjednoczenie Polskie stara się wyjaśnić przyczyny tego smutnego zjawiska:
Wielu Polaków, którzy trafili na wieś, sami pochodzą ze wsi i nie miało okazji, by nauczyć się angielskiego, ani w Polsce, ani po przyjeździe do Wielkiej Brytanii. Na ogół mieszkają w prymitywnych warunkach, w rozproszeniu, są podatni na wyzysk ze strony najemców mieszkań, pracodawców i narażeni na huśtawkę nastrojów miejscowej ludności podburzanej przez negatywne wobec imigrantów relacje prasowe.
Polscy działacze uważają, iż rola mediów jest kluczowa. Wprawdzie ostatnio brytyjskie brukowce jakby nieco zaniechały kampanii antypolskich oszczerstw, lecz w każdej chwili mogą do nich powrócić. By temu zapobiec, Zjednoczenie Polskie proponuje szereg działań integrujących Polaków z Brytyjczykami, np.:
Uczynienie bardziej dostępnymi nieodpłatne lekcje języka angielskiego, a ponadto umożliwienie nauki języka angielskiego w miejscu pracy. (…) Zatrudnienie większej liczby mówiących po polsku pracowników w lokalnych służbach publicznych, w tym w policji. (…) Lokalna służba zdrowia powinna organizować akcje, które dadzą wszystkim obywatelom Unii Europejskiej możliwość rejestracji u lekarza.
Czy takie kroki pomogą uchronić Polaków przed atakami? To zapewne zależy od stopnia desperacji Brytyjczyków. Jeśli na Wyspach kryzys się pogłębi, to żadne akcje afirmacyjne nie pomogą.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Prócz tych złych dzielnic to kraj ludzi w miarę racjonalnych(prócz tego ze tam każdą pornografię się cenzuruje poniżej pasa)
Przykładów, w których się Gastarbeiter już nie chce nie należy szukać w kosmosie.
Jesli nie dogadali się z miejscowymi żulami (a po jakiemu mieli sie dogadać, po polsku?), więc dla tamtych są pierwszymi do spuszczenia "wp...dol".
W Polsce byłoby w małych miasteczkach - DOKŁADNIE TAK SAMO.
Mentalność ludzi, z miejsc, gdzie trudno o pracę wszędzie jest taka sama.
"a hahary żyją!!!".
Sami sobie na takie coś zapracowaliśmy.
Książke możnaby napisać o zachowaniach Polaków za granicą i przez trzy czwarte tej ksiązki bylyby same złe rzeczy.
Tak ze to nie dziwne,ze Angole nas nie lubia